Seed: Skazany na śmierć 2007

Seed

Seed jest maniakalnym mordercą. Zabił już wielu ludzi, ale na jego nieszczęście został schwytany i skazany na śmierć na krześle elektrycznym. Wtem zostaje ustanowione nowe prawo: skazaniec, któremu uda się przeżyć po trzech próbach uśmiercenia go na krześle, zostaje wypuszczony na wolność i zostanie oczyszczony z zarzutów.… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 34 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Michael Paré
jako Det. Matt Bishop
Will Sanderson
jako Max Seed
Ralf Moeller
jako Arnold Calgrove, strażnik
Jodelle Ferland
jako Emily Bishop
Thea Gill
jako Sandra Bishop
Andrew Jackson
jako Dr Parker Wickson
Brad Turner
jako Larry Thompson
Phillip Mitchell
jako Simpson
Mike Dopud
jako Flynn
John Sampson
jako Oficer D. Ward
Tyron Leitso
jako Jeffrey
Michael Eklund
jako Egzekutor

Fabuła

Seed jest maniakalnym mordercą. Zabił już wielu ludzi, ale na jego nieszczęście został schwytany i skazany na śmierć na krześle elektrycznym. Wtem zostaje ustanowione nowe prawo: skazaniec, któremu uda się przeżyć po trzech próbach uśmiercenia go na krześle, zostaje wypuszczony na wolność i zostanie oczyszczony z zarzutów. Niespodziewanie Seedowi udaje się przeżyć. Naczelnik więzienia boi się jednak wypuścić na wolność seryjnego zabójcę, dlatego prosi, będącego przy egzekucji lekarza, by spisał jego akta zgonu, po czym żywcem zakopują Seeda w ziemi. Ten nadludzkim wysiłkiem, wygrzebuje się z niej i żądny zemsty pragnie zabić tych, którzy skazali go na śmierć. Timothy

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
zemsta, policja, samobójstwo, palenie papierosa zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-04-27 (świat), 2009-01-06 (dvd)
Kraj produkcji
Kanada
Czas trwania
90 minut
Budżet
10 000 000 USD

Recenzje

Zastanawia mnie, czy pan Uwe Boll, szanowana, wręcz eminentna osobowość w reżyserskim świecie, kiedykolwiek myślał nad napisaniem czegoś w rodzaju antyporadnika rzemieślniczego. 3

Kto jak nie on potrafi tak spektakularnie zabijać dobre pomysły realizacją i zamaszyście dziurawić scenariusze kolejnymi niedorzecznościami. Pół biedy, jeśli cały film nadaje się do wymoszczenia świniom koryta. Gorzej, jeśli, tak jak w przypadku „Seed”, gdzieś tam pod warstwą gnoju przebija się miejscami całkiem niezły horror.

Seryjny morderca, Maxwell Seed, zostaje ujęty po krwawej obławie. Wyrok za zabicie sześciuset sześćdziesięciu sześciu (sic!) osób nikomu nie pozostawia wątpliwości - śmierć na krześle elektrycznym. Jak się jednak okazuje, zwyrodnialca chowającego swoją twarz w brudnym worku, niełatwo jest przegnać na tamten świat. Kolejne próby egzekucji kończą się fiaskiem. Czy pochowanie psychopaty żywcem zdoła go powstrzymać?

Historia banalna, ale cóż z tego. Już wiele tytułów pokazało nam, że nawet z najbardziej wyeksploatowanych pomysłów da się wykrzesać jakieś novum, ugryźć je z interesującej strony. Opowieść o nie znającym skrupułów, milczącym obłąkańcu również można było ciekawie naświetlić. Ile tu pola do popisu dla przedstawienia psychologicznego portretu oprawcy, ile tu miejsca na schizofreniczny, oszczędny w środkach klimat! Ale nie. To nie ten adres. Tu mamy Uwe Bolla. Reżyser postanawia przedstawić nam mizerną reinkarnację Jasona z drugiej części „Piątku, trzynastego”. Jego Maxwell Seed to nieczuły na ból, śmiejący się śmierci w twarz nadczłowiek, mogący wyjść zewsząd i wejść wszędzie. Umie tworzyć perfekcyjne pułapki, dokładnie przewidując, czy i jak jego ofiary zostaną zabite. Jest niewidzialny dla policji, nawet w świetle dziennym.

Oglądając „Seeda” ma się czasem wrażenie, że film był kręcony przez cierpiącego na rozdwojenie jaźni reżysera. Jeden zna się na swoim rzemiośle, wie, czego unikać, a co wyeksponować. Umie nawet wykreować namiastkę suspensu. Mało tego! Unikając bezmyślnego festiwalu plastikowej posoki, rzęsiście krwiste sceny dawkuje całkiem umiejętnie i bez taniego efekciarstwa (tak naprawdę CGI w scenie z młotkiem to ostatnia rzecz, na którą zwraca się uwagę w tym de facto niezłym momencie filmu). Niestety, częściej na arenę wkracza ten „drugi” reżyser: oderwany od rzeczywistości pajac kulawo bawiący się w psychologię postaci i próbujący powciskać w dziury scenariuszowe swoje farmazony o drzemiącym w każdym człowieku odwiecznym złu. Owszem, ciemna strona ludzkiej natury to ciekawy temat na horror, ale na litość - nie w wykonaniu pana Uwe. Nie w tak nakręconym filmie. Chciałoby się rzec, że zapał Bolla to popełniania kolejnych filmów tzw. grozy jest jak ten Maxwell Seed - niezniszczalny.

Autor recenzji: Kamil „Skolmon” Skolimowski

0 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 15

Avatar square 200x200

Justyna007 2013-06-02 6

[6/10] Może być – Mało realny ale to tylko film. Nawet trzyma w napięciu.

master602 2011-05-28 3

3/10 – film kiepski

irwitsnajper 2010-01-31

Gdyby nie kilka niemożliwych zdarzeń,to film mógłby być,a tak… – Trochę za dużo przesady w poczynaniach i przeżyciach Seeda,ale ogólnie można film zobaczyć,bo wart jest tego-szczególnie początkowe 20 minut może bulwersować i tak,jak to już kolega niżej opisał-wypatrzać psychikę widza,bo sceny ze zwierzętami i ludźmi są trochę niesmaczne,ale i to da się przeżyć-przynajmniej dowiedziałem się,ile robali musi się zebrać,by zjeść do nicości człowieka…
4/10

aro25 2009-11-07 7

daje rade, skąd tyle krytyki? – Po dość mocnym i specyficznym, przynajmniej jak dla mnie początku-gdzieś około 30minut, myślałem że będzie to coś więcej niż typowy horror, że będzie to film, który pozostanie w psychice na długo. Jednak później jest już standard- krew leje się strumieniami, flaki latają po ścianach i ulicy a gość lata z czymś ostrym i robi masakrę, co przypomina mi już tylko JASONA.
Nie mówię, że jest źle bo JASON, też daje rade, ale jest już to dość oklepane.
Osobiście, również wole filmy rozgrywające się w aktualnych czasach, czy w przyszłości, ale klimat lat w których dzieję się akcja jakoś ujdzie.
Obejrzeć można takie jest moje zdanie pomimo opinii krytykujących ten film.

MacT 2008-04-12 1

1\5 – Całkowita katastrofa. W moim rankingu to jest najgorszy film Uwe Boll’a. "Seed" to tania produkcja, a co gorsza widać to w niemal każdej scenie. Żałosna historia, brak napięcia i tragiczne aktorstwo. Plusów brak. Radzę omijać szerokim łukiem.

wujekmichu1 MacT 2009-01-08

Kolego albo koleżanko!!! Film skrzywia mocno psychike, szczególnie w pierwszych 25minutach (lisy,dziecko!!!) trzyma w napięciu!!! Sceny brutalne. Może i tania produkcja i dialogi słabe ale film jest wporzo dla ludzi, hmm twardszych . Nie zganiaj tego filmu tylko dlatego że Ci się nie podobał!!!!!!!!!!!

Chal MacT 2010-06-06 2

Ale ten film jest słaby, to nie kwestia tego, że komuś się subiektywnie nie spodobał.
Do Bolla urazu żadnego nie mam, jedyny jego film jaki widziałem, to "Postal", który przypadł mi do gustu. Także do oglądania "Seeda" zasiadałem z czysta głową. Niestety zawiodłem się straszliwie. Przede wszystkim film jest potwornie nudny i to jego główny grzech. Twórcy się starali, tonacja jest ciemna, miało być widać przygnębiająco i ponuro, na początku nawet wychodziło, ale od momentu uwolnienia się Seeda z grobu poszło za bardzo z górki, za szybko zbliżał się finał. Taka zmiana nastroju wybitnie obrazowi zaszkodziła.
Sama postać Seeda też taka sobie, co to ma być, kolejny małomówny Jason, który tylko zabija i nic o nim nie wiadomo? Nie bawi mnie to specjalnie.
Aczkolwiek trzeba przyznać, że gdy miał być szokujący i odrażający, to był.
Ogólnie jednak straszna mizeria. 2/10

Współtworzą