Hell Ride 2008

Na kalifornijskich bezdrożach stają naprzeciwko siebie dwa bezwzględne gangi motocyklowe: The Victors i The 666ers. Pistolero, herszt Victorsów, poprzysiągł zemstę na Deusie i Billym Wingsie, bezwzględnych liderach The 666ers za uśmiercenie jednego ze swoich najwierniejszych towarzyszy. Historia o twardzielach z piekła rodem,… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 21 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Larry Bishop
jako Pistolero
Dennis Hopper
jako Eddie "Scratch" Zero
Michael Madsen
jako Dżentelmen
Vinnie Jones
jako Skrzydlaty Billy
Eric Balfour
jako Comanche
Kanin Howell
jako Opium
Michael Beach
jako Goody Two-Shoes
Cassandra Hepburn
jako Egzotyczna piękność
Leonor Varela
jako Nada
Laura Cayouette
jako Dani
Julia Jones
jako Cherokee Kisum
Francesco Quinn
jako Machete

Fabuła

Na kalifornijskich bezdrożach stają naprzeciwko siebie dwa bezwzględne gangi motocyklowe: The Victors i The 666ers. Pistolero, herszt Victorsów, poprzysiągł zemstę na Deusie i Billym Wingsie, bezwzględnych liderach The 666ers za uśmiercenie jednego ze swoich najwierniejszych towarzyszy. Historia o twardzielach z piekła rodem, którzy w poszukiwaniu panienek, alkoholu i zemsty nie cofną się przed niczym. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Dramat, Thriller, Przygodowy
Słowa kluczowe
zemsta, morderstwo, strzała, morderca zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-01-21 (świat), 2010-02-15 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
83 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 8

Avatar square 200x200

i_darek1x 2010-02-16 3

Kiepski ! – Scenariusz cienki ,obsada ujdzie ale nic się nie wysiliła !
Spokojnie można sobie darować oglądanie tego filmu !

master602 2009-03-20 2

2/10 – beznadzieja nie wiadomo o co chodzi jeden zabija drugiego lipa

Asmodeusz master602 2010-09-04 3

dokładnie bohaterowie kręcą się w kółko, gdzie tak naprawdę wszysko można było załatwić w kilka minut i tragiczne zakończenie

Quagmire master602 2010-09-04 3

Oglądałem dość dawno i najbardziej z tego filmu utkwił mi w pamięci narcyzm Larry’ego Bishopa. Jako reżyser, scenarzysta i główny aktor stworzył sobie rolę najtwardszego z twardych macho któremu żadna laska się nie oprze. Również nie polecam.

mariusz439 2008-10-28

lipa lipa lipa – ktoś tu próbował naśladować tarantino i delikatnie mówiąc nie wyszło. Denne teksty, scenariusz do bani – żadnego polotu.

jacks 2008-09-22 7

7/10 – Chociaż po rekomendacji Tarantino też spodziewałem się więcej to i tak nie jestem zawiedziony. Ogląda się szybko i przyjemnie, choć jest to raczej "męskie" kino. No i pytanie: co było w tej skrzynce??? Bo mały niesmak mi został po seansie :)

Anonimowy 2008-09-03

Bardzo słabiutko jak dla mnie. – Do rekomendacji Quentina Tarantino podchodziłem z ogromną rezerwą. W końcu firmował swoim nazwiskiem bardzo słaby "Hostel". Co do "Hell Ride" na początku zapowiadał się rewelacyjnie, podobała mi się muzyczka, przedstawienie członków gangu, wszystko zapowiadało się obiecująco z fajnym początkowym pustynnym klimatem kurzu, brudu. Historia wojny pomiędzy bractwami motocyklowymi myślałem, że nabierze fasonu, niestety z każdą dalszą upływającą minutą akcja filmu coraz bardziej pozostawała w tyle… Za to co widzieliśmy przez większość filmu?? Lalunie ala Barbie z silikonem biegające na nagusa, rżnące się na lewo i prawo, szczególnie jedna mnie bardzo irytowała ze swoimi pikantnymi tekstami o sexie. Zamiast porządnej jatki wojennej pomiędzy gangami w której miały być emocje i napięcie na pierwszym planie, reżyser zrobił odwrotnie, bardziej uraczył nas burdelami i wypacykowanymi laskami i tandetnymi dialogami. Niestety mało mu do prawdziwego Grindhousowego kina jak i również motocyklowego "filmu drogi" Co do gry aktorskiej to kiepsko:( aktorzy powinni zagrać prawdziwych odrażających twardzieli, bójka w barze była przekomiczna Madsen, którego uważałem za dobrego aktora poległ tu na całej linii… Co do samego Q. Tarantino to widzę, że rekomenduje same SHITY no tak film z jego nazwiskiem lepiej się sprzeda, tak jak było to w przypadku "Hostel"… dla mnie nie jest już tym "cudownym dzieckiem" wyróżniających spośród wszystkich… Nie warto pisać. 3/10

kuba_wajda Anonimowy 2008-09-23 3

Rzeczywiście marnota straszna. Wszystko miało być brudne, wyluzowane, seksowne i w rytmie rock’n’rola… a wyszło zupełnie odwrotnie. Dialogi bełkotliwe, sceny bezpodstawnie długie a fabuła przewidywalna i naiwnie brutalna, tak jakby widok poderżniętego gardła, poprzedzony wiązanką "fucker, fucking, fuck" jeszcze kogoś dziwił. Aktorstwo, równie parszywe i niewyróżniające się zupełnie. Podobne typy postaci, właściwie ani jednej charyzmatycznej, nie mówiąc już o PISTOLERO, który dla mnie po prostu nie istniał jako aktor.
Generalnie odradzam i zachęcam ewentualnie do zakupu soundtracka, bo muzyka choć na jedno kopyto, jest jedyną silniejszą stroną tego filmu.

Współtworzą