Batman Forever 1995

Batman wraz z Robinem muszą stawić czoła dwóm nowym złoczyńcom - Człowiekowi Zagadce i Dwóm Twarzom. Pomaga im doktor Chase Meridian.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 22 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Val Kilmer
jako Batman
Nicole Kidman
jako Dr Chase Meridian
Jim Carrey
jako Edward Nygma
Drew Barrymore
jako Sugar
Tommy Lee Jones
jako Dwie Twarze
Chris O'Donnell
jako Dick Grayson
Michael Gough
jako Alfred Pennyworth
Pat Hingle
jako Komisarz Gordon
Debi Mazar
jako Spice
Rene Auberjonois
jako Dr Burton
Maxine Jones
jako Dziewczyna na zakręcie #1
Elizabeth Sanders
jako Gossip Gerty

Fabuła

Przed Batmanem pojawia się dość poważne wyzwanie - musi bowiem zmierzyć się z dwoma wyjątkowo niebezpiecznymi przeciwnikami. Człowiek - Dwie Twarze szukający zemsty za swoją zeszpeconą twarz oraz jeden z najbardziej niebezpiecznych i tajemniczych przestępców, Człowiek - Zagadka połączeni są wspólnym celem zdobycia kontroli nad umysłami obywateli Gotham City i ostatecznego rozprawienia się z największym stróżem porządku. opis dystrybutora

Gatunek
Fantasy, Akcja
Słowa kluczowe
helikopter, zemsta, szaleństwo, upadek z wysokości zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1995-09-22 (kino), 1995-06-09 (świat), 2004-11-04 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Warner Bros. Pictures
PolyGram Filmed Entertainment
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
122 minut
Budżet
100 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Nietoperz versus Zagadka z Dwiema Twarzami 7
  • 2007-09-03
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Gotham znów jest w opałach. Tym razem miasto jest terroryzowane przez okrutnego psychopatę Dwie Twarze, który opętany jest obsesją zniszczenia Batmana. Na domiar złego do gry wchodzi nowy gracz - Człowiek Zagadka, dążący do przejęcia kontroli nad ludzkimi umysłami oraz ujawnienia tajemnicy Batmana.

Trzecia część przygód Człowieka Nietoperza nie wyszła, niestety, spod ręki Tima Burtona. Jej wykonaniem zajął się Joel Schumacher, reżyser odpowiedzialny wcześniej za takie produkcje jak np. "Ognie Św. Elma" czy "Linii Życia". Film stworzyła również całkowicie nowa ekipa np. miejsce Danny'ego Elfmana, kompozytora, który stworzył muzykę do poprzednich dwóch części Batmana, zajął Elliot Goldenthal.

Obsada również się zmieniła - oprócz Michaela Gougha, który w roli Alfreda Pennywortha jest niezastąpiony. W rolę Batmana oraz Bruce'a Wayne'a wcielił się Val Kilmer - wybór to trochę nietrafiony, gdyż ten aktor może wydawać się trochę za bardzo "wypacykowany" do roli Rycerza Nocy. Robina oraz Dicka Graysona zagrał Chris O'Donnell. Trzeba przyznać, że rolę zbuntowanego, gniewnego młodzieńca będącego świeżym pomocnikiem Batmana zagrał dosyć dobrze. Apetyczną Dr Chase Meridian, kolejną ukochaną Bruce'a odegrała Nicole Kidman. Jednak dwie najlepsze role w tym filmie odegrali Tommy Lee Jones, jako brutalny Dwie Twarze oraz Jim Carrey jako genialny, totalnie pokręcony Człowiek Zagadka.

Cóż powiedzieć na koniec? Trzecia część przygód Batmana jest dobra i ogląda się ją nie ziewając, jednak...to nie jest ten sam "Burtonowy" Batman. Znikł gdzieś mrok i ponurość, które epatowały z poprzednich części. Czy to dobrze? Sądzę, że nie, ale ocenę pozostawiam widzom.

1 z 11 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

William Baldwin był rozważany do roli Batmana. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 6 powiązanych

Komentarze 21

Avatar square 200x200

bizarre 2016-10-01 6

Spodziewałem się, że ten film poziomem to będzie taka równia pochyła łącząca średnie burtonowskie Batmany i "Batmana i Robina", który jest symbolem złego filmu (podobno, bo jeszcze nie oglądałem), ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Forever to świadome przekroczenie kiczu, zabawa komiksową formą i całkiem świeży scenariusz. Burton zdążył w przeciągu dwóch filmów zmęczyć mnie schematycznością i brakiem charakteru, a film Schumachera to odświeżenie tej formy i zaskakująco rozrywkowy film. Kilmer, Kidman i O’Donnell są nijacy, Tommy Lee Jones bardzo się stara, ale nikt nie potrafi nadążyć za świetnym Carrey’em, który jest w tej samej formie co w obu filmach z Ace’m Venturą. Po raz kolejny udowadnia, że jest najlepszym komikiem lat 90. i znakomicie wpisuje się w klimat produkcji.

6+/10

tropical 2016-09-09

Plusy:
- Riddler/Jim Carrey to największa zaleta tego filmu, jako aktor Jim Carrey był wtedy na fali, dopiero zdobywał popularność, w rolę dał dużo ze swojego talentu i wyszedł jeden z najlepszych filmowych wrogów Batmana (szkoda że to się zmarnowało w tym kiepskim filmie)
- scenografia, tło, kolorystycznie film się wyróżnia i przykuwa wzrok całe otoczenie
- dość oryginalny i ciekawy batmobil (jeden z lepszych)
- dwie nowe wersje kostiumu Batmana

Minusy:
- Two Face/Tommy Lee Jones próbował imitować Jacka Nicholsona/Jokera albo dostosować się do Riddlera robiąc jakieś dziwne wybuchy śmiechu, wyszło to koszmarnie, najgorszy czarny charakter jak do tej pory
- Val Kilmer/Nicole Kidman – aktorzy drewno
- w całości jak się ogląda film jest koszmarnie nudny

Ogólnie jest to najgorszy jak do tej pory film z Batmanem, ciężko się go ogląda i gdyby nie Jim Carrey nie wiem czy dałoby się go obejrzeć do końca.

Nowak 2007-08-18 2

Gorszy od poprzednich części, ale da się obejrzeć (5,1/10) – Joel Schumacher w tym filmie zmienił wszystko, ale oczywiście na gorsze. Val Kilmer do roli Bruce’a Wayne’a kompletnie nie pasuje bo nie dość że jego gra jest drewniana to jeszcze ma zbyt lalusiowatą twarz. Czarne charaktery Two-Face i Riddler są zbyt cukierkowe (jak cały film). Chris O’Donnell jako Robin może być, ale trochę on do tej roli za wysoki. Widać że nie przykładał do tego ręki mistrzowski Tim Burton.

Filmu nie polecam, ale też nie odradzam;)

Ronaldinho 2007-08-07 6

Dobre złego początki. – Wiadomo, że to już nie to samo co mistrz Burton. Ta część "Batmana" przypadła mi do gustu, po prostu się podoba, późniejsza to już spektakularna klęska, w końcu Burton już z czwórką nie miał nic wspólnego i nie było komu nadzorować produkcji, aby choć trochę czegoś dobrego z niej wyszło. W "Forever" niewątpliwie najbardziej przekodowującymi postaciami są przeciwnicy przeciwnicy Batmana – Człowiek Zagadka i Dwie Twarze. Jim Carrey zrobił tutaj, to co potrafi najlepiej, wygłupiał się na tysiąc sposób i o to chodziło w tej postaci, nie wyobrażam sobie innego aktora w tej roli. Tommy Lee Jones także idealnie pasuje do swojej roli, uśmiecha się tak jak trzeba, bardzo przekonująco przekazuje nam podwójne oblicze swojej postaci. Nicole Kidman też dobra, jedynie Val Kilmer taki nijaki, ni to dobry, ni zły, przeciętny, reszta aktorów OK. Scenografie jaskrawe na wzór komiksów, nie jest źle. Tylko te sutki na kostiumie i kolczyk w uchu Robina :( Świetna muzyka, w miarę dobrze wyreżyserowany, ale tylko w miarę. Pod każdym względem "Forever" jest gorszy od poprzednich Batmanów, aczkolwiek dzięki wspaniałym kreacjom Lee Jonesa i Carrey’owi, jest w filmie to 'coś', co nie daje sie nudzić.

Ocena: 6-/10

Anonimowy 2007-07-28

The End Burtona… – http://fdb.pl/forum/pokazTemat.php?tematId=m10727 …Po sukcesie "Batmana" z 1989 roku błagali go na kolanach, by nakręcił drugą część, a potem odwrócili się do niego plecami a to dlatego, że…

Po pierwsze: Warner nie był do końca zadowolony z pieniędzy zarobionych w USA przez "Powrót Batmana". Oczekiwania były znacznie wyższe. Rodzice zbojkotowali drugą część, gdyż była zbyt mroczna i zbyt brutalna dla ich dzieci. Do studia przychodziły listy niezadowolonych matek. Ale przecież twórcy obrazu nigdy nie zapowiadali, że będzie on skierowany do młodszego widza. Wbrew przeciwnie. Trudno też mieć pretensje do Joela Schumachera. W końcu to Warner go zatrudnił i naciskał aby kolejne 2 części były bardziej skierowane do młodszej widowni.

Po drugie: wytwórnia zdała sobie sprawę z tego, że jeśli nowy film zostanie skierowany głównie do małolatów, to uda się zarobić na serii z Batmanem znacznie więcej niż dotychczas. Głównie chodziło o kontrakty na różnego rodzaju gadgety, zabawki oraz inne umowy przemysłu rozrywkowego związane z komiksowym bohaterem. I chyba mieli rację, bo "Batman Forever" zarobił o wiele więcej niż ambitny "Powrót Batmana". Smutne, ale prawdziwe. Zwyciężył marketing. Schumacher swoim filmem zadowolił raczej producentów z Warnera, aniżeli prawdziwych fanów Człowieka-Nietoperza.

Tim Burton mógł bez problemu wyreżyserować trzeciego Batmana, gdyby tylko Warner nie pochciwił się na zielone banknoty. Również Jego wizja Batmana III nie pokrywała się z wizją szefów Warnera. Film byłby na pewno równie mroczny jak "Batman" i "Powrót Batmana".

Zobacz wszystkie 16 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Trikster Anonimowy 2007-07-29

jak już dodajesz treść z jakiejś strony ( http://www.batcave.stopklatka.pl/ramka.php?show=zawieszone_batman3 ) to przynajmniej daj do niej źródło.

Perfik Anonimowy 2007-07-29 4

Pewnie myślał, że nikt nie znajdzie…

Anonimowy Anonimowy 2007-07-29

> Perfik o 2007-07-29 00:16:46 napisał:
>
> Pewnie myślał, że nikt nie znajdzie…

Ośmieszasz się człowieczku… Przecież naturalne jest to, że sobie nie wyssałem tego z palca i musiałem skądś zaczerpnąć informacji…

Anonimowy Anonimowy 2007-07-29

> Lukasz N o 2007-07-29 00:03:25 napisał:
>
> jak już dodajesz treść z jakiejś strony (
> http://www.batcave.stopklatka.pl/ramka.php?show=zawieszone_batman3 ) to
> przynajmniej daj do niej źródło.

A jeśli chodzi o ciebie to nie koniecznie muszę podawać źródło. Zresztą większość wie o tej stronce.

Perfik Anonimowy 2007-07-29 4

To jest forum. Jeżeli coś piszesz i nie podajesz żadnego linka, czy chociażby autora słów, to wierzę, że jest to tekst napisany przez Ciebie.

Anonimowy Anonimowy 2007-07-29

> Perfik o 2007-07-29 01:35:49 napisał:
>
> To jest forum. Jeżeli coś piszesz i nie podajesz żadnego linka, czy
> chociażby autora słów, to wierzę, że jest to tekst napisany przez Ciebie.

Nie no ja z tobą nie mogę… :D po prostu wymiękam przy twoim rozumowaniu… No ale dobrze specjalnie dla ciebie będę zamieszczał linki:) żebyś nie myślał inaczej:D

Perfik Anonimowy 2007-07-29 4

Użyj czasami mózgu. Nie wiem, czy wiesz ale takie coś podchodzi pod plagiat. Jeśli nie rozumiesz tego słowa polecam zobaczyć: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plagiat

Anonimowy Anonimowy 2007-07-29

> Perfik o 2007-07-29 12:38:56 napisał:
>
> Użyj czasami mózgu. Nie wiem, czy wiesz ale takie coś podchodzi pod plagiat.
> Jeśli nie rozumiesz tego słowa polecam zobaczyć:
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Plagiat

To ty raczej użyj mózgu ale widać, że go nie masz (bez urazy), ja się nie okrzyknąłem twórcą tego tekstu i nie oznajmiłem wszem i wobec, że jest on mój i że moja ręka i głowa napisała te a nie inne słowa… więc nie jest to zaliczane do plagiatu. Plagiat (łac. plagium – kradzież) – skopiowanie cudzej pracy/pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem, np. odkrycia, piosenki, wiersza, wynalazku, pracy magisterskiej, pracy doktorskiej, publikacji naukowej. Czy ja go przedstawiłem pod własnym nazwiskiem?? Podpisałem się pod nim?? Człowieku w dalszym ciągu się ośmieszasz!!

Trophy Anonimowy 2007-07-29 6

Perfik ma właśnie rację. Zazwyczaj na forum przedstawia się własną idee. Ja myślałam, że sam to napisałeś… widocznie się pomyliłam. A ten gniew, którym się unosisz, jeszcze bardziej mnie utwierdza w przekonaniu, że myślałeś, że nikt nie będziesz szukał i pomyśli, że to Twój tekst, więc jak dla mnie to Ty się ośmieszasz trochę takim zachowaniem…

Anonimowy Anonimowy 2007-07-29

> Trophy o 2007-07-29 17:29:04 napisał:
>
> Perfik ma właśnie rację. Zazwyczaj na forum przedstawia się własną idee.
> Ja myślałam, że sam to napisałeś… widocznie się pomyliłam. A ten gniew,
> którym się unosisz, jeszcze bardziej mnie utwierdza w przekonaniu, że
> myślałeś, że nikt nie będziesz szukał i pomyśli, że to Twój tekst,
> więc jak dla mnie to Ty się ośmieszasz trochę takim zachowaniem…

Gniew, którym się unoszę?? Nie ja się nie unoszę gniewem ja po prostu donośnie piszę a poza tym wkurzają mnie takie głupkowate insynuacje szukanie dziury w całym i konieczność pozostawienia po sobie ostatniego słowa. I widzisz nawet moje wyjaśnienie, że nie jest to mój tekst i nie jest to traktowane jako plagiat i Perfik nie ma racji Bo nie ma RACJI!! Dalej zapewne utwierdza cię w przekonaniu to co cię utwierdza… Sama napisałaś, że na forum zazwyczaj przedstawia się własną idee. Gdybyś napisała bez tego zazwyczaj może by to inaczej zabrzmiało a tym samym sama się również pogrzebałaś… Może uważniej przyjrzyj się jak toczyła się rozmowa na forum, może i perfik używa innego słownictwa ale to on nie potrafi dać za wygraną, poza tym napisałem mu, że specjalnie dla niego będę zamieszczał od tej pory linki, żeby sobie takie ludziki jak on czy tez ty nie myśleli inaczej… Ale oczywiście perfik musiał wyskoczyć z jakimś plagiatem gdzie w 100 % nie ma racji sam się niech również zastanowi co pisze ale widać że jego priorytetem jest wbicie komuś klina i to też nie zawsze trafnymi wypowiedziami. Więc nie irytujmy się wzajemnie ludziki… Pozdrawiam wszystkich.

Trikster Anonimowy 2007-07-29

http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=plagiat bądź co bądź, ale opublikowane zostało to pod Twoim nickiem, pseudonimem, a więc i nazwiskiem (nick pełni jego funkcję)

Anonimowy Anonimowy 2007-07-29

> Lukasz N o 2007-07-29 18:52:07 napisał:
>
> http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=plagiat bądź co bądź, ale opublikowane
> zostało to pod Twoim nickiem, pseudonimem, a więc i nazwiskiem (nick pełni
> jego funkcję)

Moim zdaniem nick nie pełni funkcji nazwiska, ja nie wydałem cudzego utworu pod własnym nazwiskiem… Spoko ty to widzisz tak a ja to widzę zupełnie inaczej… Wiesz a jeśli napisał bym tekst z takiego źródła, którego nie odnajdziesz w internecie (bo go nie ma) i o którym nie masz zielonego pojęcia, wtedy byś nie doszukiwał czy jest to plagiat i przyjął byś to co piszę zupełnie inaczej stwierdzając, że jest to przydatna ciekawostka na temat filmu. Widzisz ty wiedziałeś o tym tekście, że jest w internecie i oczywiście chory byś był gdybyś po prostu nie napisał tego co napisałeś (wścibskość). Może inaczej by wyglądało to gdybyś napisał to w takiej formie: Bardzo przydatna ciekawostka:) polecam linka do całości tejże treści oraz innych informacji na temat "Batmana". Oczywiście wszyscy starają się być głupio mądrzy.

Trikster Anonimowy 2007-07-29

Nikt nie ma zamiaru cierpieć na "głupią mądrość", a już na pewno nie ja! Przeczytaj dokładnie definicję. Zapożyczenie i nie podanie źródła to także plagiat. A swoją drogą: Twój nick pełni rolę nazwiska dokładnie tak samo jak pseudonim artysty. Centralny jest utożsamiany z Twoja osobą, z niczyją inną. Poczytaj kilka newsów z tej strony, przy każdej skopiowanej wiadomości jest podane źródło. Dlaczego? Zastanów się… Ja się nie czepiam, proszę o dokładność.

Trophy Anonimowy 2007-07-29 6

To mogłeś użyć cudzysłowia… :-)

Anonimowy Anonimowy 2007-07-29

> Lukasz N o 2007-07-29 19:22:16 napisał:
>
> Nikt nie ma zamiaru cierpieć na "głupią mądrość", a już na pewno nie ja!
> Przeczytaj dokładnie definicję. Zapożyczenie i nie podanie źródła to
> także plagiat. A swoją drogą: Twój nick pełni rolę nazwiska dokładnie tak
> samo jak pseudonim artysty. Centralny jest utożsamiany z Twoja osobą, z
> niczyją inną. Poczytaj kilka newsów z tej strony, przy każdej skopiowanej
> wiadomości jest podane źródło. Dlaczego? Zastanów się… Ja się nie
> czepiam, proszę o dokładność.

Nie poprosiłeś mnie o dokładność lecz perfidnie zwróciłeś mi uwagę. Ty wiesz swoje ja wiem swoje i na tym poprzestańmy:) A uczepił się perfik.

Anonimowy Anonimowy 2007-07-29

> Trophy o 2007-07-29 19:23:29 napisał:
>
> To mogłeś użyć cudzysłowia… :-)

No mogłem:) wymksnęło mi się:D

Współtworzą