Gol! 2005

Goal!

Film opowiada historię młodego piłkarza, który trafia do drużyny Newcastle United w przeddzień finałowych rozgrywek angielskiej Premier League. Opowieść o wzlotach, upadkach, miłości, tragedii i o zwycięstwie – a wszystko w oparciu o najpopularniejszy sport na świecie – futbol.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 25 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kuno Becker
jako Santiago Munez
Alessandro Nivola
jako Gavin Harris
Anna Friel
jako Roz Harmison
Stephen Dillane
jako Glen Foy
Gary Lewis
jako Mal Braithwaite
Kieran O'Brien
jako Hughie McGowan
Sean Pertwee
jako Barry Rankin
Marcel Iures
jako Erik Dornhelm
Tony Plana
jako Hernan Nunez
Miriam Colon
jako Mercedes
Emma Field-Rayner
jako Lorraine
Frances Barber
jako Carol Harmison

Fabuła

Film opowiada historię młodego piłkarza, który trafia do drużyny Newcastle United w przeddzień finałowych rozgrywek angielskiej Premier League. Opowieść o wzlotach, upadkach, miłości, tragedii i o zwycięstwie – a wszystko w oparciu o najpopularniejszy sport na świecie – futbol. Anonimowy

Gatunek
Sportowy, Dramat
Słowa kluczowe
anglia, pielęgniarka, miłość, przyjaźń zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2005-10-21 (kino), 2005-09-08 (świat), 2006-03-06 (dvd)
Dystrybutor
Forum Film Poland
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
Goal! The Dream Begins (USA)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
118 minut
Budżet
30 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Co za gol! 9
  • 2007-12-01
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

„Każde marzenie ma swój początek.” Dla Santiago Muñeza (Kuno Becker) – nielegalnego meksykańskiego imigranta mieszkającego w Los Angeles – marzenia w zasadzie nie istniały. Były bowiem tłumione przez apodyktycznego ojca, któremu Santi pomagał w pracy. Wieczorami zaś chłopak dorabiał w chińskiej restauracji, a w wolnych chwilach kopał piłkę w lokalnym zespole. Pomimo tego, że był najlepszym zawodnikiem, nie miał szans na zawodowstwo, gdyż do tego w Stanach wymagany jest college. I tak mijał dzień za dniem, aż do chwili, kiedy na jednym z meczów młodym Meksykaninem zainteresował się Glen Foy (Stephen Dillane) – były piłkarz Newcastle United i późniejszy łowca talentów. Oczarowany grą chłopaka zaproponował mu testy w tym klubie. Santiago stanął przed życiową szansą...

„Gol!” śmiało można uznać za męski odpowiednik historii o Kopciuszku. Wprawdzie fabuła skonstruowana jest według oczywistego schematu (trudne początki – porażki – sukcesy), ale jednak nie przeszkadza to w bardzo dobrym odbiorze całości. Mimo prawie 2h projekcji film ogląda się niemal jednym tchem, bez spoglądania na zegarek. Na pewno jest to rzecz skierowana głównie do fanów piłki nożnej, dla których przygotowano wiele smaczków, chociażby pokazanie „od kuchni” wspaniałego St James' Park, czy też epizody takich gwiazd, jak Shearer (zabawna scena na siłowni), Raúl, Zidane, Beckham.

Mecze oczywiście stanowią istotną część. Przedstawione zostały bardzo dynamicznie i – kiedy obserwujemy boisko z dalszej perspektywy – niczym nie różnią się od tych „normalnych” (nic dziwnego, gdyż niektóre sceny były filmowane podczas prawdziwych meczów). Drobne problemy pojawiają się przy zbliżeniach aktorów (np. niezgrabne i nienaturalne interwencje bramkarzy, czy też zbyt widoczne gdzieniegdzie zastosowanie komputerowych efektów). Jednak to są tylko szczegóły, na które śmiało można przymknąć oko, gdyż już np. rewelacyjnie nakręcony trening w rzęsistym deszczu robi wielkie wrażenie.

Bardzo dobrze prezentuje się ścieżka dźwiękowa, na której znalazły się utwory takich wykonawców, jak Oasis, Kasabian (świetny „Club foot”), Zero 7, czy Happy Mondays. Ta muzyka idealnie podkreśla „wyspiarski” klimat filmu, przez co nie mamy wątpliwości, gdzie rozgrywają się wydarzenia.

Aktorstwo w podobnych produkcjach na ogół nie pozostaje długo w pamięci widzów. „Gol!” na pewno nie jest wyjątkiem, ale trzeba wspomnieć o bardzo sympatycznej i przekonującej kreacji stworzonej przez Alessandro Nivolę. Wcielił się on w postać Gavina Harrisa – gwiazdora pełną gębą, któremu pieniądze sporo namieszały w głowie. Jednak w tym swoim lekceważącym stylu bycia jest on tak ujmujący, że nie sposób go nie polubić i mimowolnie nie uśmiechnąć się, kiedy tylko pojawia się na ekranie. Kuno Becker, odtwórca głównej roli, także wypadł pozytywnie. Na pewno aktor ma pojęcie o piłce nożnej, gdyż trenował ją w młodości, a dodatkowo przed zdjęciami przeszedł morderczy trening pod okiem byłego piłkarza, Andy’ego Ansaha. Jednak poza niezłą postawą na boisku, Becker zaprezentował też przyzwoite aktorskie umiejętności. Kończąc ten wątek wspomnę jeszcze o filmowym Eriku Dornhelmie (Marcel Iures). Patrząc na niego miałem wrażenie, jakbym widział prawdziwego menedżera klubu Premiership (zwłaszcza gdy pojawiał się na trenerskiej ławce był bardzo naturalny).

Z pewnością „Gol!” nie jest filmem specjalnie ambitnym, a przedstawiona w nim historia jest rzecz jasna przerysowana. Widzom nie przepadającym za futbolem lub ogólnie sportem może on nie przypaść do gustu, bo też nie uważam, by był to film uniwersalny, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. To rzecz dla fanów piłki, choć ci bardziej zorientowani dopatrzą się kilku błędów logicznych (np. sprowadzenie nowego piłkarza na kilka kolejek przed końcem sezonu). Jednak w ogólnej perspektywie nie rzutuje to w znaczący sposób na moją wysoką ocenę końcową, gdyż „Gol!” jest zaskakująco dobrze zrealizowaną sportową produkcją, którą ogląda się naprawdę nieźle. A zarazem jest to bardzo pozytywny film, który przekonuje, że warto starać się realizować własne marzenia.

2 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Siódme poty Beckera — Na odtwórcę głównej roli wybrano Kuno Beckera, młodą wschodzącą gwiazdę latynoskiej telewizji, a także kina. Dobry aktor w głównej roli, który potrafi także grać w piłkę – to był nasz cel – mówił Barelle. – Zatrudnianie sportowców, którzy często nie dają sobie rady z grą – jak to się często dzieje w filmach sportowych – naszym zdaniem mijało się z celem. A moim... zobacz więcej

Komentarze 8

Avatar square 200x200

BASKA_1980 2010-05-21 8

8/10 – Jak sam tytuł wskazuje,jest to film o piłce nożnej…ale nie tylko,bo także o miłości,przyjaźni i o tym jak marzenia się spełniają,jak warto w nie wierzyć i o nie walczyć. Nie jestem namiętnym kibicem futbolu,ale ten film bardzo mi się podobał i zachęcam do obejrzenia.

Pitbull 2009-07-17 9

9/10 – Ten film to typowy przykład :American Dream" ale mi się spodobał i dlatego daję 9.

Adam_Siennica Pitbull 2009-07-17 7

Przyznaję, że był dobry. W sumie nie ma dużo piłkarskich filmów o samym sporcie, a ten to taka perełka. Z jednej strony przewidywalna fabuła, ale film miał to coś, co fanom futbolu się podoba – ponadto ciekawie nakręcone mecze :) Dla mnie dobre.

Niestety sequele już nie takie fajne :(

> Adam_Siennica o 2009-07-17 19:37 napisał:
> Przyznaję, że był dobry. W sumie nie ma dużo piłkarskich filmów o samym sporcie,
> a ten to taka perełka. Z jednej strony przewidywalna fabuła, ale film miał to
> coś, co fanom futbolu się podoba – ponadto ciekawie nakręcone mecze :) Dla mnie
> dobre.
>
> Niestety sequele już nie takie fajne :(

I mnie się ten film podobał :) Kolejnych części już nie oglądałem bo podobno nie były najlepsze :P

Ronaldinho 2007-08-12 9

O spełnianu marzeń. – Wydawać by się mogło, że fabuła jest naciągana. Jednakże właśnie tak jak główny bohater "Gola", tak wiele sławnych piłkarzy zaczynało w podobny sposób, chociażby Rivaldo (no może nie najlepszy przykład, bo on był tak biedny, że stracił w dzieciństwie wszystkie zęby, ale podobny schemat). W dużej mierze zaskoczyły mnie dość realistyczne oddanie boiskowego klimatu i jego otoczki z przykładem Gavina, bardzo dobry zawodnik, ale nie wykorzystuje w pełni swoich możliwości poprzez imprezki, reklamy itp, czyli to co robi wodę z mózgu gwiazdom. Sprawnie zrealizowany, bardzo dobrze zagrany, ze świetną ścieżką dźwiękową, brak zbędnych scen wypełniających czas – to wszystko sprawia, że film ogląda się bardzo płynnie i przyjemnie. Zdecydowanie polecam fanom piłki nożnej, myślę, że "Gol!" powinien w pełni zadowolić ich oczekiwania, moje zadowolił, ba, nawet przerósł.

Ocena: 9/10

krzemion5 2007-02-14 9

9/10 – Zajebisty film. Ilu takich utalentowanych ludzi istnieje na świecie jeszcze nie docenionych, podczas gdy beckham i inne komercyjne szuje reklamują pepsi i chipsy.

srebrny 2006-07-06 9

GOOOOL!!!! – Film bardzo mi sie podobal z niecierpliwoscia czekam na dwie kolejne czesci

Współtworzą