The Da Vinci Code Deception 2005

Film skierowany jest do czytelników „Kodu Da Vinci”, stawiając sobie za cel ustalenie, czy książka ta prezentuje fakty, czy fikcję. Film jest oparty na trzech bestsellerowych pozycjach wydawniczych – “The Da Vinci Deception”, “Breaking the Da Vinci Code”, oraz “Cracking the Da Vinci Code”. Program ten wtajemnicza nas w… zobacz więcej

Obsada

Uzupełnij obsadę dla tego filmu

Fabuła

Film skierowany jest do czytelników „Kodu Da Vinci”, stawiając sobie za cel ustalenie, czy książka ta prezentuje fakty, czy fikcję. Film jest oparty na trzech bestsellerowych pozycjach wydawniczych – “The Da Vinci Deception”, “Breaking the Da Vinci Code”, oraz “Cracking the Da Vinci Code”. Program ten wtajemnicza nas w 2000-letnie misterium i pomaga rozwiązać dylematy wiary chrześcijańskiej. Ten udramatyzowany, filmowy dokument stara się odpowiedzieć na większość nurtujących, dotychczas nie poruszanych kwestii, ujawniając oszustwa kryjące się w książce Dana Browna – dzięki wywiadom z autorami tych książek oraz światowymi autorytetami w dziedzinie teologii, archeologii, historii sztuki, filozofii oraz nauk empirycznych. Anonimowy

Gatunek
Dokumentalny

Szczegóły

Czas trwania
120 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 2

Avatar square 200x200

nabuk 2006-07-29

Prawda i fikcja w kodzie Leonarda da Vinci – Witam! Przeglądałem książkę i tak a propos wszelkich sprostowań do Kodu – są w Kodzie… podane różne hipotezy, szereg z nich np. żonaty Chrystus trudne do obronienia, ale równie trudne do całkowitego zanegowania, Atakuje się Kod za nieścislości i brak precyzji – niestety pełna prawda o Kościele jest dużo gorsza i hipotezy D.Brown`a należy traktować jako przyczynek do dalszych osobistych poszukiwań. Jak na ironię obrońcy wiary atakują Kod za nieścisłości, a już na początku Ewangelii mamy trudności z datą narodzin Chrystusa /śmierć Heroda, spis ludności Kwiryniusza, przelot Komety Haley`a historycznie dają rozpiętość kilkunastu lat/. D. Brownowi nie chodzi by obalać Kościół – jest to zadanie bardzo poważne i można wziąć za nie odpowiedzialność gdy poszukujący drogi życiowej ma podstawy by czymś wypełnić powstającą lukę – wbrew pozorom życie wtedy staje się o wiele trudniejsze, zdajemy sobie sprawę z ogromu własnej odpowiedzialności /przed kim? … przed samym Sobą/ ale zyskujemy prawdziwy wgląd w rzeczywistość. Książkę i film ’Kod Leonarda da Vinci"należy traktować jako inspirację do dalszych poszukiwań, a wtedy Kościół musiałby wydać tysiące sprostowń gdyż ogromna rzesza twórców Oświecenia w swoich dziełach sugeruje inną interpretację tzw historii zbawienia a Leonardo stanowi tylko wierzchołek góry lodowej.
Mamy też polski odpowiednik Leonarda = jego historyczny rówieśnik Wit Stwosz wyrzeźbił Ołtarz, ktory był i jest solą w oku niejednego chrześciańskiego historyka tak bardzo, że był zagrożony w swojej historii usunięciem przez proboszcza ks. Jacka Łopackiego.
Oczywiście sprostowania do Kodu są potrzebne dla tych wszystkich, których nie stać na własne poszukiwania tylko zazwyczaj tych ludzi nie stać nawet na przeczytanie Encyklik Swojego Papieża – ja chociaż mam do nich zastrzeżenia przeczytałem prawie wszystkie, ale to już temat na inny film…. tak samo jak odpowiedż na pytanie dlaczego przy Oświeceniu mamy tyle kontrowersji.
Pozdrawiam nabuk

Yasha nabuk 2007-01-26

> nabuk o 2006-07-28 23:22:10 napisał:
>

> Książkę i film ’Kod Leonarda da Vinci"należy traktować jako inspirację do
> dalszych poszukiwań, a wtedy Kościół musiałby wydać tysiące sprostowń
> gdyż ogromna rzesza twórców Oświecenia w swoich dziełach sugeruje inną
> interpretację tzw historii zbawienia a Leonardo stanowi tylko wierzchołek
> góry lodowej.

Nikt, kto ma pojęcie o realiach, przede wszystkim kultury i myśli żydowskiej i badaniu prawdy historycznej ogólnie pojętej nie potraktuje "Kodu" jako inspiracji do niczego.
Pod względem naukowym jest bezwartościowe zupełnie. Ściemniać można tylko ignorantom. Reszta przywitała te rewelacje gromkim śmiechem.

Natomiast jeśli chodzi o interpretację – licencja poetica :-)
Każdy twórca ma prawo ssać swój palec ile wlezie.

Współtworzą