Katyń 2007

Opowieść o polskich oficerach pomordowanych podczas II wojny światowej przez NKWD w Katyniu. Obraz tragedii nieświadomych zbrodni kobiet, które czekały na swoich mężów, ojców, synów i braci. Bezkompromisowe rozliczenie kłamstwa, które miało kazać Polsce zapomnieć o swoich bohaterach.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 42 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Andrzej Chyra
jako Por. Jerzy
Maja Ostaszewska
jako Anna, żona Andrzeja
Artur Żmijewski
jako Andrzej, rotmistrz 8-go Pułku Ułanów w Krakowie
Danuta Stenka
jako Róża, generałowa
Jan Englert
jako Generał
Magdalena Cielecka
jako Agnieszka, siostra por. Piotra Baszkowskiego
Agnieszka Glińska
jako Dyrektorka gimnazjum, siostra por. Piotra Baszkowskiego
Paweł Małaszyński
jako Por. Piotr Baszkowski
Maja Komorowska
jako Maria, matka rotmistrza Andrzeja
Władysław Kowalski
jako Jan, ojciec rotmistrza Andrzeja, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego
Antoni Pawlicki
jako Tadeusz, syn Elżbiety
Agnieszka Kawiorska
jako Ewa, córka generałowej

Fabuła

Opowieść o polskich oficerach pomordowanych podczas II wojny światowej przez NKWD w Katyniu. Obraz tragedii nieświadomych zbrodni kobiet, które czekały na swoich mężów, ojców, synów i braci. Bezkompromisowe rozliczenie kłamstwa, które miało kazać Polsce zapomnieć o swoich bohaterach. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Historyczny
Słowa kluczowe
morderstwo, druga wojna światowa, strzał w głowę, samobójstwo zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-09-17 (kino), 2007-11-14 (świat), 2008-02-21 (dvd)
Dystrybutor
ITI Cinema
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Post mortem. Opowieść katyńska (Polska) (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
117 minut
Budżet
15 000 000 PLN

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Post Mortem 4

Możliwe spoilery "Zbrodnia katyńska - w Polsce określenie równoznaczne ze słowem Katyń i las katyński - masowe wymordowanie na mocy decyzji Biura Politycznego KC WKP (b) z 5 marca 1940 r. przez NKWD na wiosnę tego roku przetrzymywanych w obozach na terytorium ZSRR prawie 19 000 jeńców wojennych - polskich oficerów - w dużej części pochodzących z rezerwy". (źródło: Wikipedia)

...Jednym z tych oficerów był ppor. Jakub Wajda.

Andrzej Wajda od dawna mówił, że ten film będzie dedykować swoim rodzicom. Katyń miał być takim rozliczeniem z przeszłością, które Wajda od dawna chciał stworzyć. Prace nad filmem rozpoczęły się jednak dopiero 12 lat temu, kiedy to wyszła powieść Andrzeja Mularczyka "Post mortem", stanowiący idealny materiał pod scenariusz. Była to powieść zgodna ze sposobem, w jaki Wajda pokazuje swoje historie, skupiając się na problemie jednostki, nadając jej cechy uniwersalne dla wszystkich. Prace nad filmem ruszyły... Na długo przed premierą tego filmu było wiadomo, że przejdzie on do historii polskiej kinematografii. Skala poruszonego problemu jak i fakt, że to właśnie ten film jako pierwszy porusza ten temat, czynią z niego wydarzenie bez precedensu.

Film otwiera scena z 17 września 1939 roku. Przez most przebijają się tłumy Polaków uciekających przed gestapo. Wraz z nimi podąża Anna (Maja Ostaszewska), jedna z głównych bohaterek tego filmu. Wraz ze swoją córką chce odnaleźć męża, Andrzeja, rotmistrza 8. Pułku Ułanów w Krakowie. Ten jednak wyjeżdża jako jeniec wojenny w nieznanym kierunku...

Po wojnie obserwujemy jak ludziom wmawiane są kłamstwa na temat Katynia. Gdy na rynku pokazywany jest radziecki film, który obarcza Niemców winą za ten mord, wdowa po żołnierzu mówi operatorowi prosto w twarz: "To kłamstwo!".

Siostra pułkownika pilota wystawia mu na cmentarzu płytę nagrobną z wyrytymi słowami Katyń, wiedząc, że pójdzie za to do więzienia, a może i nawet, na śmierć...

Tadeusz, bratanek Anny, w swoim CV podaję nieoficjalną, zakazana przez sowietów, datę śmierci swojego ojca, który zginął w Katyniu. Oni wszyscy wiedzą, że lepiej byłoby pozostać cicho w tej sytuacji. Wajda pokazuje jednak, że dla nich pogodzenie się z kłamstwem byłoby gorsze od śmierci...

Reżyser ze swobodą operuje tu symbolami: na samym początku Anna widzi, jak dwóch sowietów przedziera flagę polską na pół, a z jej białej części jeden z nich robi onucę. Podczas sceny egzekucji twarze zabijających są nie pokazywane, ukryte w mroku; dziennik, w którym pisał Andrzej, urywa się, ukazując już tylko puste kartki...

Tyle o wymowie filmu. Miał on za zadanie zobrazować zbrodnię katyńską, co wychodzi mu bardzo dobrze. Największe wrażenie robi ostatnia scena: scena egzekucji. Sowieci biorą po kolei każdego oficera, przytrzymują go z tyłu, odhaczają z listy i strzelają w tył głowy. Ciało biorą do ciężarówki, przychodzi kolei na następnego... Gigantyczny dół wypełniony ciałami, przysypywany ziemią. Ostatnim ujęciem jest spojrzenie na wystająca z ziemi rękę trzymającą różaniec. To robi wrażenie. Brakowało mi tylko napisu: "O tym nikt miał się nie dowiedzieć...".

Co jeszcze w tym filmie zasługuje na wzmiankę? Zdecydowanie muzyka. Piękne kompozycje Krzysztofa Pendereckiego idealnie pasują do tego, co widzimy na ekranie. Miejscami ciche, kiedy indziej wzniosłe. Jest to najlepsza muzyka, jaką w tym roku usłyszałem w kinie. Może nie zalicza się do tych w ogóle najlepszych, ale i tak jest warta usłyszenia.

Zdziwiła mnie nieobecność żadnej kobiety na plakacie reklamującym ten film - jest to o tyle dziwne, że to właśnie one zagrały najlepiej. Co nie wynikało tyle z ich warsztatu aktorskiego, ile z tego, że grały najwięcej. Najlepiej z aktorów wypada zdecydowanie Andrzej Chyra. Zaciekawiło mnie, że na plakacie pierwszy plan zajmuje Paweł Małaszyński - bo ten gra w zaledwie trzech scenach. I mówić też za wiele nie mówi.

To wszystko dopełniają świetne zdjęcia - w pamięci utkwiła mi scena, gdy Jerzy i Maria idą parkiem i rozmawiają. W tle mgła, na niebie chmury i ledwo przebijające się przez nie promienie słoneczne.

Podsumowując, Katyń jest filmem, który wywiązuje się ze swojej roli w polskiej kinematografii: opowiada o zbrodni katyńskiej w sposób, na jaki zasługuje. Jeśli jednak uważasz, że historię Katynia znasz na pamięć i nie musisz iść na ten film - i tak warto go obejrzeć, chociażby dla świetnej muzyki i ostatniej sceny filmu.

3 z 11 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Rozmowa z Pawłem Małaszyńskim — Przeżyłem to naprawdę Jak pan wspomina zdjęcia na poligonie w Wesołej? Tego dnia mieliśmy kręcić scenę egzekucji. Przyjechałem na poligon około siódmej rano i wraz z Arturem Żmijewskim wybrałem się na plan. Zobaczyłem doły wypełnione setkami zakrwawionych ciał - to były oczywiście manekiny - i spychacz czekający, by przysypać je piaskiem. Pamiętam moje pierwsze... zobacz więcej

Komentarze 62

Avatar square 200x200

Dariusz007 2013-03-02 8

8/10 – Bardzo dobry.

TVpiotrek 2012-04-29 10

Skąd tak niska ocena? – 6,9 to trochę mało, przynajmniej 7,5 – prawdziwi patrioci i znawcy filmu powinni wyżej oceniać! Wspaniały film, do bólu prawdziwy i przejmujący ze świetną grą aktorską i muzyką. Mam edycję specjalną 2xDVD + replika guzika i kalendarium Katyńskie. Polecam i pozdrawiam!

Beznickowy TVpiotrek 2012-04-30 5

> TVpiotrek o 2012-04-29 20:52 napisał:
> 6,9 to trochę mało, przynajmniej 7,5 – prawdziwi patrioci i znawcy filmu powinni
> wyżej oceniać! Wspaniały film, do bólu prawdziwy i przejmujący ze świetną grą
> aktorską i muzyką. Mam edycję specjalną 2xDVD + replika guzika i kalendarium
> Katyńskie. Polecam i pozdrawiam!

Haha :D no bez kitu, uśmiałem się, zwłaszcza przy: "prawdziwi patrioci i znawcy filmu powinni wyżej oceniać!". Dzięki :)

Samozwańczych patriotów i tak za dużo mamy w naszym kraju, a znawcy filmu nie dają się nabierać na tę laurkę, która może treść ma, ale słabiutko przekazaną. Pod względem warsztatowym film na plus, ale nieciekawy i źle napisany scenariusz (LOL, punkt kulminacyjny w środku filmu!) odtrąca. Jest wiele ciekawszych filmów na temat zagłady wojennej.

walek07 2010-04-11 8

niezły film 8/10 – niezły, a jeśli chodzi o polskie kino to wręcz BARDZO DOBRY. mówiący o rzeczach ważnych. wartości patriotyczne, ból jednoczy.. nie można całe życie oglądać tylko filmów lekkich jak "Szybcy i wściekli" czy inne "Bondy" czy "Avatary"

o1o6 2009-11-11 9

Drugi raz – Oglądnąłem dziś drugi. To jest naprawdę dobry film, działa na człowieka, za pierwszym razem tak nie sądziłem. Dziwię się jak Oscara mogli dostać ,,Fałszerze". A hevs to debil skoro daje O

kinomaniak80 o1o6 2011-09-03

falszerze to film o zydzie ktory w obozie podrabial funty dla nazistow….Gdyby w katyniu byli mordowani zydzi to Katyn by dostal oskara…. (to nie jest tekst antysemicki i prosze go tak nie odbierac)

Filip_Borkowski 2009-07-14 8

zostały guziki – "tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
guziki z płaszczy i mundurów"

Zbigniew Herbert

Zostały nie tylko guziki, została pamięć, zostały listy, zostały różańce. Został też smutek i rozpacz i tęsknota ich matek, sióstr, córek, żon. I to właśnie Wajda, w swoim najnowszym filmie Katyń chciał pokazać. I właśnie to w tym filmie nie wypaliło…

Większość recenzji pisało o tym podejściu do sprawy w stylu Pedro Almodovara, czyli z punktu widzenia kobiet – uczucia, tęsknota… Niby dobre i nowatorskie podejście, ale nie wyszło – dlaczego? Przez złe aktorstwo, te kobiety grały po prostu źle, jedynie Maja Ostaszewska stworzyła świetną kreację. Więc ogólne zamierzenie reżysera wyszło źle, ale film jednak oceniam dobrze – dlaczego :)?

Muzyka + końcówka. Końcówka jest świetna, mocna i nieprzyjemna, ale świetna. Po wszystkim obraz znika, widzimy czarny ekran i gra muzyka (coś w stylu Requiem) taki chór i takie coś (muzyka – Krzysztof Penderecki – może nawet Oskar będzie…). A później cisza i napisy, bez żadnej muzyki, bez niczego, a w kinie wszyscy siedzą, cisza…

Jeszcze się pochwalę moją znajomością lektur i spostrzegawczością. Było nawiązanie do Antygony :) fajne. Już sobie wyobrażam lekcje polskiego:
"Nawet we współczesnym kinie, nawiązania do antyku są bardzo częste. Przykładem może być najnowszy film Katyń." – blah…

Wszystkim polecam, chociaż arcydzieło, mimo że mogło, to nie jest.

"Zostaną po nas guziki" – mówi bohater filmu (słowa zaczerpnięte z cytowanego na początku wiersza, zostało dużo więcej. Pamiętamy!

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi

Cóż, nie zgodzę się z tobą – dla mnie końcówka była największym rozczarowaniem – muzyka na plus to prawda, Penderecki potrafi zrobić partytury, które niesamowicie współgrają z obrazem (już poza obrazem raczej niekoniecznie), ale końcówka filmu to był największy banał, który mnie zniesmaczył. Zaczyna się mocno, szokująco i po prostu dobrze, ale gdy z ciężarówek ich zabierają i zaczynają recytować Ojcze Nasz i każdy następny kolejne słowa modlitwy zaczyna powtarzać w miejscu, gdzie skończył poprzedni, to pojechało mi po prostu takim strasznym banałem w stylu gorszym od Hollywoodzkiego, że po prostu całe potężne wrażenie końcówki że tak powiem szlag trafił.

Szczerze, lepiej jakąś książkę przeczytać o Katyniu, niż marnować czas na ten film, bo poza pięknymi zdjęciami nie ma nic specjalnego w nim – nie polecam.

Zależy od nastawienia ;p.

walek07 Filip_Borkowski 2010-04-11 8

a czego oczekiwałeś poza patosem i pięknymi zdjęciami? człowieku, film akcji z tego mieli zrobić? Klosa nowego czy Bękartów Wojny? to miał być obraz, który wpędza w zadumę, składa hołd tamtym zamordowanym… i swoją role spełnia. jedne filmy są robione dla misji, inne dla kasy… ten zrobiony został dla misji, misji pamięci.

Współtworzą