Drabina Jakubowa 1990/I

Jacob's Ladder

Weteran wojny w Wietnamie Jakub Singer od dłuższego czasu boi się zasypiać. Co noc nawiedzają go koszmarne wizje dawnego życia: śmierć ukochanego synka i tragiczne wydarzenia w Wietnamie. Jakub ma wrażenie, że ktoś go obserwuje. Czuje się osaczony. Poproszony o pomoc psychiatra próbuje rozwikłać zagadkę demonicznych snów… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 6 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Tim Robbins
jako Jacob Singer
Elizabeth Peña
jako Jezzie
Danny Aiello
jako Louis
Matt Craven
jako Michael
Patricia Kalember
jako Sarah
Eriq La Salle
jako Frank
Ving Rhames
jako George
Brian Tarantina
jako Doug
Kyle Gass
jako Tony

Fabuła

Weteran wojny w Wietnamie Jakub Singer od dłuższego czasu boi się zasypiać. Co noc nawiedzają go koszmarne wizje dawnego życia: śmierć ukochanego synka i tragiczne wydarzenia w Wietnamie. Jakub ma wrażenie, że ktoś go obserwuje. Czuje się osaczony. Poproszony o pomoc psychiatra próbuje rozwikłać zagadkę demonicznych snów Jakuba. Rozpoczyna prywatne śledztwo, które wiedzie do Ministerstwa Wojny i akcji o kryptonimie "Drabina". opis dystrybutora

Gatunek
Thriller, Dramat
Słowa kluczowe
krew, helikopter, pogrzeb, listonosz zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1990-11-02 (świat), 2004-10-15 (dvd)
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Dante's Inferno (tytuł niezdefiniowany)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
115 minut
Budżet
25 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Podróż przez meandry ludzkiego umysłu. Momentami przerażająca, momentami wzruszająca opowieść o umieraniu. 10
  • 2010-01-21
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Są takie filmy, wokół których krążę czasem miesiącami i nie mogę się zdecydować na seans. Wiem, że zrobią na mnie wyjątkowo duże wrażenie, wywołają wiele emocji. Czekam więc na odpowiedni nastrój i dopiero wówczas mogę po nie sięgnąć. Tak było między innymi z Drabiną Jakubową. Czasem po prostu czuję, że dany film wbije mnie w fotel i muszę się do tego odpowiednio przygotować. Zdarza się, że przeczucia mnie zawodzą i kończę seans totalnie zawiedziona, ale czasem intuicja podpowiada właściwie. Z Drabiną się nie myliła.

Film opowiada historię Jacoba Singera (Tim Robbins) byłego żołnierza walczącego w wojnie w Wietnamie. Jacob nie ma idealnego życia. Rozwiódł się z żona, którą nadal kocha. Nie widuje swoich dwóch synów, trzeci syn, niewątpliwie najdroższy Singerowi zginął w tragicznym wypadku. Jacob ma nieciekawą pracę, stworzył nowy związek z kobietą, której chyba jednak nie do końca ufa. Dodatkowo od pewnego czasu zaczyna mieć przerażające wizje. Raz są to przebłyski z Wietnamu, z ostatniej nocy pobytu tam, której jednak kompletnie nie pamięta, innym razem to okropne obrazy ludzi ze zdeformowanymi twarzami, demonów – jak określa ich Jack. Zaczyna podejrzewać, że w trakcie wojny został poddany jakiemuś eksperymentowi, który teraz jest przyczyną jego halucynacji. Utwierdza się w tym przekonaniu, gdy wychodzi na jaw, że koledzy z jego oddziału mają identyczne wizje. Wkrótce okaże się jednak, że wszystko jest znacznie bardziej skomplikowane.

Film jest po prostu genialny. Mimo że spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego i tak mnie zaskoczył. Raczej trudno go sklasyfikować. Mamy elementy dramatu psychologicznego, horroru, czy thrillera. Każdy może odebrać go na swój sposób, wysnuć własną teorię, odkryć własne znaczenie. Reżyser zostawia nam duże pole do interpretacji, co ciekawe, nie samego zakończenia, które jest bardzo klarowne, ale treści filmu. Mamy całą masę otwartych furtek dla swoich przemyśleń.W tym przede wszystkim tkwi magia Drabiny. Nie zależnie od tego jaką wersję przyjmiemy, zawsze zmusi nas do rozważań jeszcze długo po zakończeniu seansu. To jeden z tych filmów po obejrzeniu których siedzimy wpatrzeni w ekran z pilotem w ręku i szeroko otwartymi ze zdumienia i podziwu oczami. W moim wypadku oczy dodatkowo były mokre od łez, bo końcówka bardzo mnie wzruszyła. Historia przedstawiona w Drabinie wciąga od samego początku. Fabuła jest niezwykle dopracowana, przemyślana w najdrobniejszym szczególe. Wyjątkowy, przesycony duszną, tajemniczą atmosferą klimat filmu czuć już od pierwszych chwil. Wszystko co zaczyna dziać się wokół głównego bohatera przypomina senny koszmar. Tak jak on jesteśmy kompletnie zdezorientowani i zagubieni. Nie potrafimy już odróżnić jawy od snu. Psychodeliczna atmosfera przyprawia o zawrót głowy. Wizje Jakuba stają się coraz bardziej przerażające i faktycznie momentami można poczuć na plecach ciarki. Efekty specjalne mimo, że ich niewiele i mimo 20 lat na karku dalej robią wrażenie. Film w ogóle się nie zestarzał, nie stracił niczego ze swojej niezwykłości. Dalej jest niewiarygodnie fascynującą podróżą poprzez zagadkowe meandry ludzkiego umysłu. Bo to nie w Wietnamie toczy się teraz wojna Jacoba, ale w jego umyśle. Będzie musiał dokonać wielu ważnych wyborów, podjąć najtrudniejsze decyzje z jakimi przyszło mu się do tej pory zmierzyć. Pieczołowicie budowany nastrój, niespiesznie rozwijająca się historia niektórych mogą znudzić, nie przypaść do gustu, jednak to właśnie dzięki tym zabiegom lepiej możemy wczuć się w losy Jakuba. Ponadto dzięki temu w filmie cały czas panuje spokojna, niemal senna atmosfera, niekiedy na jedynie krótką chwilę przerwana jakimś dynamicznym wydarzeniem. Jest to genialnym odwzorowaniem tego co dzieje się w umyśle Jacoba. Akcja rozgrywa się w szarych, ponurych, opustoszałych miejscach, wspaniale odzwierciedlających wnętrze bohatera. Wszystko to - stonowane zdjęcia, delikatna kojąca muzyka, wspaniała gra Robbinsa tworzą idealną, spójną i niewiarygodnie wręcz pochłaniającą historię. Przez cały czas trwania filmu snułam własne domysły i zastanawiałam się jak wyjaśnione zostaną kwestie, które do niczego mi nie pasowały. Miałam nadzieję, że reżyser nie pozostawi ich bez odpowiedzi i nie zawiodłam się. Odpowiedź była. Jasna i prosta, niemal oczywista. A zarazem tak genialna i nieprawdopodobna.

Na film można spojrzeć od wielu stron, choćby religijnej czy filozoficznej (samych nawiązań do Biblii jest całkiem sporo), niezależnie od tego zawsze będzie to kawał dobrego kina, wart szczególnego miejsca wśród ukochanych dzieł.

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Don Johnson i Mickey Rourke odrzucili możliwość zagrania głównej roli. zobacz więcej

Komentarze 4

Avatar square 200x200

bodek75 2013-10-06 9

Kapitalne kino! 9/10 – Zakręcony , zeschizowany , zajebisty. Odświeżyłem go sobie po dobrych 20 latach i nie żałuję.
Dobrze ryje psyche.

Czudi 2007-08-04 9

Intrygujący – Wciągająca historia, pełna (pozornego) chaosu, momentami psychodeliczne klimaty. Czegoś mi brakło, jakiegoś błysku, ale mimo to film bardzo dobry. Wrażenia podobne jak po obejrzeniu 12 małp.
Bardzo podobał mi się Tim Robbins, to on sprawił, że film ma klimat.
Polecam

justangel Czudi 2011-01-30 7

A ja niestety jestem nieco zawiedziona, po tym filmie spodziewałam się czegoś rewelacyjnego, a było zaledwie poprawnie. Początek filmu, motywy z "potworami", pozorny chaos, klimat grozy, szpitala dla chorych psychicznie to wszystko dążyło do powalającego/zaskakującego zakończenia, a okazało się, że końcówka jest taka sobie. Niby nie można się przyczepić, niby logicznie koniec jest uzasadniony, ale brakuje w nim grozy jaka była na początku. 7/10 bo to dobry film, ale jak dla nie mogło by być 9/10 gdyby wyjaśnienie okazało się inne.

MagEllan Czudi 2011-05-21 8

Wczoraj w piatek po tygodniu pracy zasiadlem do obejrzenia tego filmu. Spodziewalem sie czegos mocnego i dobrego. I nie zawiodlem sie. Film jest dobrze skonstruowany, jest troche twistow. Tim Robbins gra bardzo dobrze, ogladalem z wielkim zainteresowaniem. Moze podobnie jak przedmowczyni mialem jakis niedosyt – ale u mnie byl on na tyle malutki ze z czystym sercem film dostaje ocene 8/10.

Mimo 20 lat na karku to kawal dobrego kina ktore polecam.

Współtworzą