W paszczy szaleństwa 1995

In the Mouth of Madness

Po tajemniczym zaginięciu niezwykle popularnego pisarza horrorów, jego wydawnictwo wynajmuje Johna Trenta, by ten odszukał miejsce gdzie się ukrywa. John szybko odkrywa, że Cane wszystko ukartował, a mapę do swojej kryjówki ukrył na okładkach książek. Po kilku dniach poszukiwań Trent wraz z Lindą Styles odnajduje Hob’s End, ale… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 20 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sam Neill
jako John Trent
Julie Carmen
jako Linda Styles
Jürgen Prochnow
jako Sutter Cane
David Warner
jako Dr Wrenn
John Glover
jako Saperstein
Bernie Casey
jako Robinson
Peter Jason
jako Pan Paul
Charlton Heston
jako Jackson Harglow
Frances Bay
jako Pani Pickman
Kevin Rushton
jako Strażnik
Gene Mack
jako Strażnik

Fabuła

Po tajemniczym zaginięciu niezwykle popularnego pisarza horrorów, jego wydawnictwo wynajmuje Johna Trenta, by ten odszukał miejsce gdzie się ukrywa. John szybko odkrywa, że Cane wszystko ukartował, a mapę do swojej kryjówki ukrył na okładkach książek. Po kilku dniach poszukiwań Trent wraz z Lindą Styles odnajduje Hob’s End, ale to co tam zastaje jest wiernym odzwierciedleniem książek i początkiem ogarniającego świat szaleństwa. Asmodeusz

Gatunek
Horror, Fantasy
Słowa kluczowe
krew, papieros, przemoc, strzał w głowę zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1995-08-18 (kino), 1994-12 (świat)
Dystrybutor
IMP
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
John Carpenter's In the Mouth of Madness (USA) (tytuł pełny)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
95 minut
Budżet
14 000 000 USD

Recenzje

Właśnie takie horrory "przemawiają" do mnie najbardziej. 9
  • 2007-02-25
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Jest to jeden z moich ulubionych horrorów, który straszył mnie jak miałem "naście" lat. Niedawno odświeżyłem sobie ten film i muszę przyznać, że podobał mi się on jeszcze bardziej niż kiedyś. Jest to zapewne spowodowane tym, że za czasów kiedy byłem pięknym chłopcem, moja wrażliwość na horrory, było stosunkowo wysoka i zdarzało mi się wzrok kierować w inną stronę. Teraz i uroda, i wrażliwość mniejsza, to i większe zapatrzenie w ekran :)

Wracając jednak do samego seansu. Mamy tu do czynienia ze świetną i niekiedy mocno zaskakującą fabułą. To w głównej mierze ona jest esencją - przysłowiowym rodzynkiem w cieście - filmu. Jednak po 10 minutach oglądania, okazuje się, że to nie jest jedyne suszone winogrono, jakie znajdziemy w tym cieście, Bo zaraz na początku, rzuca nam się do bębenków świetna - jak to u Carpentera zwykle bywa - muzyka. Jest dopasowana idealnie do klimatu, który jest kolejną perełką w tym filmie. Atmosfera jest gęsta, mroczna, czasem aż nieznośna - gdy człowiek czuje, że coś się zaraz zdarzy, z reguły nic się nie dzieje. To jest właśnie piękne w klimacie - to on buduje cały nastrój, całą grozę, przygotowując nas do zdarzeń, o których nie mamy pojęcia. Idąc dalej tropem pochlebstw - aktorzy. Według mnie Sam Neill spisał się bardzo dobrze. On zawsze jakoś kojarzył mi się z produkcjami telewizyjnymi, bądź drętwo obyczajowymi, a tu? Bardzo miłe zaskoczenie – według mnie, jest on nieocenioną częścią tych wszystkich elementów filmu, które wyżej wymieniłem. Na koniec zalet, zachowałem sobie koniec - filmu oczywiście. Jest on taki, jaki uwielbiam. Zaskakuje, rozśmiesza, pobudza do zastanowienia, a także powoduje mieszane uczucia - ten jego diabelski śmiech...

Po tylu ciepłych słowach, można się zastanowić, czemu tylko 9 a nie 10? No cóż, film ma swoje wady, których nie sposób nie zauważyć. Są one jednak na tyle drobne, że nie psują nam seansu. Mimo wszystko, należy je wymienić. A więc, aktorka partnerująca naszemu naszemu głównemu bohaterowi jest dosyć cienką artystką. Przynajmniej w tym filmie. W ogóle zagrała na odwal, zero wkładu, zero uczucia, ot, kolejna rólka w życiorysie - za to 10 pasów na plecy. Dalej - efekty specjalne. No niestety, po twórcy filmu "COŚ", spodziewam się skoku wzwyż ponad tyczką, a nie miękkie lądowanie i spaloną próbę. Tu się zawiodłem, bo to wszystko wygląda dosyć sztucznie. To chyba wszystko, na co mogę sobie ponarzekać, czyli w sumie nie wiele.

Myślę, że nie ma co się zastanawiać - jeśli ktoś nie widział, to niech jak najszybciej to nadrobi, bo jest to kino - pod względem fabuły - dosyć wysokich lotów. Polecam!

________________________

MOJE (+/-):

+klimat, +fabuła, +muzyka(!), +Sam Niell, +zaskakuje +potrafi przestraszyć, +początek i zakończenie(!)

-średnie efekty, -aktorka partnerująca Samowi

8 z 9 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 2

Avatar square 200x200

Czudi 2013-04-20 7

Lovecraft – Trzeba przyznać, że film dość dobrze buduje klimat, atmosfera szaleństwa gęstnieje bardzo sugestywnie, główny bohater jest wiarygodny, a stan jego psychiki ciekawie przedstawiony. Nie wszystkie środki wyrazu mi się podobały – niebieski autobus nie straszy, efekty specjalne słabe, nawet jak na czas powstania filmu, ale jest ich mało i to nie one wpływają na wartość filmu;)
Polecam jako całkiem niezły horror osobom, dla których nie flaki, a klimat liczą w tym gatunku

Martyr 2009-07-03 10

Świetny film – Trochę zakręcony, ale mimo to świetny.

Współtworzą