Stowarzyszenie Umarłych Poetów 1989

Dead Poets Society

Do elitarnej szkoły Welton przyjeżdża nowy nauczyciel literatury, który prowadzeniem niekonwencjonalnymi metodami wykładów i równie niekonwencjonalnym zachowaniem bulwersuje otoczenie, ale zdobywa sympatię siódemki utalentowanych uczniów...

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 17 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Robin Williams
jako John Keating
Robert Sean Leonard
jako Neil Perry
Ethan Hawke
jako Todd Anderson
Josh Charles
jako Knox Overstreet
Gale Hansen
jako Charlie Dalton
Dylan Kussman
jako Richard Cameron
Allelon Ruggiero
jako Steven Meeks
James Waterston
jako Gerard Pitts
Norman Lloyd
jako Pan Nolan
Kurtwood Smith
jako Pan Perry
Carla Belver
jako Pani Perry
Leon Pownall
jako McAllister

Fabuła

Do elitarnej szkoły Welton przyjeżdża nowy nauczyciel literatury, który prowadzeniem niekonwencjonalnymi metodami wykładów i równie niekonwencjonalnym zachowaniem bulwersuje otoczenie, ale zdobywa sympatię siódemki utalentowanych uczniów... Anonimowy

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
sztuka, zdrada, przyjaźń, samobójstwo zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1990-10-07 (kino), 1989-06-02 (świat), 2003-02-26 (dvd)
Dystrybutor
ITI Cinema
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
128 minut
Budżet
16 400 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Być jak Neil Perry 9
  • 2013-08-11
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

„Marzy nam się jutro, ale jutro nie przychodzi. Marzy nam się chwała, której przyjąć nie chce nikt. Marzy nam się nowy dzień, choć dzień nowy już za nami. Uciekamy z pola bitwy, tej jedynej, którą trzeba stoczyć nam.”

Akcja w filmie Stowarzyszenie umarłych poetów rozgrywa się jesienią 1959 roku w Akademii Weltona. W szkole panują cztery niepodważalne zasady: Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość. To głównie przez to uczniowie uczęszczający do tej szkoły nazywają ją Akademią Hell-tona. Do pracy przyjęty zostaje nowy nauczyciel, pan Keating. Jest on byłym uczniem tej szkoły, przeciwstawia się jednak zasadom panującym w akademii i wprowadza własny system nauczania. Dzięki niemu jego uczniowie chcą oddać się swoim pasjom i żyć z dnia na dzień - zgodnie z hasłem "carpe diem".

Nie ma co się dziwić, że film był wielokrotnie nagradzany (głównie scenariusz Toma Schulmana). Jest to piękna opowieść o przyjaźni, nadziei, dążeniu do spełnienia swoich marzeń. Bardzo dobre dialogi, humor i ogólnie cała historia przedstawiona w filmie Petera Weira, to nie jedyne atuty filmu.

Na pewno warto zwrócić uwagę na Robina Williamsa. W niesamowity sposób odgrywa rolę Johna Keatinga. Grając postać nauczyciela, przekonał nie tylko swoich uczniów do własnych poglądów, ale także mnie. Dzięki takim ludziom jak "Kapitan" chce się żyć, szukać celu w życiu. W mojej pamięci na zawsze pozostanie scena, gdy Williams czytając poezję, naśladuje Marlona Brando oraz Johna Wayne’a. U jego boku świetne kreacje tworzą aktorzy, którzy tak naprawdę dopiero zaczynali swoją przygodę z filmem. Mowa tutaj o Robercie Seanie Leonardzie, Ethanie Hawku, Joshu Charlesie oraz Gale'u Hansenie.

Chciałbym jeszcze napisać kilka słów o moim ulubionym bohaterze z filmu, którym jest Neil Perry (w tę postać wcielił się Robert Sean Leonard). Przed poznaniem Keatinga była to osoba, która żyła według schematu, miała już zaplanowaną przyszłość. Bał się sprzeciwić ojcu, który chciał, aby jego syn podobnie jak i on został lekarzem. Neil jednak od zawsze marzył o teatrze, chciał zostać aktorem. Gdy zaczyna żyć własnym życiem, odkrywa jego sens, otrzymuje rolę w szkolnym przedstawieniu, wie kim chce być, co robić w przyszłości. Wie, że aktorstwo to całe jego życie i jest dla niego gotowy zrobić wszystko. Nawet przeciwstawić się ojcu. Czasami i ja chciałbym być Neilem.

Swoją recenzję zacząłem dość nietypowo. Zacząłem ją od fragmentu wiersza, który jest autorstwa jednego z głównych bohaterów filmu Stowarzyszenie umarłych poetów, Todda Andersona (Ethan Hawke). Te cztery wersy ukazują to, co Peter Weir próbuje nam przekazać w swoim ponad dwugodzinnym filmie. Dla mnie te słowa są przestrogą. Mówią o tym, że życie tak naprawdę nie ma sensu, jeśli nie znajdziemy w nim celu. Pomimo tego że marzy nam się wiele rzeczy, nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Albo ktoś lub coś nam na to nie pozwala, albo po prostu się boimy.

Stowarzyszenie umarłych poetów to rewelacyjne kino potrafiące tchnąć w człowieka nową nadzieję na lepsze jutro. Ostatnia scena, gdy uczniowie Keatinga wchodzą na ławki, jest prawdziwą bombą emocjonalną. Bardzo trudno jest się przy niej nie wzruszyć. Oczywiście film jest warty obejrzenia i ci, którzy go jeszcze nie widzieli, muszą to szybko nadrobić.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Liam Neeson był kandydatem do roli Keatinga. zobacz więcej

Komentarze 4

Avatar square 200x200

dariom 2015-03-28 9

9/10 Ponadczasowy – Mówi o uniwersalnych prawdach zarówno o złu jak i dobru. Cieszę się, że obejrzałem go powtórnie po 20 latach. Polecam!

ALVAREZ 2009-08-28

ABSOLUTNA PEREŁKA – O tym filmie nie można pisać,po prostu trzeba go obejrzeć.Po mimo,że upłyneło już sporo lat,wciąż aktualny i wciąż świeży jakby nakręcono go w tym roku.Można oglądać w nieskończoność.

angela27100 ALVAREZ 2009-09-07 10

Zgadzam się w 100 procentach :)
Film piękny i wzruszający

caryca84 ALVAREZ 2010-07-07 9

Klasyk – piękny i wzruszający.

Współtworzą