Centralne biuro uwodzenia 2008

My Mom's New Boyfriend

Marty (Meg Ryan), była czterdziestoletnią, niezadowoloną ze swojego życia kobietą, która pewnego dnia postanowiła wziąć los w swoje ręce. Przechodzi całkowitą metamorfozę i staje się niezwykle atrakcyjną, seksowną i pewną siebie kobietą, przyprawiającą mężczyzn o szybsze bicie serca. Do jej drzwi nieustannie dobija się tłum… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 45 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Antonio Banderas
jako Martinez
Meg Ryan
jako Marty Durand
Colin Hanks
jako Henry Durand
Selma Blair
jako Emily Lott
Trevor Morgan
jako Eddie
John Valdetero
jako Agent Fedler
Eli Danker
jako Jean Yves Tatao
Tom Adams
jako Niko Evangelatos
Keith David
jako Conrad, szef FBI
Enrico Colantoni
jako Enrico, szef

Fabuła

Marty (Meg Ryan), była czterdziestoletnią, niezadowoloną ze swojego życia kobietą, która pewnego dnia postanowiła wziąć los w swoje ręce. Przechodzi całkowitą metamorfozę i staje się niezwykle atrakcyjną, seksowną i pewną siebie kobietą, przyprawiającą mężczyzn o szybsze bicie serca. Do jej drzwi nieustannie dobija się tłum adoratorów, którzy z miłości sterczą całą noc pod jej domem, wyśpiewując serenady. Jej syn nie do końca potrafi zaakceptować wyzwoloną mamę, jednak prawdziwe kłopoty zaczynają się dopiero wtedy, gdy okazuje się, że jedynym wielbicielem, którego Marty traktuje poważnie jest tajemniczy Tommy. Tylko czy to aby na pewno jest dobry wybór? opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Komedia, Kryminał
Słowa kluczowe
krew, terroryzm, miłość, seks zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-09-12 (kino), 2008-04-30 (świat), 2009-02-05 (dvd)
Dystrybutor
Best Film
Kraj produkcji
Niemcy, USA
Inne tytuły
My Spy (Australia) (tytuł DVD) (Wielka Brytania)
Lauschangriff - My Mom's New Boyfriend (Niemcy) (tytuł DVD)
Homeland Security (USA) (tytuł roboczy) (tytuł międzynarodowy)
More Than You Know (USA) (tytuł roboczy)
Czas trwania
97 minut
Budżet
25 000 000 USD

Recenzje

Film, który oglada się z przyjemnością. 10
  • 2008-10-11
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Ostatnio wyświetlany film pt."Centralne Biuro Uwodzenia" obejrzałam z ciepłym przymrużeniem oka. Czarna komedia z udziałem Antonio Banderasa i Meg Ryan okazała się obrazem do oglądania z przyjemnością.

Początkowe sceny filmu wprowadzające w akcję są mało zajmujące. Dopiero z chwilą pojawienia się na ekranie Antonio Banderasa odzyskują swoje znaczenie i pełne zainteresowanie. Wysoki, stale przystojny, chociaż nieco podstarzały Antonio stanowił dla mnie clou całego filmu i fakt, który przyprowadził‚ mnie do kina.

Sam film pomyślany jest bardzo sympatycznie i niesie ze sobą wartości życiowe. Kochający syn i kochająca matka nie chcą nawzajem ranić swoich uczuć. To wspaniałe. Matka, która dotychczas dość swobodnie traktowała swoje miłosne życie, nie wini za to syna, lecz wychowała go solidnie na porządnego obywatela. Z kolei syn nie wymawia matce jej stylu życia i bycia, lecz darzy ją potrzebną jej akceptacją. W dalszej treści filmu daje się zauważyć wyraźny kult pracy. Szefostwo, które nakazuje śledzić swojemu pracownikowi jego matkę doskonale rozumie wysoki poziom zadanej poprzeczki. Syn, który nie rezygnuje z tego obowiązku, lecz wykonuje swoją pracę uczciwie aż do samego końca, pełen taktu i inteligencji, wart jest pochwały. Pewnie dlatego czarna komedia dobrze się dla nich kończy, a podejrzewany złodziej, właśnie uroczy Antonio, okazuje się agentem CIA. Z pełną sympatią, ogląda się wiele scen filmu, w tym także podglądanie spotkania matki z rzekomym złodziejem dzieł sztuki. Dalej podczas omawiania w sztabie dowodzenia owego spotkania sam szef z rozrzewnieniem wzdycha i przyznaje się, że chciałby aby jego żona zaśpiewała mu o "tycim, tycim pająku".

Fala śmiechu jest tu całkiem na miejscu. I tak przez cały film przeplata się sympatia ze śmiechem. Nie ma w nim wulgaryzmu erotycznego i bezczelnego strzelania. Z kina wyszłam rozluźniona, uśmiechnięta i podbudowana wartościowo. Myślę, że twórcom filmu właśnie o to chodziło.

1 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

O produkcji — Producent Richard Salvatore, właściciel sieci restauracji Poppolini's na Manhattanie, wspomina: "Mój szef kuchni, Rocky Savastano, przyjaźnił się z Georgem Gallo. Wielokrotnie prosiłem go 'Rocky, Rocky, zapoznaj mnie z Georgem!' I w końcu Rocky wręczył mi jego numer telefonu, dzięki czemu mogliśmy się wreszcie spotkać. George odwiedził mnie pewnego dnia w domu,... zobacz więcej

Komentarze 6

Avatar square 200x200

Edith 2009-11-29 7

7/10 – Całkiem dobry filmik. Można się pośmiać. No i ten Antonio….ech…

ceemik 2009-02-01 6

6/10 – Taki sobie. Banalna historyjka, parę śmiesznych momentów. Nie powala, ale też jakoś specjalnie nie odpycha. Można obejrzeć jeśli nie ma nic ciekawszego.

Odi 2008-09-15 5

Taka sobie komedyjka. – Ot tam opowiastka bez żadnego ładunku emocjonalnego. Trochę nudnawa miejscami. Trochę się zawiodłem, bo promocję zakrojono na szeroką skalę a film słabiutki. Nie wiem co dokładnie tu zawodzi, bo scenariusz, ostatecznie wcale taki zły nie jest, gra aktorska też dobra, ale to chyba ten bamberas tak mi tu nie pasuje. Daję 5/10 bo jak na komedię to za mało śmieszy.
Zaśmiałem się chyba tylko na końcu filmu jak się przez okno kucharz rzucił.
Co do plakatu rozbraja mnie ten Banderas jak z jakiejś gry, widać za stary już jest, żeby go na plakacie dawać, lepiej go narysować.

jacks 2008-08-28 3

3/10 – Bardzo, bardzo słaby. scenariusz jakiś taki nijaki, aktorstwo drętwe (może poza Colinem Hanksem, ale też bez rewelacji z jego strony), a przede wszystkim nudny i przewidywalny. Nie radzę się wybierać do kina, strata pieniędzy. Błagam, czy już nie robi się chociaż "średniego" kina?

porucznik99 jacks 2008-08-28

Polski tytuł i tagline na plakacie polskim skutecznie zniechęca do oglądania i przekonujesz mnie, że działanie prawidłowo ma ta reklama.

lifemovie jacks 2008-10-21 6

Może być, amerykanom chyba naprawdę brak pomysłów, skrzyżować Jamesa Bonada z komedią romantyczną(?), pisać scenariusz na kolanie i jak już wyjścia brak to uczynić go agentem CIA (nie scenariusz :D).. Banalne! Polski tytuł zdradza zakończenie..

Współtworzą