Miłość w czasach zarazy 2007

Love in the Time of Cholera

Jest to historia uczucia niewydarzonego bękarta i poety Florentino Arizy oraz trzeźwej, rozsądnej Ferminy Dazy, spełniającego się po półwieczu oczekiwania. Oboje przechodzą przez wszystkie kręgi miłości - młodzieńcze zadurzenie, małżeństwo z rozsądku, szalone namiętności, miłości idealizowane i ulotne pragnienia cielesne.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 18 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Javier Bardem
jako Florentino Ariza
Salvatore Basile
jako Burmistrz
Alicia Borrachero
jako Escolástica
Benjamin Bratt
jako Dr Juvenal Urbino
Adriana Cantor
jako Andrea Varón
Angie Cepeda
jako Wdowa z Nazaretu
Hector Elizondo
jako Pan Leo
Laura Harring
jako Sara Noriega
John Leguizamo
jako Lorenzo Daza
John Álex Toro
jako Ricardo Lighthouse
Rubria Negrao
jako Rosalba
Marcela Mar
jako Ofiara z Ameryki

Fabuła

Jest to historia uczucia niewydarzonego bękarta i poety Florentino Arizy oraz trzeźwej, rozsądnej Ferminy Dazy, spełniającego się po półwieczu oczekiwania. Oboje przechodzą przez wszystkie kręgi miłości - młodzieńcze zadurzenie, małżeństwo z rozsądku, szalone namiętności, miłości idealizowane i ulotne pragnienia cielesne. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Romans
Słowa kluczowe
morderstwo, pogrzeb, zazdrość, kobieca nagość zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-11-16 (kino), 2007-10-04 (świat), 2008-10-15 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
138 minut
Budżet
45 000 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Pressbook

Możliwe spoilery Opis — Literackie arcydzieło noblisty GABRIELA GARCII MARQUEZA przeniesione na ekran przez znakomitego reżysera Czterech wesel i pogrzebu MIKE’A NEWELLA na podstawie scenariusza laureata Oscara za Pianistę RONA HARWOODA z piosenkami pochodzącej z Kolumbii mega gwiazdy muzyki pop SHAKIRY dwukrotnej zdobywczyni "muzycznego Oscara" czyli nagrody Grammy i ośmiokrotnej... zobacz więcej

Komentarze 15

Avatar square 200x200

Novqa 2010-09-10 5

Wielki podziw…. – dla samej siebie, że wytrzymałam do końca!!! :) Naprawdę nie wiem jak to zrobiłam…. A co do filmu – jak dla mnie okropnie nudny, zbyt powolny rozwój akcji. Jak dla mnie film zdecydowanie przereklamowany, nawet Javier Bardem tutaj nie pomógł ;/ Trochę mnie zaskoczyło, że w takim filmie znalazło się miejsce dla Fiorelli/Luz Marii hehe :)

zoarna 2009-11-03 10

Pokochać na zawsze – Gdy się spotka prawdziwą miłość warto czekać nawet całe życie. Florentino spotkał Ferminę i zakochał się w niej bezwarunkowo i na zawsze. Nigdy się nie ożenił bo była tylko Ona, co nie znaczy, że stronił od innych kobiet. Po 53 latach czekania, umarł jej mąż i ona nareszcie była wolna, ale czy jeszcze pamięta, czy odwzajemni miłość i czy można kochać gdy ma się ponad 70 lat? To trzeba zobaczyć, żeby wiedzieć.

Barbarka88Rz 2009-08-06 7

hmmm hmmm hmmm – Rany, nie wiem co o nim myśleć. Na pewno utkwił mi w pamięci, dwa dni o nim myślałam. Na pewno jest inny, oryginalny. Ale jest taki dziwny, czegoś mi w nim brakowało. Emocji? Uczuć? Miłości? Dramatu?
Są piękne zdjęcia i muzyka, ale teksty to nic specjalnego. Spodziewałam się czegoś naprawdę lepszego, zwłaszcza że książka jest arcydziełem literatury (czy jakoś tak, nie wiem nie czytałam), i jeszcze film tak był reklamowany, więc… no jest kiepsko:/

Aktorka co grała Ferminę Dazę, była nawet ładna i całkiem fajna, ale ten młody Florentino – ulizana tragedia, gdy jest trochę starszy jest już lepiej. Ojciec Ferminy był śmieszny i sympatyczny. Miło było zobaczyć też Angie Cepedę i Benjamina Bratta, których bardzo lubię.

Śmieszny był 1. raz Florentina, zaskoczył mnie totalnie, ale jego chyba bardziej:D
A skoro o tym piszę – to jak dla mnie dość odważne erotyczne sceny, nie lubię tego w filmach.

Daję mocną 7, gdyż jest dobry, ale nie zachwyca. Podejrzewam, że książka jest o wiele lepsza, może na emeryturze po nią sięgnę, o ile nie zapomnę.

Edith 2009-01-05 7

7/10 – Dobry film, ciekawa fabuła. Ujmuję punkty za marną charakteryzację – szczególnie rola Benjamina Bratta i jego filmowej żony.

WielkiBialyKrolik 2007-11-11

Hm? – Biorąc pod uwagę zwiastun, hm, jeżeli wogóle można brać pod uwagę zwiastun, to wydaje mi się, ze film będzie tragiczny, myślę nawet, że ciekawszy byłoby film pt. "Pani Zosia przyjmuje towar" film nakręcony zza drzewa z widokiem na zaplecze sklepu spożywczego "U Zosi" w Sopocie. (Zbieżność miejsc i osób całkiem przypadkowa)

Zobacz wszystkie 10 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Czudi WielkiBialyKrolik 2007-11-12 3

Nie sugerowałbym się zwiastunem; w tym filmie najważniejsze będzie stworzenie atmosfery niesamowitości i nierealności uczucia Florentino Ariza do Ferminy Dazy. Książkę skończyłem kilkanaście dni temu i bardzo pozytywnie ją odebrałem. Nie wszystko mi się podobało, ale wynika to moich osobistych gustów niż ze słabości książki, a ta jest bez zarzutu. Obawiam się, że w filmie będzie wiele uproszczeń, romantycznych schematów zamiast wierności pierwowzorowi.
Nie liczę na rewelację, ale nie chciałbym żeby to było zwykłe romansidło

Ja zazwyczaj wole obejrzec film a potem książkę przeczytać, mam takie zboczenie (pewnie nie ja jedna), ze wyobrażam sobie bohaterów, miejsca itd. z książki a potem jak oglądam film to się krzywię i myślę "no nie, on tak nie powinien wyglądać, e, ale dobrali aktorów, ide herbate zaparzyć" xD.

Czudi WielkiBialyKrolik 2007-11-12 3

Najgorsze wspomnienia mam z "Imię Róży" – cudowny film urzekł mnie i dość szybko zdobyłem książkę…
Jakby nie patrzeć jest to kryminał, a znając od początku cała historię (w tym zabójcę;), nie miałem zbyt dużej przyjemności z lektury. Można oczywiście docenić wierność historyczną i niezwykle rozbudowane opisy klasztoru (tak pierwszych 200 stron skupia się na tym!), ale wole stracić na filmie niż odwrotnie. Chodzi przede wszystkim o czas poświęcony.
A ja idę spać:DDD

Czudi WielkiBialyKrolik 2007-11-12 3

> WielkiBialyKrolik o 2007-11-11 23:30:45 napisał:
>
> Jak to? A ja!?

W tej chwili pozostaje mi tylko żałować…

A wiedz Czudi, ze racje miałes/łas, poszłam spac tak na oko koło 24 a kreciłam sie w łózku jeszcze wokół własnej osi chyba z 1,5 h, ehh :)

Czudi WielkiBialyKrolik 2007-11-12 3

Śnieg mnie przysypał (dalej sypie;) i zasnąłem zanim głowę zdążyłem położyć na poduszce:D
Dlaczego miałem rację?

No, że żałowałeś. Hm, u mnie tez spadł snieg <krolik płacze bo nie wie czy się cieszyć czy nie>

Czudi WielkiBialyKrolik 2009-04-03 3

i obejrzałem film; cholera, miałaś rację – wolałbym panią Zosię oglądać;)

no! :) ja tera do Blow zasiadam

Współtworzą