Blade - Wieczny łowca 1998

Blade

USA, rok 1967. Ciężarna kobieta umiera w wyniku ugryzienia niezidentyfikowanej istoty. Przed śmiercią rodzi syna, który wyrasta na nieśmiertelnego, obdarzonego nadludzką siłą pół-wampira, pół-człowieka. Blade ma dwa cele – chronić ludzi, z którymi się identyfikuje, przed spragnionymi ich krwi wampirami oraz dokonać osobistej… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 40 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Wesley Snipes
jako Blade
Kris Kristofferson
jako Abraham Whistler
Stephen Dorff
jako Diakon Frost
N'Bushe Wright
jako Dr Karen Jenson
Donal Logue
jako Quinn
Udo Kier
jako Dragonetti, starszy wampir
Arly Jover
jako Mercury
Traci Lords
jako Racquel
Eboni 'Chrystal' Adams
jako Dzieciak znający sztuki walki
Lyle Conway
jako Reichardt
D.V. DeVincentis
jako Ukrywający się wampir
Judson Scott
jako Pallantine

Fabuła

USA, rok 1967. Ciężarna kobieta umiera w wyniku ugryzienia niezidentyfikowanej istoty. Przed śmiercią rodzi syna, który wyrasta na nieśmiertelnego, obdarzonego nadludzką siłą pół-wampira, pół-człowieka. Blade ma dwa cele – chronić ludzi, z którymi się identyfikuje, przed spragnionymi ich krwi wampirami oraz dokonać osobistej zemsty na mordercach matki. Jego nauczycielem i sprzymierzeńcem zostaje Whistler (Kris Kristofferson). Razem staną do walki z krwawym i bezlitosnym przywódcą wampirów Deaconem Frostem (Stephen Dorff). opis dystrybutora

Gatunek
Horror, Akcja, Fantasy
Słowa kluczowe
krew, zemsta, naukowiec, morderca zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1999-01-29 (kino), 1998-08-19 (świat), 2000-08-24 (dvd)
Dystrybutor
Vision
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
120 minut
Budżet
45 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Strażnik Teksasu w kostiumie Batmana 2
  • 2006-12-10
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Komiks (ang. Comic book) powstał 100 lat temu i od początku swojego istnienia nie miał łatwego życia. Przez długi czas był traktowany niepoważnie, najpierw jako podgatunek literacki, skierowany do nastolatków, względnie niezbyt wymagających dorosłych czytelników, a następnie jako wytwór subkultury młodzieżowej. Przez wiele kolejnych dekad swej obecności na półkach księgarskich przyczynił się do utrwalenia w świadomości czytelników obrazu komiksowego superbohatera, który później przeniknął także do kinematografii. Niewątpliwie ten gatunek ma zarówno swoje wady i zalety, ale umiejętnie potraktowany, może stać się mistrzowsko opowiedzianą historią, zarówno graficzną jak filmową. I tak mamy komiksowe scenariusze do Sandmana, genialnego Neila Gaimana, czy też „Mausa” autorstwa kontrowersyjnego pisarza Arta Spiegelmana, za którą dostał on nagrodę Pulitzera, mamy popularne „Sin City” Franka Millera, czy irańską rysowniczkę Marjanne Satrapi i jej „Persepolis” – to tylko kilka przykładów dobrego komiksu, nie wspominając o takich tytanach gatunku, jak Barman, Superman, czy… o myszce Miki czy kaczorze Donaldzie.

Tym razem niestety, mamy do czynienia ze złym przykładem durnego, płaskiego, jednowymiarowego scenariusza komiksowego, który nie poprzestając na tym, że każdy zwrot akcji można łatwo przewidzieć, dodatkowo od połowy filmu raczy nas kolejnymi chybionymi rozwiązaniami, sprzecznymi z logiką i sprawiającymi wrażenie skleconych w pośpiechu na kolanie.

„Blade”, legendarny superhero, stworzony w 1973 roku dla Marvel Comics przez Marva Wolfmana (Daredevil, Thor, Fantastic 4, Spider Man) i Gene Colana (Kapitan America, Daredevil, Batman) oryginalnie jest jedną z postaci komiksu „Tomb of Dracula” (1972-1979), pół człowiek urodzony na krótko po tym, jak jego ciężarna matka została ukąszona przez wampira, w rezultacie czego jego geny mutują i nabywa on wampirzych zdolności. Blade (ang. Ostrze – imię nawiązuje do charakterystyki postaci) jest wampirzą niszczarką, półnieśmiertelnym terminatorem łączącym w sobie cechy i umiejętności samuraja, Highlandera oraz strażnika Teksasu, uzbrojonym w miecz srebrny, oczywiście – na wampiry, prócz tego zapożyczającym rekwizyty militarne i kostium od wojownika Ninja i Batmana.

Żyjemy w filmowym świecie opanowanym przez wampirze imperium. Nic o tym nie wiadomo, bowiem jest to tajna krypto-organizacja, unikająca światła dziennego. Podobnie tajna jest eksterminacyjna misja "wiedźmina" Blade’a (Wesley Snipes) i jego przyjaciela, konstruktora coraz to innych prototypów broni na potwory, Abrahama Whistlera (Kris Kristofferson). Wampirzym establishmentem dowodzą stateczne, usatysfakcjonowane swoją pozycją wampiry, aż do czasu, gdy zakompleksiony Deacon (ang. sługa) Frost (Stephen Dorff) który wampirem stał się z przypadku, półczłowiek, znajdujący się na dole hierarchii, traktowany jak chłopiec na posyłki i popychadło przez „pełnokrwistych”, rasowych wampirów, z entuzjazmem neofity zamierza zmienić porządek rzeczy i opanować świat ludzi. Próbuje tego dokonać uruchamiając starożytne proroctwo, zapowiadające niepodzielną władzę królestwa wampirów, i zamierzając przywołać wampirzego Boga, który pomoże mu zniszczyć podgatunek ludzi. Bóg okazuje się jednak niedojdą, najpierw intelektualnym – bo jak bez ludzi mogą istnieć wampiry, żywiące się ich krwią, i co się okazało w finale, także bogiem bezsilnym, pozbawionym środków, aby skutecznie zmierzyć się z Blade’m. Dzięki temu możemy po zakończonym seansie spokojnie iść spać i zapomnieć o groźnych wampirach zamierzających zdominować świat i… o filmie. Na zawsze. Realizacja nijaka pod każdym względem.

Jedyne, na co warto tutaj zwrócić uwagę, to postaci głównych bohaterów, których należy pożałować, współczując im, iż wzięli udział w produkcji, gdzie ich wszechstronny talent aktorski nie mógł zostać właściwie wykorzystany.

Nie polecam. Oglądać na własną odpowiedzialność. Dwójka – wyłącznie ze względu na Wesleya Snipesa i jego akrobatyczne popisy Capoeira.

3 z 16 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

W scenie gdzie Blade jest ścigany na stacji metra, przejeżdżające obok metro jest wypełnione ludźmi wyciętymi z kartonów. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 2 powiązane

Komentarze 16

Avatar square 200x200

Matejsoner11 2011-05-11

5/10 –
Typowe, komiksowe kino, które nawet przez sekundę nie stara się udawać, że jest czymś więcej. Interesujące są tutaj właściwie tylko sekwencje zwalczania krwiopijców przez tytułowego bohatera, bo sceny pomiędzy nimi to typowe wypełniacze. Fabuły tutaj też nie za wiele. Ale grunt, że ogląda się to bez bólu. Może nawet obejrzę resztę części. Najlepsze sceny: początek w dyskotece, Blade klnący na gliniarzy, ucieczka pociągiem i końcowa walka. Najgorsze: do bólu przerysowana i obrzydliwa postać ogromnego grubasa z wkurzającym, piskliwym głosem.

Trophy 2009-08-18 9

Klasyk – Mam do niego wielki sentyment i nikt, ani nic nie sprawi, abym zmieniła zdanie na jego temat.
Wciągający, zero nudy i fantastyczny Wesley Snipes. To najbardziej charakterystyczna postać w jaką się wcielił.
Bardzo dobre sceny walk są dużym plusem.
Raczej nigdy nie obejrzę kolejnych części, a już z pewnością nie kupię ich na DVD. Na "jedynkę" muszę zacząć polować.

Odi 2006-12-23

Recenzja przesadzona – Film nie jest taki zly. Niedawno obejrzalem go po raz 3, bawilem sie przy tym calkiem dobrze. Fabula wiadomo jest srednia, ale trzyma sie kupy. Akcja podparta efektami mnie zadowala. U mnie 6+/10

Zobacz wszystkie 13 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Yasha Odi 2006-12-23 2

Dwójka jest lepsza

A trójka to dopiero kupa wszechczasów! :-)))))

Mort_Rainey Odi 2006-12-23

Zgadzam się.Trója jest staszna!! tzn strasznie głupia:P

Yasha Odi 2006-12-23 2

No własnie Odi
Zobacz jakiś dobry film na podstawie komiksu (choćby Sin City), a potem zobacz Blade
I co ci wychodzi?

Bo mnie, jeśli nawet ocenię Sin City na 10, to Blade ciągle ma 2 pkt, nie da rady :-)) (jedną gwiazdkę rezerwuję dla pornosów klasy B)
A jeśli Sin City ocenię, na 8, to Blade nic nie traci – dalej ma 2 pkt, za Wesley’a Snipesa :-))))

Odi Odi 2006-12-23

Tyle ze Sin City powstalo sporo, sporo po Bladzie. Blade jest wedlug mnie przecietny, ale nie zasluguje na zupelna krytyke i nie dlatego ze gra w nim oszust podatkowy Snipes, a dlatego ze nie przynudza i daje dobra rozrywke. Zawsze oceniam filmy od tej strony. Jesli jest rozrywka moze byc nawet denna intelektualnie, to film nie moze byc zupelna szmira. Popatrz na fanow "zywych trupow" albo kariere Jacksona od Władcy pierscieni, mysle ze ogladalas jego martwice mozgow. A patrz jak daleko zaszedl. Blade jest o niebo lepszy od Martwicy ktora ma wielu fanow.
Co do kolejnych czesci Blade’a zgadzam sie totalna kopa, ale na kopanie jedynki nie pozwole.

> Odi o 2006-12-23 17:56:49 napisał:
>
> Blade jest wedlug mnie przecietny, ale nie zasluguje na zupelna krytyke i nie dlatego ze gra w nim
> oszust podatkowy Snipes, a dlatego ze nie przynudza i daje dobra rozrywke. Zawsze oceniam filmy od tej strony.

Recenzja natomiast, rzekomo przesadzona, ocenia film i z innych stron, i słusznie, dość celna analiza przedstawiona w niej jest (Yoda Master, ja cię chyba zabiję :-D ). Przy czytaniu jej dwa czy trzy razy przyłapałem się na zwracaniu sobie uwagi: "Kurcze, powinieniem był na to zwrócić uwagę" dlatego też uznałem ją niezykle użyteczną (a przecież o to się rozchodzi przy ocenie tak/nie) i zagłosowałem na tak, myślę, że nawet przy najgorszej woli nie sposób jej zarzucić, iż jest niesprawiedliwa.

A sześciu głosujących na nie to dla mnie zagadka. Stawiam na to, że powodem była przekora: "A mnie się tam film podobał i już".

> Jesli jest rozrywka moze byc nawet denna intelektualnie, to film nie moze byc zupelna szmira. Popatrz na >fanow "zywych trupow" albo kariere Jacksona od Władcy pierscieni, mysle ze ogladalas jego martwice mozgow. A >patrz jak daleko zaszedl. Blade jest o niebo lepszy od Martwicy ktora ma wielu fanow. Co do kolejnych czesci >Blade’a zgadzam sie totalna kopa, ale na kopanie jedynki nie pozwole.

Jeśli o mnie chodzi to w recenzji zawarte akurat jest wszystko, włączając to zapowiedź kina akcji (może i faktycznie nieco słabo wyartykułowanej i mogącej wywołać niedosyt u widzów nastawionych głównie na akcję – w końcu takich jest większość a odbiorcami recenzji powinna być jak największa grupa ludzi), ale pojawiło się nazwisko Wesley’a więc w zasadzie nic więcej pod tym kątem nie trzeba było dodawać. Posłuże się porównaniem: Jeśli główną rolę gra Arni to też nie ma co się rozpisywać o świetnej akcji w filmie bo to wiadomo bez czytania żadnych recenzji. Jeśli czytasz opis samochodu/sprzętu komputerowego/komórki/czegokolwiek innego to też zwraca się uwage na słabe punkty: zasilacz słabo trzyma normy albo wyświetlacz komórki ma deko za małą rozdzielczość a nie na to, że obudowa jest kolorowa. Nie powiesz wtedy, że reszta może być nawet denna, ważne aby lakier był zawsze lśniący.

Yasha Odi 2006-12-23 2

> Odi o 2006-12-23 17:56:49 napisał:
>
> Tyle ze Sin City powstalo sporo, sporo po Bladzie. Blade jest wedlug mnie
> przecietny, ale nie zasluguje na zupelna krytyke i nie dlatego ze gra w nim
> oszust podatkowy Snipes, a dlatego ze nie przynudza i daje dobra rozrywke.

To jest twoja prywatna opinia. Ja uważam, że przynudza. No i fanką "gore" nie jestem, więc żadna to dla mnie rozrywka oglądać hektolitry krwi i sieczkarnię z ludzkich ciał.

> Zawsze oceniam filmy od tej strony. Jesli jest rozrywka moze byc nawet denna
> intelektualnie, to film nie moze byc zupelna szmira. Popatrz na fanow "zywych
> trupow" albo kariere Jacksona od Władcy pierscieni, mysle ze ogladalas jego
> martwice mozgow. A patrz jak daleko zaszedl. Blade jest o niebo lepszy od
> Martwicy ktora ma wielu fanow.

A co to za argument dla tego, kto nie lubi szpinaku, że jest o niebo smaczniejszy, od koziej kupy i że mniej śmierdzi? :-))
Żywe trupy, martwe zło i mózgi to nie filmy dla mnie.
W tym wypadku muszę przyznać ci rację: Blade jednak w ogóle zaistniał :-)
Czy ktoś pisze recenzje o tych gównach?
Nie przypuszczam.

Poza tym "Braindead" to komedia. Jackson nie traktuje tego pomysłu na serio.
A na "Blade" to ja nie wiem. Może należy rozważyć istnienie wampirów ;-)

> Co do kolejnych czesci Blade’a zgadzam sie totalna kopa, ale na kopanie jedynki
> nie pozwole.

I co mi zrobisz? :-P

Odi Odi 2006-12-23

> Yasha o 2006-12-23 21:48:37 napisał:
>
> To jest twoja prywatna opinia. Ja uważam, że przynudza. No i fanką "gore" nie
> jestem, więc żadna to dla mnie rozrywka oglądać hektolitry krwi i
> sieczkarnię z ludzkich ciał.
Akurat w bladzie sieczkarni nie ma.
> A co to za argument dla tego, kto nie lubi szpinaku, że jest o niebo
> smaczniejszy, od koziej kupy i że mniej śmierdzi? :-))
Argument bedacy skutkiem porownywania tej kupy do Sin City.
> Żywe trupy, martwe zło i mózgi to nie filmy dla mnie.
> W tym wypadku muszę przyznać ci rację: Blade jednak w ogóle zaistniał :-)
> Czy ktoś pisze recenzje o tych gównach?
TAK!

> Poza tym "Braindead" to komedia. Jackson nie traktuje tego pomysłu na serio.
> A na "Blade" to ja nie wiem. Może należy rozważyć istnienie wampirów ;-)
Jesli wierzysz w to co widzisz w filmach to przeciez mozesz.
> I co mi zrobisz? :-P
Nic, po za moja wypowiedzia.

Słowo do Antybiotyka przepraszam za nieporozumienie nie recenzja jest przesadzona a sama ocena filmu. A pytanie przy ktorym czytelnik ma odpowiedziec TAK/NIE brzmi: "Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna?" a nie tak jak mozna zrozumiec z Twojej wypowiedzi "Czy recenzja jest dobra?". Nie byla uzyteczna bo ocena jest zanizona.

Yasha Odi 2006-12-23 2

> Odi o 2006-12-23 22:03:52 napisał:
>
> Akurat w bladzie sieczkarni nie ma.

A do czego Blade’owi służy ta srebrna katana?
Do dłubania w zębach?

> Argument bedacy skutkiem porownywania tej kupy do Sin City.

Takie są reguły. Jeśli tombak nie wytrzymuje próby i porównania, to sorry. Nie poradzę :-))
Nie chodzi o to, że aby film zaistniał, to musi mieć wszystkie elementy na najwyższym poziomie, ale wtedy należy się zdecydować: robimy film w z gównianym tematem, ale oprawiamy go w złote ramki. Albo mamy temat i logiczną akcję, to kręcimy za 5 zł i jedzie.

> TAK!

Proszę, napisz. Chętnie poczytam.

> Jesli wierzysz w to co widzisz w filmach to przeciez mozesz.

Ja myślę, że sami twórcy nie wiedzieli w co wierzyć – stąd ten film jest taki denny przez brak konsekwencji.
Zobacz sam: najpierw za nic nie udaje się zabić żadnego wampira, bo się odracza jak fenix, i wszystko co ucięte gwałtownie mu odrasta, a pod koniec wystarczy machnąć ręką i padają jak muchy. Nic nie chce rosnąć.
Drugi świetny pomysł: eksterminowanie świata ludzi.
Po co? Przecież wampiry mają wszystko. Im lepiej ludzie funkcjonują, tym lepiej dla nich, bo ciągle mają zapewnione dostawy i ktoś musi przecież pracować w dzień, żeby się ten świat kręcił! Do tego nikt im nie zagraża i nikt ich nie ściga, bo nawet nikt niepowołany nie wie, że istnieją. A ci co się dowiedzą, to albo nie przeżywają, albo stają się wampirami. Ludzi więc należy szanować i dbać o to, żeby się chcieli rozmnażać, bo ich przecież ubywa z każdym ugryzieniem.
Czy mam dalej tłumaczyć krok po kroku brak logiki scenariusza?
I to jest główny, słaby punkt tej produkcji. Można było lepiej, a nie na kolanie, większym szacunkiem dla widza, który jednak mysli. Wtedy film by się obronił.

> Nic, po za moja wypowiedzia.

No, ale nie masz argumentów, do "nie pozwalania". Prócz tego, że film ci się podobał, bo jest fajną rozrywką. Nadal nie wiem czemu jest fajny.

Odi Odi 2006-12-24

> No, ale nie masz argumentów, do "nie pozwalania". Prócz tego, że film ci się
> podobał, bo jest fajną rozrywką. Nadal nie wiem czemu jest fajny.
No wlasnie dlatego, ze jest dobra rozrywka. Zreszta nie napisalem nigdzie ze mi sie podobal, a jedynie to, ze zasluzyl na wyzsza ocene. A jesli chodzi o bledy w fabule to umyka, nie mowie ze nie masz racji, ale dla mnie filmach akcji wazna jest forma, tresc i tak zawsze bedzie naciagnieta bo albo da sie przewidziec ze zakonczy sie happy endem, albo cos tam sie nie bedzie zgadzalo. Zobacz np. trylogie terminatorow. Wszystko Ci sie zgadza? Nie. A jednak Terminator to legenda kina. Mimo ze podrozowanie w czasie jest w rzeczywistosci niemozliwe a sztuczna inteligencja nie istnieje. A ramie T mimo ze zniszczone jest podstawa do jego odbudowy. Krytykowac i szukac bledow mozna we wszystkim. Ja jednak siadajac do filmu ktorego nie da sie brac na powaznie, bo trudno to zrobic w przypadku Blada, patrze na forme, na to czy sie przy filmie nudze czy tez zupelnie odwrotnie. No bo wiadomo, ze to tylko "napierdalanka" jesli chcesz szukac tutaj celu zycia nie ogladaj tego typu obrazow. Sorry ale nie rozumiem czego oczekiwalas po Bladzie? Tego, ze po seansie uwierzysz w wampiry i sama wyjdziesz w lateksie z Sais (czy inna japonska bronia) w dloniach? No nie mozna brac niktorych filmow na serio. A bledy sa wszedzie zapewniam w kazdej produkcji. Zrob mi przyjemnosc i podaj mi tytul bez bledow. Chetnie sie z takim zapoaznam.

> Odi o 2006-12-23 22:03:52 napisał:
>
> Słowo do Antybiotyka przepraszam za nieporozumienie nie recenzja jest
> przesadzona a sama ocena filmu. A pytanie przy ktorym czytelnik ma odpowiedziec
> TAK/NIE brzmi: "Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna?" a nie tak jak
> mozna zrozumiec z Twojej wypowiedzi "Czy recenzja jest dobra?". Nie byla
> uzyteczna bo ocena jest zanizona.

Nieporozumienie to dopiero tworzysz bo wyraźnie napisałem, że uważam tę recenzję za użyteczną i dlaczego.

To Twoje wypowiedzi są odpowiedzią na pytanie: "Czy ta recenzja jest dobra?" wszak powstały z roźdźwięku między recenzją a Twoim odbiorem filmu i Twoimi oczekiwaniami wobec filmów akcji.

Odi Odi 2006-12-25

> antybiotyk nowej generacji o 2006-12-25 20:45:58 napisał:
>
> Nieporozumienie to dopiero tworzysz bo wyraźnie napisałem, że uważam tę
> recenzję za użyteczną i dlaczego.
> To Twoje wypowiedzi są odpowiedzią na pytanie: "Czy ta recenzja jest dobra?"
> wszak powstały z roźdźwięku między recenzją a Twoim odbiorem filmu i
> Twoimi oczekiwaniami wobec filmów akcji.
Ok. Odpowiem wyraznie zeby nie bylo nieporozumien UWAZAM RECENZJE ZA UZYTECZNA MIMO ZE NIE ZGADZAM SIE Z OCENA! Bo uzyteczna jest, rozdzwiek miedzy moim odbiorem a recenzentki nie jest az tak wielki. Tylko ocena jest za niska.

Neo10 Odi 2006-12-31

> Yasha o 2006-12-23 15:44:06 napisał:
>
> Dwójka jest lepsza
> A trójka to dopiero kupa wszechczasów! :-)))))

Dwójka lepsza?? dwójka to najgorsza część blade-a …. o trojce nie wspomne bo tez jest porażkowa ;]

Jedynka w chwili wydania jak i przez dłuższy okres była filmem w miare kultowym tzn dla tych co widzieli ja w tamtych latach w kinach itp… choć ogólnie o tym filmie bylo wmiare cicho ludzie go docenili dopiero po nakręceniu 2 czesci ale sama pierwsza część ma swój w miare nie powtarzalny jak na tamte lata klimat plus znakomita gra aktorska wesley snipesa… według mnie jest to jeden z lepszych filmów których obecna młodzież itp… tak nie odczuje przy natłoku dzisiejszego w dużym stopniu tandetnego kina ;]

Odi Odi 2006-12-31

> Dwójka lepsza?? dwójka to najgorsza część blade-a …. o trojce nie
> wspomne bo tez jest porażkowa ;]
> Jedynka w chwili wydania jak i przez dłuższy okres była filmem w miare
> kultowym tzn dla tych co widzieli ja w tamtych latach w kinach itp… choć
> ogólnie o tym filmie bylo wmiare cicho ludzie go docenili dopiero po
> nakręceniu 2 czesci ale sama pierwsza część ma swój w miare nie
> powtarzalny jak na tamte lata klimat plus znakomita gra aktorska wesley
> snipesa… według mnie jest to jeden z lepszych filmów których obecna
> młodzież itp… tak nie odczuje przy natłoku dzisiejszego w dużym stopniu
> tandetnego kina ;]

No!!!! Wreszcie bo juz myslalem ze wszyscy tutaj sa tacy poprawni politycznie i wstydza sie przyznac ze film im sie podobal. Zgadzam sie z Toba Neo i dziekuje ze sie wypowiedziales bo juz powatpiewalem w zdrowe oceny ludzi ktorzy odwiedzaja ten serwis.

Współtworzą