Pogromcy duchów 1984

Ghost Busters

Trójka szalonych naukowców: Peter Venkman (Bill Murray), Raymond Stantz (Dan Aykroyd) i Egon Spengler (Harold Ramis) postanawiają założyć własny biznes. Jako, że w pracy naukowej zajmowali się zjawiskami paranormalnymi, postanawiają założyć firmę zwalczającą... duchy. Początkowo interes rozwija się bez przeszkód, lecz w pewnym… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 108 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Dan Aykroyd
jako Doktor Raymond Stantz
Bill Murray
jako Doktor Peter Venkman
Sigourney Weaver
jako Dana Barrett
Harold Ramis
jako Doktor Egon Spengler
Rick Moranis
jako Louis Tully
Annie Potts
jako Janine Melnitz
William Atherton
jako Walter Peck
Ernie Hudson
jako Winston Zeddemore
David Margulies
jako Burmistrz
Steven Tash
jako Student
Tommy Hollis
jako Asystent burmistrza
Jennifer Runyon
jako Studentka Jennifer

Fabuła

Trójka szalonych naukowców: Peter Venkman (Bill Murray), Raymond Stantz (Dan Aykroyd) i Egon Spengler (Harold Ramis) postanawiają założyć własny biznes. Jako, że w pracy naukowej zajmowali się zjawiskami paranormalnymi, postanawiają założyć firmę zwalczającą... duchy. Początkowo interes rozwija się bez przeszkód, lecz w pewnym momencie po prostestach nieprzychylnych im władz ich działalność zostaje przerwana. W tym samym czasie nad Nowym Jorkiem zawisa widmo powrotu starożytnego boga Gozera. Pogromcy zostają wezwani na pomoc. Anonimowy

Gatunek
Akcja, Komedia, Fantasy
Słowa kluczowe
sen, papieros, naukowiec, szaleństwo zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1984-06-07 (świat)
Wytwórnia
Black Rhino Productions
Columbia Pictures Corporation
Delphi Films
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Ghostbusters (Japonia)
Czas trwania
105 minut
Budżet
30 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 10 wiadomości

Recenzje

Beczka śmiechu zaprawiona ektoplazmą 7

Odgłos wyjącej syreny, pisk opon i pędzący na złamanie karku (a raczej osi) dziwaczny pojazd. Wyskakujący z pojazdu trzej, na pierwszy rzut oka, mało zrównoważeni faceci. W oddali fruwające zielone stworki lub przelewająca się ektoplazma. Całości dopełnia przebojowa piosenka.

"Pogromcy duchów" to nie kino ambitne. Już sam tytuł wiele mówi. Jednak nie jest to też kino klasy X. Sprawnie napisany scenariusz, wyreżyserowany przez mistrza komedii Ivana Reitmana. Do tego trójka świetnych aktorów komediowych (Murray, Aykroyd, Ramis). Gwarantują świetną zabawę przez cały film.

Nowatorskie i świetne, jak na pierwszą połowę lat osiemdziesiątych, efekty specjalne. Zielony poltergeist, biegające po parku kościotrupki itp. stwory bardziej śmieszą niż straszą. I właśnie to mają robić. To nie jest horror, w którym krew bryzga wszędzie i na wszystko. Tu wszystko i wszyscy kleją się od lub do ektoplazmy.

Akcja filmu jest dość wartka. Nie ma większych dłużyzn. Praktycznie nie odczuwa podczas oglądania upływającego czasu. Gra aktorów (zresztą w większości do dziś dobrze znane nazwiska) jest niezła. Dla mnie jak zwykle mistrzostwo pokazuje Bill Murray. Dzielnie partnerują mu pozostali pogromcy i Sigourney Weaver. Bardzo zabawny jest również Rick Moranis.

Lekka komedia z horrowym zabarwieniem w sam raz na ciepłe wiosenne wieczory. Film, który może obejrzeć z nami nasza Pociecha lub młodsze rodzeństwo. Niestety nie wszystkim mogą przypaść do gustu efekty specjalne, które dziś mogą wielu śmieszyć. Myślę jednak, że warto obejrzeć tą klasyczną już komedię grozy i posłuchać tytułowej piosenki.

Pamiętajcie, jeśli macie problem z duchami dzwońcie do NICH - GHOSTBUSTERS....

3 z 8 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Michael Keaton odrzucił role doktora Venkmana i doktora Spenglera. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 4 powiązane

Komentarze 4

Avatar square 200x200

Edith 2009-12-31 8

8/10 – Klasyk, oglądałam pierwszy raz kiedy byłam małą dziewczynką. Śmieszył mnie wtedy niesamowicie:D
Dziś już trochę mniej, ale sentyment pozostał:)
No i ta część lepsza od dwójki.

Maciek_Przybyszewski 2009-07-16 7

Film mojej młodości – Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem motyw przewodni filmu. Od razu się zakochałem. Była mniej więcej połowa lat 80-tych gdy kolega pokazał mi grę na C64 pt "Ghostbusters" i powiedział, że to na podstawie jakiegoś tam filmu i że ojciec mu przywiózł ze stanów kasetę z tym filmem i w ogóle…
Jakoś koło 1988 poraz pierwszy zobaczyłem Łowców i odpadłem. Do dziś widziałem ten film coś koło 30 razy i wciąż mnie bawi. Trio komiczne plus duchy i siedzę przed ekranem.

Też grałem na Comodore w Ghostbusters, ale chyba pierwsze co widziałem to serial animowany, bodajże na pro7 albo innym niemieckojęzycznym kanale.
A film oczywiście klasyka, przyjemnie się do niego wraca.

jedna z tych ponadczasowych komedii, którą pewnie po obejrzeniu pierwszy czy dziesiąty raz nadal będziemy się zachwycać

Współtworzą