G.I. Jane 1997

Porucznik sił wywiadowczych Jordan O'Neil (Demi Moore) zostaje zrekrutowana jako pierwsza kobieta do elitarnej jednostki szkoleniowej Navy SEALs. Chce udowodnić, że kobiety mogą być tak samo dobre w walce jak mężczyźni, i że niesłusznie odsunięto ją od operacji Pustynna Burza. Jeśli się jej to uda, pani senator Lillian DeHaven… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 28 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Demi Moore
jako Porucznik Jordan O'Neil
Viggo Mortensen
jako Starszy dowódca John Urgayle
Anne Bancroft
jako Senator Lillian DeHaven
Jason Beghe
jako Royce
Scott Wilson
jako C.O. Salem
Lucinda Jenney
jako Porucznik Blondell
Morris Chestnut
jako McCool
Josh Hopkins
jako Flea
Jim Caviezel
jako Slovnik
Bob Moore
jako Reporter
Daniel von Bargen
jako Theodore Hayes
David Warshofsky
jako Sierżant Johns, instruktor

Fabuła

Porucznik sił wywiadowczych Jordan O'Neil (Demi Moore) zostaje zrekrutowana jako pierwsza kobieta do elitarnej jednostki szkoleniowej Navy SEALs. Chce udowodnić, że kobiety mogą być tak samo dobre w walce jak mężczyźni, i że niesłusznie odsunięto ją od operacji Pustynna Burza. Jeśli się jej to uda, pani senator Lillian DeHaven (Anne Bancroft) będzie mogła przekonać rząd, że kobiety powinny być dopuszczone do walk na pierwszych liniach frontu. Przed Jordan stoi trudne zadanie, gdyż jej oddziałem kieruje bardzo wymagający i uprzedzony do kobiet w wojsku, kapitan John Urgayle (Viggo Mortensen). Reżyser filmu, Ridley Scott (Gladiator) wspaniale ukazuje czym tak naprawdę jest Navy SEALs oraz umiejętnie łączy kino akcji z polityczną intrygą i kontrowersyjnym problemem kobiet w jednostkach wojskowych. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Akcja
Słowa kluczowe
krew, helikopter, żołnierz, przyjaźń zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1998-02-06 (kino), 1997-08-22 (świat), 1999-07-15 (dvd)
Dystrybutor
Vision
Wytwórnia
Caravan Pictures
First Independent Films
Hollywood Pictures zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
125 minut
Budżet
50 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Formuła sukcesu - należy być Amerykaninem 4
  • 2006-12-11
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

G. I. Jane nosi wszelkie znamiona filmu propagandowego, mającego przekonać widza, iż kobieta również może być dobrym żołnierzem. Nie jest izraelskim komandosem, lecz kobietą amerykańską, a to coś więcej. Może więc w dwójnasób dokonać tego, co nie udało się jej kolegom, marines, ani nawet kobiecie radzieckiej. Lepiej, abyśmy w to uwierzyli bez narzekania.

Za sprawą ambitnej pani senator Lillian DeHaven (Anne Bancroft), pragnącej rozwoju własnej politycznej kariery, porucznik Jordan O'Neil (Demi Moore) zostaje wmanewrowana w szkolenie w specjalnej elitarnej jednostce, szkolącej komandosów do walk desantowych, tzw. „Seals” (foki). Program wymaga niezwykłej sprawności fizycznej. Podczas treningu odpada zwykle około 60 procent żołnierzy rekrutujących się spośród elity wojskowej, stąd pani senator słusznie zakłada, iż Jordan będzie jedną z pierwszych, która odpadnie. Niespodziewanie pani porucznik radzi sobie lepiej, niż większość jej kolegów, tak więc należało wywołać wokół niej skandal, aby w ten sposób zmusić ją do rezygnacji. Ona jednak nie zamierza łatwo się poddać, spisując tym samym na straty wypocone nadludzkim wysiłkiem hektolitry. Na szczęście nie dla historii, tylko dla własnej satysfakcji i kariery wojskowej.

Żaden szanujący się reżyser nie odważyłby się nakręcić tak naiwnej historyjki. Ale nie Ridley Scott. On nie boi się wyzwań. Jest reżyserem ambitnym, lecz nierównym. Ma na swym koncie filmy bardzo dobre (Alien, Blade Runner) i słabe (Hannibal, Black Rain, Gladiator), gdyż posiada irytującą skłonność do przesady i patosu, popychającą do tego typu samobójczych przedsięwzięć. Z tego powodu nie było mu dane zostać wybitnym reżyserem i zwykle grzęźnie w banałach, choć niewątpliwie posiada szeroki gest przy filmowaniu akcji i zacięcie do scen batalistycznych. Ta umiejętność stała się jego niezaprzeczalnym walorem i wizytówką, którą jednak zasługę wyrównuje spazmatyczna skłonność do montowania zbyt wielu krótkich, chaotycznych ujęć, do tego nakręconych trzęsącą się dramatycznie kamerą, co może widza doprowadzić do białej gorączki. Tutaj mamy tego aż do upojenia, w każdych warunkach - w deszczu, w słońcu, na morzu i na pustyni.

Film niestety traci na wartości, ponieważ ma głupi i nudny scenariusz, niezdolny wzbudzić entuzjazm nawet u zagorzałego wielbiciela filmów o służbach specjalnych. Ratuje go jednak kapitalna obsada aktorska i mimo moich narzekań, nie umiem odmówić Scottowi umiejętności obcowania z dużym zespołem aktorskim. Potrafi więc sprawić, że nawet durna akcja staje się dynamiczna. Warto go zobaczyć choćby z powodu Viggo Mortensena, Jamesa Caviezela, kilku krótkich epizodów w wykonaniu Anne Bancroft, no i oczywiście należy docenić wysiłki aktorskie Demi Moore, która bez zwyczajowego blichtru, czołga się dla nas w błocie i bez makijażu.

2 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą