Kontrakt na zabijanie 2006

The Contract

Po śmierci żony, Ray Keene, stara się umocnić więzy ze swoim synem zabierając go na biwak w pobliskie lasy. Po drodze pomaga dwóm mężczyznom, których, jak mu się wydaje, porwał prąd rzeki. Od tego momentu życie Raya zmienia się nie do poznania. Okazuje się, że pomógł groźnemu płatnemu zabójcy, Frankowi Cardinowi, i teraz musi… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 11 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Morgan Freeman
jako Frank Cardin
John Cusack
jako Ray Keene
Jamie Anderson
jako Chris Keene
Alice Krige
jako Miles
Megan Dodds
jako Sandra
Ned Bellamy
jako Deputowany Montgomery
Jonathan Hyde
jako Turner
Corey Johnson
jako Davis
William Tapley
jako Gordon Jennings
Margarita Blush
jako Pielęgniarka
Doug Dearth
jako Policjant w helikopterze

Fabuła

Po śmierci żony, Ray Keene, stara się umocnić więzy ze swoim synem zabierając go na biwak w pobliskie lasy. Po drodze pomaga dwóm mężczyznom, których, jak mu się wydaje, porwał prąd rzeki. Od tego momentu życie Raya zmienia się nie do poznania. Okazuje się, że pomógł groźnemu płatnemu zabójcy, Frankowi Cardinowi, i teraz musi go dostarczyć w ręce stróżów prawa. Na jego trop wpadają jednak wspólnicy Franka i za wszelką cenę starają się odbić swojego przywódcę. jacks

Gatunek
Dramat, Thriller, Kryminał

Szczegóły

Premiera
2006-10-09 (świat)
Kraj produkcji
Niemcy, USA
Czas trwania
97 minut
Budżet
25 000 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 8

Avatar square 200x200

pelczyn24 2010-02-25 6

bez polotu – dwóch wielkich aktorów nie uratowało tej słabej produkcji moja ocena to 6 ze względu na morgana

czesieq 2007-04-05 3

kiepsko – no nic jak scenariusz jest do bani to nawet wysilek aktorow nic nie pomoze :/, opis jak juz wspomniano tez do bani

Denko 2007-03-23

Opis filmu jest do bani – Film ,że tak powiem także.Gdyby nie Freeman to w ogóle bym go nie oglądał.Spodziewałem się czegoś lepszego po takim tytule.4/10

Zobacz wszystkie 5 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Barbarka88Rz Denko 2008-10-03 7

Yasha wybacz, ale czy Ty w ogóle to oglądałaś? zeby napisać własny opis trzeba chyba najpierw obejrzeć film. jaki "dziadek jego syn i wnuk" ??? nic takiego tam nie zauważyłam…

Czudi Denko 2008-10-03

Dlaczego trzeba obejrzeć film?
Piszę opis na podstawie informacji dystrybutora, innych opisów, czy relacji z festiwalu. Dodaje opisy grubo przed premierą ze stron angielskich (Yasha chyba też tak robiła), więc coś może się zmienić. Jak okaże się zły to można usunąć lub edytować. Ot co!

Barbarka88Rz Denko 2008-10-03 7

> Dlaczego trzeba obejrzeć film?
> Piszę opis na podstawie informacji dystrybutora, innych opisów, czy relacji z
> festiwalu.

czyli po prostu przerabiasz czyjeś zdanie. mi się wydaje, że aby opis zasłużył na miano "własny" należy go samodzielnie napisać. trochę to dziwne (dla mnie przynajmniej) pisać o czymś czego się nie widziało. jak nie znacie filmu zostawcie go do opisania komuś kto go oglądał.

Barbarka88Rz Denko 2008-10-03 7

ale wyrażam po prostu swoje zdanie Czudi, chylę czoło przed Twoim doświadczeniem, te dwie gwiazdki w końcu nie dostałeś za nic;)

Czudi Denko 2008-10-04

Czytasz czyjś opis, np dystrybutora i musisz go przepisać własnymi słowami nic nie dodając, a czasami trochę skrócić – zwłaszcza z fp, bo tam opisują zakończenia. Wydaje mi się, że większość opisów własnych powstaje bez obejrzenia filmu. Zobacz na reputację – to są punkty za opisy i myślisz, że ktoś kto dodaje dziennie ponad 50 opisów oglądał te wszystkie filmy?. Dodawałem opisy do filmów z tegorocznego Cannes, a później jak kilka zostało ściągniętych na nasz rynek to opis dystrybutora był bliźniaczo podobny – tłumaczenie z tego samego źródła i to ewidentnie BEZ OGLĄDANIA;)

A gwiazdki nic nie znaczą! Dużo punktów to taka mrówcza, rzemieślnicza robota – dobre opisy, recenzje, biografie robione, nie wklejane z wiki (kilka wkleiłem, jak zobaczyłem, że można, ale skończyłem z tym, bo uważam że w połowie to śmieci i do tego kopiowane z błędami), to jest wartość, ale komu by się chciało…

Współtworzą