Niczego nie żałuję 2007

La môme

"Całe jej życie to zemsta za upiorną młodość", mawiał jej przyjaciel, dyrektor Olimpii, Bruno Coquatrix. Jej matka, pochodząca z Kabylii (Algieria), nie chce o niej słyszeć, a ojciec nie może się nią zajmować. Mała Edith Giovanni Gassion (Édith Piaf) spędza pierwsze lata życia u babki, właścicielki podejrzanego hoteliku w… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W Kinie

Helios, Nowy Sącz, 09:00 (Napisy) repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 46 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Marion Cotillard
jako Edith Piaf
Sylvie Testud
jako Mômone
Caroline Sihol
jako Marlene Dietrich
Gérard Depardieu
jako Louis Leplée
Clotilde Courau
jako Annetta Gassion
Jean-Paul Rouve
jako Louis Gassion
Pascal Greggory
jako Louis Barrier
Marc Barbé
jako Raymond Asso
Emmanuelle Seigner
jako Titine
Jean-Pierre Martins
jako Marcel Cerdan
Paulina Bakarova
jako Amerykańska dziennikarka

Fabuła

"Całe jej życie to zemsta za upiorną młodość", mawiał jej przyjaciel, dyrektor Olimpii, Bruno Coquatrix. Jej matka, pochodząca z Kabylii (Algieria), nie chce o niej słyszeć, a ojciec nie może się nią zajmować. Mała Edith Giovanni Gassion (Édith Piaf) spędza pierwsze lata życia u babki, właścicielki podejrzanego hoteliku w Normandii, dopóki ojciec, wędrowny "człowiek-guma" nie zabierze jej w trasę, by zbierała pieniądze pod koniec jego występów. Niezwykły los tej maleńkiej kobiety, która stała się największą damą francuskiej piosenki, nie był dotychczas nigdy opowiedziany w kinie. Reżyser Olivier Dahan ukazuje go w tym poruszającym filmie. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Biograficzny, Muzyczny
Słowa kluczowe
morderstwo, boks, druga wojna światowa, nowotwór zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-05-11 (kino), 2007-02-14 (świat)
Dystrybutor
Best Film
Wytwórnia
Légende Films
TF1 International (koprodukcja)
TF1 Films Production (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja
Inne tytuły
La vie en rose (USA)
The Passionate Life of Edith Piaf (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
140 minut

Recenzje

Miłość jest najważniejsza, czyli… burzliwe życie Francuskiej Róży 9
  • 2009-08-19
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Dramatyczna i burzliwa biografia Edith Piaff mogłaby z pewnością być materiałem na niejeden film. Olivier Dahan zrealizował swój obraz według własnego scenariusza, którego podstawą stał się życiorys Francuskiej Róży. Gdyby chcieć pomieścić wszystkie fakty z życia artystki, film musiałby trwać znacznie dłużej. To oczywiste. Zatem konieczna jest pewna selekcja, subiektywny wybór reżysera. Dlaczego taki? Myślę, że to, co stworzył Olivier Dahan z życiorysu Piaff to wybór doskonały. Ktoś pewnie mógłby zarzucić, że coś zostało pominięte, coś dołożone… Pewnie tak, ale w niczym to nie „zaciemnia” czy nie zniekształca znakomitego obrazu. Fikcja nawet w filmach biograficznych jest niezbędna. Czy lepiej poznalibyśmy i zrozumieli artystyczną duszę, jeśli Dahan dołożyłby jeszcze kilku mężczyzn, którzy rzeczywiście „zaistnieli” w życiu artystki? „Pozostawienie” w filmowej biografii dwóch postaci jest tyleż celowe, co najważniejsze… dla niej przede wszystkim. Trudno mi orzec, czy wywiad jaki z Piaff na plaży przeprowadza młoda dziennikarka miał miejsce naprawdę. Ale z pewnością odpowiedzi mogły być właśnie takie. Na kolejne pytania, co jest najważniejsze w życiu dziecka, dziewczyny, kobiety. Trzykrotnie pada odpowiedź: miłość. Miłość, której nie zaznała jako dziecko i której pragnęła i szukała całe życie…

Ale zacznijmy od początku czyli od tytułu. Tłumaczenie na język innego kraju często z oryginałem nie ma nic wspólnego. To twórczość radosna, no właśnie czyja? Nie zamierzam tego dociekać. Z przekładem zwykle bywa tak, że albo jest wierny albo jest piękny. Rzadko zdarza się, aby obydwie te cechy szły w parze. Jeśli mogę wybierać, to wolę, żeby był piękny… Mimo że czasami radosna twórczość w translatorstwie jest irytująca, tutaj – starzał w dziesiątkę. Ten, kto kiedykolwiek zetknął się z piosenkami Piaff, przyzna rację.

Przejdźmy do fabuły. Spokojnie, nie zamierzam jej streszczać! Mógłby pojawić się zarzut, że zdarzenia przedstawione niechronologicznie, a reżyser „skacze” bez ładu i składu między faktami. Moim zdaniem to działanie celowe i nie ma nic wspólnego z chaosem czy przypadkowością. Kiedy bardziej wnikliwie przyjrzeć się obrazowi, dostrzec można, że retrospekcja jest wykorzystana wspaniale. Kto powiedział, że musi być „po kolei”? A poza tym taki achronologiczny tok wydarzeń zmusza do uwagi i… myślenia. Z tych wszystkich kawałków i strzępków, faktów i fikcji plecie Dahan misterną siatkę, „siatkę” biografii artystycznej…

A teraz słów kilka o bohaterce. Piaff Dahana jest wiernym odzwierciedleniem oryginału. To zasługa doskonałej charakteryzacji, stroju i wyśmienitego aktorstwa Marion Cotillard. Jeśli ktoś nigdy nie miał okazji widzieć Edith Piaff, zapewniam, że jest to portret doskonały. Zarówno ten wizualny jak i osobowości. Nie dziwi mnie wcale, że za tę właśnie kreację aktorka dostała Oskara. Zasłużyła sobie tym genialnym wcieleniem. Piaff w jej wykonaniu bywa rozhisteryzowana, cierpiąca, kochająca, ale przede wszystkim niepowtarzalna. Wielka artystka, która swoim głosem urzekała miliony. Artystka, która swą karierę zaczynała od ulicznego śpiewania, występów w knajpach i kabaretach, aż po sławetną Olimpię oraz największe sceny całej Europy i Ameryki.

Można by o filmie napisać jeszcze wiele. Poprzestanę na dwóch scenach, które zrobiły na mnie szczególne wrażenie. Pierwszy poważny występ, kiedy przerażona Edith chowa się w toalecie, a menager usiłuje ją przekonać, aby wyszła na scenę… Światła jupiterów pierwsze dźwięki… i zaskoczenie. Widzimy jak bohaterka śpiewa, ale muzyka to nie piosenka. Łagodna melancholijna melodia z towarzyszeniem fortepianu, a kamera śledzi zmieniającą się twarz, na której maluje się pasja… Trema mija… Kolejne kadry to obraz publiczności. Kamera ślizga się po zaciekawionych i skupionych twarzach. A potem już rozentuzjazmowany tłum i owacje na stojąco… Inna scena, bardziej przejmująca, kiedy Edith dowiaduje się o katastrofie… Rozpacz… Bezbrzeżna rozpacz wyśpiewana w piosence…

Film niczym klamrą spięty został dwiema piosenkami (oryginalna ścieżka dźwiękowa). Na końcu pojawia się ta tytułowa (dodajmy tytułu polskiego): Niczego nie żałuję Szczęśliwy ten, kto może powiedzieć „niczego nie żałuję!”.

5 z 7 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 6

Avatar square 200x200

monikawawa 2010-05-04 7

7/10 – Jak ktos lubi filmy biograficzne to ten polecam w odroznieniu do filmu o Chanel

Jana monikawawa 2010-05-04 9

Piękny film, wspaniała muzyka, doskonała rola Marion Cotillard. Według mnie nie tylko dla miłośników filmów biograficznych. Jeden z ciekawszych obrazów biograficzno-muzycznych ostatnich lat!

Edith 2009-01-04 10

9/10 – Świetna charakteryzacja. Zasłużony Oscar dla Marion Cotillard. Film ciekawy i warty obejrzenia.

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Jankes Edith 2009-08-12 10

Dla Mnie po prosty REWELACJA, lubię jej muzykę i może dlatego jestem tym filmem zauroczony. Polecam gorąco.

justangel Edith 2009-08-20 7

Z przedmówcami się zgadzam, bo i rola świetna i charakteryzacja. Niemniej moja ocena 7/10. Chyba aż tak mnie nie wzruszyła historia, a i największą fanką talentu Piaf nie jestem. Polecam, chociaż nie obowiązkowo

Redox Edith 2009-08-22 6

Oglądanie wspaniałej Marion Cotillard jako Edith to prawdziwa uczta dla oczu! Sam film także trzyma dość wysoki poziom.

Współtworzą