Powrót 2003

Vozvrashcheniye

Film opowiada historię dwóch nastoletnich chłopców, których ojciec niespodziewanie powraca do domu po 12 latach nieobecności. Już następnego dnia zabiera synów w daleką podróż na opuszczoną wyspę. Z każdym kolejnym dniem cel wspólnego wyjazdu wydaje się braciom coraz bardziej zagadkowy a czas spędzony z nagle odzyskanym ojcem… zobacz więcej

Zdjęcia Zobacz wszystkie 3 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Vladimir Garin
jako Andriej
Natalya Vdovina
jako Matka
Galina Petrova
jako Babcia
Lazar Dubovik
jako Chuligan
Lyubov Kazakova
jako Dziewczyna w lustrach
Aleksei Suknovalov
jako Wodzirej
Andrei Sumin
jako Człowiek w porcie

Fabuła

Film opowiada historię dwóch nastoletnich chłopców, których ojciec niespodziewanie powraca do domu po 12 latach nieobecności. Już następnego dnia zabiera synów w daleką podróż na opuszczoną wyspę. Z każdym kolejnym dniem cel wspólnego wyjazdu wydaje się braciom coraz bardziej zagadkowy a czas spędzony z nagle odzyskanym ojcem staje się dla nich sprawdzianem dojrzałości i męskości. Będą się tu ścierać miłość i nienawiść, ambicje i charaktery, potrzeba autorytetu z potrzebą wolności. Anonimowy

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
upadek z wysokości, śmierć, relacja ojciec-syn, nastolatek zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2004-03-19 (kino), 2003-09-04 (świat), 2005-09-30 (dvd)
Dystrybutor
Gutek Film
Kraj produkcji
Rosja
Inne tytuły
The Return (tytuł międzynarodowy)
Возвращение (Rosja) (tytuł oryginalny)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
105 minut
Budżet
400 000 USD

Recenzje

Wielkie kino! 10
  • 2009-08-30
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Około dwa miesiące temu zdarzył się cud... Prawdziwy cud. Któregoś pięknego czerwcowego wieczoru stacja Ale Kino! wyemitowała film, który na długo pozostał mi w głowie. Był to debiut 39-letniego Andrieja Zwiagincewa. Jego "dziecko" śmiało mogę zestawić w ścisłej czołówce najwybitniejszych filmów jakie widziałem, obok doskonałych i bogatych dzieł Tarkowskiego, którym Powrót jest dość bliski. To na pewno nie jest zwykły film, typowy produkcyjniak do zapełnienia box officu, to rzecz niezmiernie tajemnicza, wciągająca, nieodkryta, niejednoznaczna... To wielkie kino bez dwóch zdań!

Arcydzieło. Przyznam się, że boję się nadużywać tego słowa. Zdarza się często, że film traci na wartości i z biegiem czasu nie ma aż takiej siły przebicia. Jednak z filmem Zwiagincewa nie mam żadnych wątpliwości. Tak, to arcydzieło...

Fabuła? Ojciec po 12 latach nieobecności powraca do domu.. Zabiera swoich dwóch synów w daleką wyprawę... Dalsze opisywanie poczynań bohaterów nie ma sensu, gdyż mógłbym komuś odebrać przyjemność degustacji tym szczególnym dziełem. Przedstawione w filmie wydarzenia to na dobrą sprawę nic szczególnego - typowo codzienne, nawet rzekłbym rutynowe zajęcia. Dzięki wspaniałemu kunsztowi reżyserskiemu Zwiagincewa ogląda się je z prawdziwym zainteresowaniem i nieprawdopodobnym wyczuciem.

Na początku recenzji wspomniałem o powiązaniach Powrotu z twórczością Andrieja Tarkowskiego. Dostrzec można sporo wspólnych cech, podobnych elementów. Po pierwsze masa tutaj niedomówień, pytań bez odpowiedzi, próby znalezienia własnego "ja", a przy tym rozpoznania otoczenia. Obraz ten jest ubrany w grube tkaniny symboliki. Samo nie nadanie głównemu bohaterowi imienia sprawia, że całą opowieść odbieramy w pewnym stopniu uniwersalnie i możemy ją rozkładać na wiele sposobów. Kolejna rzecz - zdjęcia. Momentami zdawało mi się, że były wprost "wycięte" z ujęć Nostalgii czy też Zwierciadła. Ta ich dokładność, symetryczność... coś niesamowitego! Do tego jeszcze dochodzą przepiękne plenery opuszczonej wyspy i wspaniale wkomponowana muzyka skomponowana przez Andreja Dergachyova. Oprócz podobnego stylu można zauważyć podobieństwo ze względu na filmowe laury. W roku 1962 bowiem Tarkowski otrzymał za swój debiutancki film pt. Dziecko wojny Złotego Lwa.

Może kilka słów o aktorstwie. Z całej plejady aktorskiej najlepiej spisał się Konstantin Ławronienko w roli Ojca. Znakomicie oddał on cechy surowego i dość wybuchowego, a nawet wręcz agresywnego charakteru, jego zmienne zachowania (traktowanie chłopców). Życzę mu kolejnych tak udanych ról jak ta! Nie można oczywiście zapominać o młodych aktorach - ś.p. Vladimir Garin jako Andriej i Ivan Dobronravov jako Iwan. Sprostali oni zadaniu i zagrali na bardzo dobrym poziomie.

Postacie w filmie są bardzo mocno i wyraźnie nakreślone. Ich poczynania przyciągają już od pierwszych minut uwagę widza. Ich każda decyzja ma znaczenie i wywołuje jakieś skutki. Ich każde wypowiedziane słowo ma znaczenie. Zaryzykuję nawet tezę, że brak jakieś sceny, dialogu czy nawet paru słów wypowiedzianych przez aktora, które mogłyby zaburzyć tak trwałą kompozycję.

Powrót to wręcz objawienie w kinie. To obraz nieprawdopodobnie żywy, w którym gotuje się aż od podtekstów, emocji, skrytych dążeń. Na pewno nie jest to film na "jeden raz". Wiele drobnych elementów pozostało mi nadal nieznane. Tak więc, jeżeli nie miałeś styczności z tym filmem, zabierz się za niego koniecznie. To kino z najwyższej półki. To po prostu wielkie kino.

6 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Głosy prasy — Widownia potrafiła docenić największe odkrycie weneckiego festiwalu - dziesięciominutową owacją przyjęto na pokazie dla publiczności rosyjski debiut Powrót Andrieja Zwiagincewa. Jest to jeden z filmów przykuwających od pierwszej sceny, świadomych celu ukrytego gdzieś w głębi, poza filmem. Powrót ma dyscyplinę Prostej historii Lyncha, hitchcockowski suspens. Tadeusz... zobacz więcej

Komentarze 6

Avatar square 200x200

Redox 2009-06-19 10

Mistrzostwo – Półtora godziny pełnego skupienia. Niby przedstawiona historia to nic nadzwyczajnego, a ogląda się niezwykle, wprost magicznie. Masa pytań bez odpowiedzi, masa symboli, masa ukrytych przesłań. Sam reżyser Zwiagincew niewiele mówił na temat tego obrazu, nie ujawnia swoich interpretacji. Daje nam duże pole do popisu, sami musimy przyjąć i ułożyć tą historię. Każda scena praktycznie uwalnia w nas jakieś emocje. I do tego nieziemskie zdjęcia, te długie, powolne sekwencje (prawie jak u Tarkowskiego), cicha, bardzo nastrojowa muzyka i aktorstwo na wysoki poziome Ławronienka jako ojca. Warto zwrócić uwagę na to, że ani razu nie pada imię czy jakiś pseudonim ojca. Synowie (a właściwie jeden syn – Andrey) zwracają się do niego bardzo oficjalnie. Można by się pokusić o interpretacje, że to symbol Boga.

Wielkie kino. Bez dwóch zdań.

10/10

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Hessus666 Redox 2011-08-23 8

Można by rzec – jaki ojciec taka śmierć… Co do filmu to naprawdę poruszający dramat, zmuszający do refleksji, pozostawiający mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Jeszcze długo po jego zakończeniu nie można oderwać od niego myśli. Ocena 8/10.

juskowiak Redox 2011-08-23 7

Pozycja obowiązkowa. kapitalne zdjęcia.

Camizi Redox 2015-02-22 10

Napiszę tylko, że jak go obejrzałem (ładnych kilka lat temu), z miejsca uznałem go za najlepszy film, jaki kiedykolwiek widziałem. I taka opinia utrzymuje się u mnie do dziś. Oczywiście 10/10

juskowiak 2008-11-13 7

Przez znawców tematu uznawany za film wybitny. – Długo starałem się, aby go móc obejrzeć. Miałem olbrzymie oczekiwania. Rzeczywiście jest on na swój sposób wyjątkowy. Do końca nie wiem czemu to zawdzięcza. Być może fantastycznym zdjęciom oraz muzyce, być może nawiązaniom do Biblii, albo świetnej grze aktorskiej trójki bohaterów lub tajemniczości całego obrazu.
Na chwilę obecną nie podzielam do końca wręcz zachwytów nad nim, możliwe jednak, że trzeba dojrzeć do tego filmu jeszcze bardziej.
Na pewno est to pozycja obowiązkowa i do tegotaka, o której myśli się długo po zakończeniu projekcji.
Polecam.

7/10.

Victor 2006-08-06 8

Smutne postscriptum – Dotarła do mnie smutna wiadomość dotycząca tego doskonałego filmu. Vladimir Garin grający w filmie rolę Andrieja, starszego z braci, utonął w tym samym jeziorze nad którym rok wcześniej kręcono zdjęcia do filmu. Tymczasem dwa miesiące później cała ekipa (ale już bez Garina) odbierała w Wenecji Złote Lwy. Tym razem życie dopisało tragiczną kontynuację tego dramatycznego dzieła….

Współtworzą