Johnny poszedł na wojnę 1971

Johnny Got His Gun

Tytułowy Johnny to młody Amerykanin, który z powodu wpojonych mu przez nieżyjącego już ojca ideałów, zaciąga się do wojska, aby jak twierdzi, podczas I wojny światowej "walczyć o demokrację". Podczas inspekcji okopów Johnny zostaje wyznaczony do idiotycznej misji, w której zostaje bardzo ciężko ranny. Wybuch bomby pozbawia go… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Obsada Zobacz pełną obsadę

Timothy Bottoms
jako Joe Bonham
Kathy Fields
jako Kareen
Marsha Hunt
jako Matka Joe'ego
Jason Robards
jako Ojciec Joe'go
Donald Sutherland
jako Chrystus
Charles McGraw
jako Mike Burkeman
Sandy Brown Wyeth
jako Lucky
Don 'Red' Barry
jako Jody Simmons
Kendell Clarke
jako Urzędnik szpitalny
Eric Christmas
jako Kpr. Timlon
Eduard Franz
jako Gen. Tillery
Craig Bovia
jako Mały facet

Fabuła

Tytułowy Johnny to młody Amerykanin, który z powodu wpojonych mu przez nieżyjącego już ojca ideałów, zaciąga się do wojska, aby jak twierdzi, podczas I wojny światowej "walczyć o demokrację". Podczas inspekcji okopów Johnny zostaje wyznaczony do idiotycznej misji, w której zostaje bardzo ciężko ranny. Wybuch bomby pozbawia go rąk, nóg oraz twarzy, a w dalszej konsekwencji - również wzroku, słuchu i węchu. Lekarze cudem ratują młodego żołnierza, który po umieszczeniu w szpitalu określony jest mianem "warzywa". Diagnoza lekarzy nie jest do końca trafna. Wewnątrz zmasakrowanego organizmu nadal funkcjonuje mózg. Chłopakowi udaje się wymyślić sposób porozumiewania się z otoczeniem przy pomocy alfabetu Morse'a. W ten sposób Johnny nawiązuje kontakt z jedną z pielęgniarek... Redox

Gatunek
Dramat, Wojenny
Słowa kluczowe
sen, izolacja, morderstwo, przyjaciel zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1971-05-14 (świat)
Wytwórnia
World Entertainment
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Dalton Trumbo's Johnny Got His Gun (USA) (tytuł pełny)
Czas trwania
111 minut

Recenzje

Goodbye Joe! 10
  • 2009-02-16
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Po bardzo wielu entuzjastycznych recenzjach i opiniach innych postanowiłem zmierzyć się z tym obrazem. Film, który spowodował istną burzę w Stanach Zjednoczonych, jest obok niezapomnianego Łowcy Jeleni Michaela Cimino najważniejszym skandalizującym obrazem lat siedemdziesiątych.

Teraz spróbuję krótko nakreślić fabułę. Muszę to uczynić, bowiem to właśnie jest jeden z najważniejszych współczynników genialności tegoż filmu. Tytułowy Johnny to młody Amerykanin, który z powodu wpojonych mu przez nieżyjącego już ojca ideałów, zaciąga się do wojska, aby jak twierdzi, podczas I wojny światowej "walczyć o demokrację". Podczas inspekcji okopów Johnny zostaje wyznaczony do idiotycznej misji, w której zostaje bardzo ciężko ranny. Wybuch bomby pozbawia go rąk, nóg oraz twarzy, a w dalszej konsekwencji - również wzroku, słuchu i węchu. Lekarze cudem ratują młodego żołnierza, który po umieszczeniu w szpitalu określony jest mianem "warzywa". Diagnoza lekarzy nie jest do końca trafna. Wewnątrz zmasakrowanego organizmu nadal funkcjonuje mózg. Chłopakowi udaje się wymyślić sposób porozumiewania się z otoczeniem przy pomocy alfabetu Morse'a. W ten sposób Johnny nawiązuje kontakt z jedną z pielęgniarek...

Przyznam, że bardzo zainteresowała mnie sama fabuła. Żołnierz przykuty do szpitalnego łóżka, nie mogący nic zrobić. Nasuwa się w związku z tym masa pytać - Czy przeżyje? Co dalej z nim będzie? Czy będzie mógł prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie? Te niezwykle trudne i okryte tabu zagadnienia porusza reżyser Dalton Trumbo w jedynym zrealizowanym przez siebie obrazie Johnny poszedł na wojnę. Cały film składa się z dwóch odrębnych światów. Pierwsza "warstwa" to przerażająca czarno-biała rzeczywistość szpitalna, w której główny bohater - Joe wygłaszając głuche monologi, próbuje się odnaleźć w tragicznej sytuacji. Drugi świat to już retrospekcje Johnny'ego, jego marzenia oraz fantazje. Cieszy się jak dziecko, gdy udaję mu się opracować system liczenia dni. Promienie słońca, które może poczuć na ciele są dla niego czymś niezwykłym, a prosty fizyczny kontakt z pielęgniarką doprowadza go do euforii. Zamierza być żywym przykładem koszmaru wojny, przestrogą dla innych żołnierzy.

Obraz ten jest istnym horrorem, nie tyle stricte gatunkowym, co typowo ludzkim, wręcz całkowicie nokautującym widza ukazaną okrutną sytuacją. W tym filmie jest coś, co naprawdę przyciąga uwagę widza. Mimo kilku ładnych lat, jakie liczy obraz, ciągle aktualna była i jest tematyka eutanazji, fałszywej etyki, sprawiedliwej wojny, strachu przed kalectwem. Według mnie reżyser bardzo dobrze przedstawił te uniwersalne problemy zwykłego człowieka. Film warto zobaczyć również ze względu na osobę reżysera Daltona Trumbo. Skazany w 1947 roku za rzekomą współpracę z Komisją do spraw Działalności Antyamerykańskiej na prawie 11 miesięcy więzienia i śmierć zawodową, potrafił po kilkunastu latach wstać jak feniks z popiołów, by za ten film otrzymać nagrodę na festiwalu w Cannnes. Jego dzieło stawia się w szeregu z tak wybitnymi produkcjami jak Pluton Olivera Stone’a, czy też Czasu Apokalipsy Francisa Coppoli.

Wielkie uznania należą się zespołowi Metallica, który wykorzystał fragmenty filmu w jednym ze swoich teledysków, przyczyniając się do jego rozsławienia. Ubolewam nad tym, że film nie został wydany do tej pory na DVD, i że książka, na podstawie której powstał scenariusz, nie została przetłumaczona.

Według mnie Johnny poszedł na wojnę jest jednym z najlepiej zrealizowanych filmów obrazujących głupotę, bezsensowność i okrucieństwo wojny. To genialny manifest przemawiający zarówno do zwolenników, jak i przeciwników wojen. Polecam osobom o mocnych nerwach i naprawdę odpornym psychicznie. Obraz, choć mogło by się wydawać oklepany i nieciekawy, trzyma w napięciu i daje cholernie dużo do myślenia.

Tak więc podsumowując. Czy warto zobaczyć ten film? Całość jest bardzo dobrze zrealizowana i spodoba się każdej osobie, która zastanawia się nad swoim życiem w troszeczkę głębszym wymiarze. Gorąco polecam.

6 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Sceny z Jezusem Chrystusem napisał Luis Buñuel. zobacz więcej

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą