Człowiek z księżyca 1999

Man on the Moon

Rzecz dzieje się w Stanach Zjednoczonych. Komik Andy Kaufman (Jim Carrey) rozpoczyna opowieść o swoim życiu. W dzieciństwie marzył o występach w telewizji. Do połowy lat 70. gościł na scenach niewielkich klubów w Los Angeles zabawiając publiczność m.in. naśladowaniem Elvisa Presleya. Właśnie numer z Presleyem okazał się tym, w… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 12 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jim Carrey
jako Andy Kaufman
Danny DeVito
jako George Shapiro
Courtney Love
jako Lynne Margulies
Paul Giamatti
jako Bob Zmuda
Vincent Schiavelli
jako Maynard Smith
Jerry Lawler
jako On sam
Gerry Becker
jako Stanley Kaufman
Leslie Lyles
jako Janice Kaufman
Bobby Boriello
jako Mały Andy Kaufman
George Shapiro
jako Pan Besserman
Bob Zmuda
jako Jack Burns
Melanie Vesey
jako Carol Kaufman

Fabuła

Rzecz dzieje się w Stanach Zjednoczonych. Komik Andy Kaufman (Jim Carrey) rozpoczyna opowieść o swoim życiu. W dzieciństwie marzył o występach w telewizji. Do połowy lat 70. gościł na scenach niewielkich klubów w Los Angeles zabawiając publiczność m.in. naśladowaniem Elvisa Presleya. Właśnie numer z Presleyem okazał się tym, w którym po raz pierwszy całkowicie zaakceptowała Andy'ego publiczność... Anonimowy

Gatunek
Biograficzny, Dramat, Komedia
Słowa kluczowe
nagość, święty mikołaj, telewizja, aktor zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2000-05-12 (kino), 1999-12-20 (świat), 2001-05-21 (dvd)
Dystrybutor
Vision
Wytwórnia
Universal Pictures
Mutual Film Company
Jersey Films zobacz więcej
Kraj produkcji
Japonia, Niemcy, USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
Andy Kaufman (USA) (tytuł roboczy)
Der Mondmann (Niemcy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
118 minut
Budżet
52 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Wspomnienie z dzieciństwa 8

Właśnie skończyłem oglądać film pt. "Człowiek z księżyca". I wiecie co? To był chyba jedyny... Nie, inaczej: chyba żałuję że go... Nie, też nie dobrze. Nie. Nie potrafię wyrazić tego, co czuję w tej chwili. Tego czegoś, co kłębi mi się w żołądku, w głowie. Palce mi drżą, a na policzku wciąż jest ta mała nitka łzy, która przebiegła mi po nim na koniec filmu.

Ostrzegam: jeśli jeszcze się zastanawiasz, czy obejrzeć ten film - nie czytaj dalej! Już w tym miejscu mówię Ci: leć do sklepu, kupuj film i się nim delektuj w domu, dopiero potem czytaj dalej - może to Ci pomoże.

Andy Kaufman, bohater "Człowieka..." powiedział mi wprost: to nie jest dobry film. A zaraz potem go polecił, wychwalając przede wszystkim swoją rolę w nim. Intrygujące, prawda? Andy nie miał łatwo: od początku chciał tylko rozśmieszać ludzi, jednak mało kto śmiał się z jego żartów. Wbrew sobie musiał sparodiować Elvisa, co przyniosło mu rozgłos, dzięki czemu jego skandaliczna kariera poszła do przodu: przez coraz lepszej renomy bary i kluby, aż do telewizyjnych show na żywo.

Obcowanie z Kaufmanem dostarcza od początku mnóstwa emocji: od zażenowania jego stresem podczas pierwszych występów, aż do lekkiego uśmieszku pod nosem kilka występów później. Zdążysz nawet wybuchnąć śmiechem!, ale niech to cię nie zwiedzie: to nie jest komedia..

Andy był komikiem specyficznym: nie wychodził na podium, nie wkładał ręki do kieszeni i nie opowiadał dowcipów. Nie dostawał braw. Chciał szokować, eksperymentować. Często po prostu przeginał: zapasy z kobietami, symulowanie złamań. Stworzył sobie nawet sobowtóra - ale tego raczej widz pewnym być nie może. Po prostu to, co widzimy okazuje zmyłką, której nie można przewidzieć - nawet będąc na nią nastawionym. Ale to jedna strona medalu.

Drugą jest ujęcie Andy'ego w rękach reżysera, Milosa Formana. I to właśnie stanowi o wielkości tego obrazu: podczas ostatniego występu Andy pokazuje całą swoją naturę, okazuje się zaginionym dzieckiem, które płacząc, krzycząc i wierzgając nogami próbuje zwrócić na siebie uwagę, stara się być docenianym. Pragnie szczęścia. I los pozwala mu to osiągnąć, serwuje mu powrót do dzieciństwa. Staruszka ożywa, Św. Mikołaj daje mu prezenty, a tłum śmieje się aż do łez..

Że Kaufman umarł? Przecież jego dorobek pozostał. Nawet zza grobu potrafił podnieść publiczność, sprawić by śpiewała razem z nim.

A może jednak nie odszedł? A może został tylko duchem, jak to sugerują neony pod koniec filmu. Może przetrwała tylko pamięć o nim?

Nie wiem, co sugeruje zakończenie. A gdybym wiedział, i tak bym nie powiedział. Ja idę oglądać film jeszcze raz, a wy... Przecież go już oglądaliście, prawda?

0 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Tytuł filmu, jest nawiązaniem do piosenki zespołu R.E.M. o Andym Kaufmanie z płyty "Automatic For The People". zobacz więcej

Komentarze 5

Avatar square 200x200

Horror_Scream 2015-04-02 7

Ale oszustwo – Milos nieźle mnie oszukał tym że dowcipem Kaufmana było sfingowanie swojej śmierci i tym samym Andy oszukał ludzkość całego świata, serio myślałem że to najwybitniejszy udany dowcip tegoż komika przez co stawiałem go na piedestale no ale cóż to jedna wielka ściema reżysera…

bizarre Horror_Scream 2015-04-02 9

Film oglądałem bardzo dawno temu i nie wszystko pamiętam, ale nie miałem żadnych wątpliwości, że Andy umarł naprawdę. Co wg Ciebie wskazuje na sfingowanie śmierci?

PS Jakby nie było to trochę spoilery, daj może ostrzeżenie na początku swojego tematu ;)

adamo20 2010-03-14 10

Zwietny! – Szczerze polecam,,,jak to sie w zyciu roznie uklada XD Pozytywny gosciu!

Lucas_B 2006-12-26 10

Fantastyczny!!! – Boski film, jeden z najlepszych jakie widziałem w życiu, a gra aktorska Jima Carrey’a poprostu genialna! Polecam wszystkim którzy nie doceniają tego aktora.

Andrzej_Lep Lucas_B 2007-08-03 10

Lucas, masz rację. Zgadzam się w 100 %.

Współtworzą