Mechaniczna pomarańcza 1971

A Clockwork Orange

Akcja filmu rozgrywa się w przyszłości, w nieznanym mieście, choć niektóre szczegóły mogą wskazywać, że jest to Londyn bądź Nowy Jork. Obraz opowiada historię Alexa DeLarge, młodego, inteligentnego człowieka z dobrze ułożonej rodziny, miłośnika muzyki klasycznej (przede wszystkim Beethovena), zadawania gwałtu i przemocy. Alex… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 40 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Malcolm McDowell
jako Alex DeLarge
Patrick Magee
jako Pan Frank Alexander
Adrienne Corri
jako Pani Alexander
Carl Duering
jako Dr Brodsky
Paul Farrell
jako Tramp
Clive Francis
jako Joe, lokator
James Marcus
jako Georgie
Anthony Sharp
jako Minister
Virginia Wetherell
jako Aktorka sceniczna
Michael Gover
jako Naczelnik więzienia
Gaye Brown
jako Sophisto w barze mlecznym Korova
Philip Stone
jako Tata

Fabuła

Akcja filmu rozgrywa się w przyszłości, w nieznanym mieście, choć niektóre szczegóły mogą wskazywać, że jest to Londyn bądź Nowy Jork. Obraz opowiada historię Alexa DeLarge, młodego, inteligentnego człowieka z dobrze ułożonej rodziny, miłośnika muzyki klasycznej (przede wszystkim Beethovena), zadawania gwałtu i przemocy. Alex jest przywódcą małej grupy podobnych mu przestępców. Podczas jednego z napadów wspólnicy Alexa zdradzają go i pozwalają mu wpaść w ręce policji. Oskarżony o morderstwo zostaje skazany na karę więzienia. Po dwóch latach zgadza się wziąć udział w eksperymencie, mającym na celu szybką resocjalizację więźniów przy pomocy tzw. techniki Ludovica. Redox

Gatunek
Dramat, Sci-Fi, Thriller, Kryminał
Słowa kluczowe
faszyzm, zemsta, więzienie, morderstwo zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1990-12-31 (kino), 1971-12-19 (świat), 2004-03-29 (dvd)
Wytwórnia
Warner Bros.
Hawk Films
Kraj produkcji
Wielka Brytania
Inne tytuły
Stanley Kubrick's A Clockwork Orange (USA) (tytuł na plakacie)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
136 minut
Budżet
2 200 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Człowiek pozbawiony wyboru między dobrem a złem staje się maszyną 8

Możliwe spoilery Bohaterem i narratorem Mechanicznej pomarańczy jest Alex DeLarge. Poznajemy go w chwili, gdy władczym wzrokiem wpatruje się w kamerę. Kamera oddala się powoli, jakby ze strachem, ukazując nam całą sylwetkę bohatera.

Tak zaczyna się ta historia.

Alex nie jest bohaterem pozytywnym - wręcz przeciwnie. Chwilę po tym, jak go poznajemy, jesteśmy świadkami napaści jego bandy na pijanego staruszka, który radośnie podśpiewywał pod mostem. W ruch idą pałki, nie szczędzą też nóg. Zaraz potem wsiadają do samochodu i jadą przed siebie, nie zwracając uwagi na fakt, że powodują liczne wypadki. Wręcz przeciwnie - cieszą się z tego!

Jednak w skutek zdrady braci Alex trafia do więzienia, gdzie przesiaduje 2 lata. Po tym czasie poddaje się nowatorskiej terapii, dzięki której ma wyjść na wolność już za 2 tygodnie. Terapia okazuje się zgubna, mimo iż przynosi oczekiwane efekty...

Świat, który stworzył Stanley Kubrick w tym filmie, zadziwia, zaskakuje. Pomieszczenia wyglądają tu futurystycznie: zmienione kształty foteli, jaskrawe kolory ścian, dziwaczne rzeźby. Liczne bezużyteczne ozdoby. Idealnie kontrastują z tym ludzie i ich styl życia: cylindry, laski, meloniki nasunięte na oczy itd. Ich mowa i sposób wyrażania się jest wręcz poetycki, a tym samym komiczny. A na tym humor się nie kończy - scena, gdy Alex kopie, gwałci i demoluje pomieszczenie podśpiewując "Deszczową piosenkę" spowodowała, że się szczerze uśmiechnąłem! Muzyka staje się w tym filmie czymś ważnym, w tle słychać muzykę Beethovena (sam bohater go uwielbia), która buduje klimacik tego filmu...

Tak jest w pierwszej części filmu. Dalej to wszystko się zmienia. Bohater poddany terapii zmienia się. Czy na lepsze? Na to nie ma jednoznacznej i łatwej odpowiedzi. Alex zostaje zmuszony czynić dobro. I tylko dobro. Pojęcie seksu i bicia budzą w nim lęk i przerażenie. Bohater staje się zgodny z biblijnym przykazaniem, wybacza wszystko, jednak czy ktoś w to uwierzy? Nie będąc w stanie odpowiedzieć "oko za oko", staje się łatwym celem dla tych, którym w przeszłości czynił krzywdę...

Kubrick zadaje tutaj bardzo ważne pytanie: czy człowiek, który jest pozbawiony wyboru, który czyni dobro z przymusu, jest dobry? Alex nie jest w stanie czynić nic innego - w końcu widz jest w stanie nawet mu współczuć. Podczas leczenia dochodzi do jeszcze innego incydentu - podczas leczenia bohater dostaje awersji na muzykę... Beethovena. Nie mogąc jej wytrzymać, rzuca się przez okno...

Gdzieś tam w tle można dostrzec wątki polityczne, które umiejętnie mistrz Kubrick wplata w wątki fabuły. Tak samo przemoc i ironię. To wszystko ma tu miejsce i logiczne uzasadnienie. Mechaniczna pomarańcza to film o wyborach i o tym, że coraz rzadziej człowiek jest w stanie podejmować ten wybór. Wyboru nie tylko między dobrem a złem, ale i celem w życiu. A może kwestia wyboru to ułuda? Może pojęcie wyboru nie istnieje?

4 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 12

Avatar square 200x200

tfilippo 2010-12-28 10

Do wielokrotnego oglądania i podziwiania – Celuloidowe dzieło sztuki, a to rzadko spotykane.

Trophy tfilippo 2010-12-28 10

Otóż to!!! Abstrakcyjny, dziwny i niepokojący… Zresztą jak wszystkie Kubricka. :)

PS. Witam na fdb!!

Trophy 2009-08-25 10

Niepowtarzalny z niedającym o sobie zapomnieć klimatem! – Moim pierwszym wrażeniem oglądając "Mechaniczną pomarańczę" było to, że widzę jakąś futurystyczną mrzonkę. Początek od razu przyprawił mnie o szybsze bicie serca, dzięki doskonałej muzyce i tych kolorach. Do tego świetny wyraz twarzy głównego bohatera, którego genialnie zagrał McDowell i nie wyobrażam sobie nikogo lepszego do tej roli. Boskie kostiumy, klimatyczna muzyka i niektóre sceny sprawiają, że film nie daje o sobie zapomnieć. Kubrick na prawdę potrafi wpłynąć na psychikę widza swoim kunsztem. Drodzy kinomaniacy, to trzeba zobaczyć!

majak01 2008-11-03 10

Niesamowity film! – Niezwykle ciężko jest opisać film, który częstuje nas dawką tak różnych emocji, futurystycznego obrazu świata i dającej do myślenia fabuły. Wyobrażenie przyszłości jaka może nas czekać jest dosłownie genialne, to połączenie abstrakcji z realizmem; wszystko wskazuje na to, iż właśnie przemoc będzie kiedyś głównym czynnikiem kształtującym przyszłe pokolenia. Bary, w których można napić się mleka z dopalaczem, wszechobecny erotyzm i bałagan mogą w rzeczywistości zdominować otoczenie człowieka.
Niektóre sceny są bardzo dobrze zarysowane, chyba po to, by widz odczytał je dokładnie w taki sposób, w jaki życzyłby sobie tego sam reżyser.
Jeżeli chodzi o głównego bohatera, to nie wyobrażam sobie w jego roli nikogo innego niż Malcolma McDowella, którego zachowanie, mimika (zwłaszcza budzący niepokój uśmiech) są po prostu rewelacyjne i zdumiewające. Alex DeLarge jako postać, wpisał się moim zdaniem w panteon bohaterów filmowych. Kto chociaż raz miał do czynienia z tym filmem, na pewno wie dlaczego tak uważam.
Metoda resocjalizacji, robiąca z ludzi warzywo, czy też mechaniczną pomarańczę, bo tutaj należy chyba szukać wyjaśnienia tytułu, jest amoralna, choć uważana za skuteczną. Jak zauważył więzienny ksiądz, gdy tracimy wybór przestajemy być ludźmi i tak też stało się z naszym bohaterem. Zresztą mówi nam to sam, po tym gdy znowu stał się sobą. Jest to ostatnie zdanie w filmie: „Zostałem wyleczony.”
Jak widać dzieło Stanley’a Kubricka jest doskonałe pod każdym względem i należy mu się najwyższa ocena. 10/10
Polecam 

Lucas_B 2007-01-20

Niech każdy coś napisze! – Ten film wzbudził we mnie mieszane uczucia… Mam więc prośbę – niech każdy kto widział "Clockwork Orange" napisze tutaj co sądzi o tym filmie i jakie na Was wywarł on wrażenie.

Zobacz wszystkie 7 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
majron Lucas_B 2007-01-20 10

arcydzielo zreszta jak wszystko kubricka :) szokujacy obraz przyszlosci ktora moze nas dotknac :)

nuska777 Lucas_B 2007-05-27 10

to mało powiedzieć – arcydzielo?? To perła wśród perełek !! Zyłam tym filmem przez kilka lat . Polecam, polecam,polecam

Beznickowy Lucas_B 2008-06-23 10

Cudowny film. Działający na emocjach :) Uwielbiam.

majak01 Lucas_B 2008-11-05 10

> manam o 2008-11-05 20:50 napisał:
> A ja jestem innego zdania:/ nic w tym filmie na mnie nie podziałało, kompletnie
> nic mi się nie podobało, nie podziałał na mnie emocjonalnie w żadnym wypadku,
> może dlatego, że spodziewałem się zupełnie innej fabuły aniżeli resocjalizacji
> zwyrodnialca eksperymentalnymi metodami, aby stać się dobrym człowiekiem, tak
> jak powiedział ksiądz "dobroć płynie z wnętrza. Dobroć to wynik wyboru…"
> pokazano w tym filmie jakie skutki mogą nastąpić po tej przedziwnej
> resocjalizacji. Mnie to niestety nie poruszyło.

To czego się spodziewałeś/łaś po tym filmie? Jakiej fabuły oczekwałeś/łaś?

Darth_Artur Lucas_B 2008-11-05 10

> manam o 2008-11-05 20:50 napisał:
> spodziewałem się zupełnie innej fabuły aniżeli resocjalizacji
> zwyrodnialca eksperymentalnymi metodami, aby stać się dobrym człowiekiem, tak
> jak powiedział ksiądz "dobroć płynie z wnętrza. Dobroć to wynik wyboru…"
> pokazano w tym filmie jakie skutki mogą nastąpić po tej przedziwnej
> resocjalizacji.

Eee? przecież o to w tym filmie chodzi… w tych paru zdaniach opisałeś znaczenie tytułu (nie wspomnę już ze to spojler)

manam Lucas_B 2008-11-06

Tak ja wiem jakie ma znaczenie film i jakie przesłanie niesie, ale tyle się naczytałem pochlebnych opinii na temat tego dzieła a w moim odczuciu okazało się zupełnie inaczej. Nie podobał mi się sposób przedstawienia historii, sposób narracji, i główny temat. Większość twierdzi, że film strasznie brutalny, nasycony erotyzmem sorry, ale może w latach 70 ludzie mieli takie postrzeganie, lecz z drugiej strony w tamtych latach wychodziły na światło dzienne bardziej kontrowersyjne filmy, które były krojone niejednokrotnie czy też zakazywane. Film jest przede wszystkim za długi nasycony zbędnymi dialogami i ta muzyka:/ Od razu mi się przypomniała “Odyseja kosmiczna 2001”. Stanley Kubrick był dziwacznym reżyserem, może dlatego te jego dziwactwa tak go wyróżniają, że jego filmy stały się klasyczne. Mnie one nie ruszają.

Darth_Artur Lucas_B 2008-11-06 10

Dostałem na maila powiadomienie o 3 nowych wiadomościach w tym temacie, a tu wchodzę i tylko jedna jest. Taka ostra dyskusja była ze wymoderowali?:p W każdym razie mi się podobają te długie sceny, długie dialogi itp. No ale nie każdy musi to lubić, jak to mówią granica między geniuszem i szaleństwem jest niewielka, a moim zdaniem jej nie ma:-p Kwestia w tym czy ludzie zaakceptują szaleńca jako geniusza.

Współtworzą