Mój przyjaciel, Skip 2000

My Dog Skip

Akcja filmu rozgrywa się w 1942 roku, w niewielkim miasteczku - Yazoo City. Willie mieszka z rodzicami, jest jedynakiem, chłopcem nieśmiałym i przez rówieśników uważanym za ciapę. Na urodziny dostaje od mamy pieska - Skipa, który okazuje się pierwszym prawdziwym przyjacielem chłopca. Co więcej, to właśnie Skip sprawia, że… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W telewizji

HBO2, 18 grudzień 2016, niedziela 06:00 (Polska) zobacz więcej

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Frankie Muniz
jako Willie Morris
Diane Lane
jako Ellen Morris
Luke Wilson
jako Dink Jenkins
Kevin Bacon
jako Jack Morris
Bradley Coryell
jako Big Boy Wilkinson
Daylan Honeycutt
jako Henjie Henick
Cody Linley
jako Spit McGee
Caitlin Wachs
jako Rivers Applewhite
Peter Crombie
jako Junior Smalls
Clint Howard
jako Millard
Mark Beech
jako Kumpel z wojska
Susan Carol Davis
jako Pani Jenkins

Fabuła

Akcja filmu rozgrywa się w 1942 roku, w niewielkim miasteczku - Yazoo City. Willie mieszka z rodzicami, jest jedynakiem, chłopcem nieśmiałym i przez rówieśników uważanym za ciapę. Na urodziny dostaje od mamy pieska - Skipa, który okazuje się pierwszym prawdziwym przyjacielem chłopca. Co więcej, to właśnie Skip sprawia, że Willie zaczyna mieć coraz to nowych... Anonimowy

Gatunek
Dramat, Familijny, Sportowy
Słowa kluczowe
życie rodzinne, przyjaźń, wojna, wojsko zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2000-01-08 (świat)
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
95 minut
Budżet
5 000 000 USD

Recenzje

Wszystkie czworonogi – duże i małe... 10
  • 2006-11-26
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery „Mój przyjaciel Skip” to kolejny film, którego głównym bohaterem jest zwierzak. Zbudowany na zasadzie retrospekcji do wczesnych lat 40. XX wieku, został oparty na wspomnieniach Williego Morrisa, który dorastał w niewielkim amerykańskim miasteczku. Kiedy po raz pierwszy oglądałam ten film, szczególnie mocno odczułam tę zadumę nad tym, co przeminęło, co należy już do przeszłości, a zarazem nadal jest dla kogoś tak ważne, że wciąż żyje we wspomnieniach. Willie, niezwykle nieśmiały 10-latek dostaje na urodziny psa, który pomaga mu zawrzeć przyjaźnie i zbliżyć się do rówieśników. Dorosły już Willie z ogromnym sentymentem wspomina swojego czworonożnego przyjaciela i pod wpływem tych wspomnień dochodzi do pewnych wniosków. Mianowicie okazuje się, że pewne trudne wydarzenia z okresu dzieciństwa, związane ze Skipem miały wpływ na jego wrażliwość i szybką dojrzałość. Jak sam autor wspomnień przyznaje, w chwili, gdy życie jego pieska wisi na włosku, Willie z dziecka przeistacza się w młodzieńca; w tym jednym momencie zaczyna rozumieć, czym jest prawdziwa przyjaźń i co jest naprawdę ważne w życiu. Jako że akcja filmu dzieje się w latach wojny, zostają tu też poruszone, choć może jako drugoplanowe, problemy związane z bohaterstwem i tchórzostwem. Willie sam jednak dochodzi do pewnych wniosków dotyczących tych problemów, choć nie wszystko zostaje tu powiedziane głośno. Myślę, że to dobrze, bo pozostawia to pewne pole do popisu dla widza.

Można z czystym sumieniem powiedzieć, że jest to film o przyjaźni i „zdobywaniu świata” przez nieśmiałego 10-latka. Główny bohater nie został tu wyidealizowany, upiększony, a przedstawiony ze wszystkimi swoimi wadami i słabościami. Sam niejako przyznaje, że poczuwa się do winy narażenia Skipa na przedwczesną śmierć. Kiedy niesłusznie karci zwierzaka i wręcz go uderza, psiak ucieka i znajduje się w miejscu, w którym nie powinien, narażony na niebezpieczeństwo ze strony dwóch czarnych charakterów. Willie pod wpływem tych wydarzeń szybko dorośleje i zdaje sobie sprawę, że oddana przyjaźń nie jest słabością, a wręcz skarbem i nie jest czymś, co może trwać wiecznie. Życie ludzi i ich czworonożnych podopiecznych jest bowiem kruche i wystarczy jeden nieprzemyślany gest, aby nieodwracalnie stracić przyjaciela. Sam Skip śmieszy, ale przede wszystkim wzrusza. Należą się duże brawa przygotowaniom obydwu piesków grających tytułową rolę.

Mówią, że „Mój przyjaciel Skip” to „wyciskacz łez”. Być może, choć w swej prostocie nie jest kolejnym banalnym i pustym „łzawym filmikiem”. Szczerze polecam jego obejrzenie. Jest to bowiem przykład, że życie za pomocą z pozoru zwykłych (wręcz nudnych?) historii czegoś nas jednak uczy. Od nas samych tylko zależy, czy potrafimy się czasem zatrzymać i spojrzeć w przeszłość, umiejąc skorzystać z pewnych ukrytych w niej skarbów.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą