Plac Zbawiciela 2006

Rzecz dzieje się współcześnie i opowiada historię, która zdarzyła się naprawdę, a mogłaby zdarzyć się każdemu z nas. Młode małżeństwo z dwójką dzieci ma wkrótce odebrać klucze do własnego mieszkania. Ponieważ przeznaczyli na to wszystkie pieniądze, muszą oszczędzać. Rezygnują z samodzielności i wynajmowanego mieszkania,… zobacz więcej

Reżyseria
,
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jowita Budnik
jako Beata Zielińska
Arkadiusz Janiczek
jako Bartek Zieliński, mąż Beaty
Ewa Wencel
jako Teresa Zielińska, matka Bartka
Dawid Gudejko
jako Dawid Zieliński, syn Beaty i Bartka
Natan Gudejko
jako Adrian Zieliński, syn Beaty i Bartka
Beata Tyszkiewicz
jako Ona sama, aktorka w ogródku na Placu Zbawiciela
Beata Fudalej
jako Edyta, sąsiadka Zielińskich
Małgorzata Rudzka
jako Ola, kochanka Bartka
Zina Kerste
jako Hania, przyjaciółka Beaty
Aleksander Mikołajczak
jako Andrzej, przyjaciel Teresy
Zuzanna Lipiec
jako Irena, siostra Beaty
Krzysztof Bochenek
jako Wiktor, szwagier Beaty

Fabuła

Rzecz dzieje się współcześnie i opowiada historię, która zdarzyła się naprawdę, a mogłaby zdarzyć się każdemu z nas. Młode małżeństwo z dwójką dzieci ma wkrótce odebrać klucze do własnego mieszkania. Ponieważ przeznaczyli na to wszystkie pieniądze, muszą oszczędzać. Rezygnują z samodzielności i wynajmowanego mieszkania, przenosząc się do matki chłopaka. Dramat rozpoczyna się, gdy wychodzi na jaw, że developer zbankrutował. Teraz młodzi nie tylko stracili wszystkie pieniądze, nie mają szans na własne mieszkanie, ale popadają w kolosalne długi. Anonimowy

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
przemoc, zdrada, miłość, samobójstwo zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2006-07-29 (kino), 2007-07-03 (świat), 2007-01-25 (dvd)
Dystrybutor
Best Film
Wytwórnia
Studio Filmowe Zebra
Telewizja Polska
Canal+ Polska zobacz więcej
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Saviour Square (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
94 minut

Recenzje

"Plac Zbawiciela" to film z pogranicza kina obyczajowego i dokumentu. Dlaczego? Taka historia może rozegrać się gdzieś obok nas i to niejednokrotnie. 10
  • 2010-06-04
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

W czasach kiedy kina przeżywają napływ filmów fantastycznych, czy ckliwych i nierealnych historyjek podobno z życia wziętych powinno nam brakować obrazów przedstawiających nasz szary, najbardziej zwykły byt. Podobno takie historie się nie sprzedają, ale to wina zbyt małej realności, czego dowodem jest wyreżyserowana przez małżeństwo Krauze produkcja opowiadająca coś, co zdarzyło się naprawdę i mogłoby spotkać każdego z nas.

Młode małżeństwo - Beata i Bartek - z dwójką dzieci stara się o zakup nowego mieszkania. Dramat zaczyna się wtedy, gdy deweloper bankrutuje. Małżonkowie, którzy przeznaczyli na swoje cztery ściany wszystkie oszczędności, zmuszeni są do zamieszkania u teściowej Beaty. Obie kobiety nie darzą się szczególną sympatią. Skutkiem tych zdarzeń są sytuacje, które - choć tak pospolite - wywołują gęsią skórkę. Pomimo tego, że według jednej z dewiz - pieniądze szczęścia nie dają, to właśnie ich brak jest przyczyną właśnie tych zdarzeń.

Z ekranu uderza nas okrutna do głębi codzienność. Codzienność i patologia, chociaż wcale nie znajdująca się w ciemnych zaułkach niebezpiecznych ulic, ale w miejscu pobytu przeciętnej, normalnej rodziny. Ten fakt oraz specyficznie wykonane przez Wojciecha Staronia (nagrodzonego na festiwalu Camerimage) zdjęcia przekonują odbiorcę, że nie obserwujemy filmu, ale podglądamy życie którejś z być może otaczających nas rodzin.

W jaki sposób zdjęcia Staronia potęgują nasz punkt widzenia? Poszczególne sceny nie są zakończone jakąś miną, gestem czy kwestią postaci. Akty kończą się nagle, czasem wtedy, gdy bohater dopiero kończy swoją kwestię, przez co stają się to bardziej migawki z życia, aniżeli wymyślona przez scenarzystów historia. Do tego dołożyć można aktorów, którzy często improwizowali, dodając własne kwestie, stając się przez to współtwórcami scenariusza. Moim zdaniem gra aktorska pozostawiałaby wiele do życzenia w innej produkcji, ale w tej, lekka "sztuczność" nie przeszkadza, a wręcz zdecydowanie pomaga. Wyjątkiem jest Ewa Wencel, która swoją rolę zagrała perfekcyjnie. Żałować tylko, że tak rzadko widujemy ją w większych produkcjach.

Plac Zbawiciela to najlepszy dowód na to, że Polacy potrafią kręcić nie tylko denne komedie romantyczne i ociekające wulgaryzmami kryminały przedstawiające "prawdziwą twarz" policji, ale także dobre, mocne kino obyczajowe. Po obejrzeniu obrazu małżeństwa Krauze, nasuwają się tylko stwierdzenie - "to było wstrząsające".

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Twórcy — Joanna Kos-Krauze - reżyseria, scenariusz Urodzona w 1972 roku w Olsztynie; Studiowała polonistykę i hebraistykę. Pracowała jako scenarzystka i reżyserka przy programach telewizyjnych (dla 2 TVP, TVN, Endemol Neovision). Autorka filmów dokumentalnych i reklamowych. Współpracowała z K. Krauze przy filmie Mój Nikifor jako współautorka scenariusza i drugi reżyser. ... zobacz więcej

Komentarze 13

Avatar square 200x200

Krzyk_Sowy 2016-01-07 10

Wstrząsający…

Justyna007 2013-06-02 8

[8/10] Bardzo dobry – Polska rzeczywistość…

justangel 2009-07-25 8

wreszcie dobre polskie kino – Jest to film naprawdę ciężki, który trudno się ogląda, bo podobna historia może się zdarzyć każdemu z nas, a szczególnie teraz w okresie kryzysu. Film o rzeczy bardzo przyziemnej: o pieniądzach, i o tym co może się zdarzyć, gdy oszczędności całego życia przepadają, bo ktoś (w tym przypadku developer) zbankrutował. Film o przegranych marzeniach, straconej nadziei.
Pieniądze szczęścia może i nie dają, ale gdy ich nie ma tym o szczęście trudniej.

Ramonesss 2009-03-03 10

10 – chyba najlepszy polski film jaki widzialam.
bardzo naturalistyczny.
trzymal w napieciu bardziej niz niejeden dreszczowiec.

Novqa 2008-06-27 9

9/10 – poważnie jeden z lepszych w polskim kinie

Współtworzą