Tygrys ludojad 2007

Maneater

W lasach otaczających małe, amerykańskie miasteczko pojawia się tygrys bengalski. Wkrótce jego ofiarami zaczynają padać kolejni mieszkańcy. Nie mogąc sobie z tym poradzić lokalny szeryf wzywa gwardię narodową. Kilka dni później do miasteczka przyjeżdża również znany myśliwy. Tymczasem giną kolejni ludzie.

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Gary Busey
jako Grady Barnes
Ty Wood
jako Roy Satterly
Diana Reis
jako Mary Barnes

Fabuła

W lasach otaczających małe, amerykańskie miasteczko pojawia się tygrys bengalski. Wkrótce jego ofiarami zaczynają padać kolejni mieszkańcy. Nie mogąc sobie z tym poradzić lokalny szeryf wzywa gwardię narodową. Kilka dni później do miasteczka przyjeżdża również znany myśliwy. Tymczasem giną kolejni ludzie. Asmodeusz

Gatunek
Sci-Fi, Thriller
Słowa kluczowe
krew, polowanie, ofiara

Zobacz także

Szczegóły

Kraj produkcji
USA, Kanada
Czas trwania
88 minut

Recenzje

Omijamy szerokim łukiem. 1
  • 2010-06-07
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Jeżeli jesteście gotowi na potworne dziewięćdziesiąt minut, to Tygrys ludojad jest czymś dla was. Gary Yates przedstawia film, w którym zrobił wszystko co można by go zepsuć.

Od samego początku nie nastawiałem się na wiele. Jednak film przeszedł moje najgorsze przypuszczenia. Właściwie nie ma w nim elementu godnego uwagi, a wszystko zasługuje na solidną krytykę. Zacznijmy jednak od początku. Przede wszystkim scenariusz jest nie tylko oklepany i bez żadnego powiewu oryginalności a wręcz jest nudny. W zamian za to przetykany jest różnego rodzaju pomyłkami i dziwnego typu zwrotami akcji.

Najbardziej zawodzi tytułowy tygrys ludojad. Nie tylko scen z jego udziałem jest niewiele, to jeszcze te, w których się pojawia są ewidentnie kręcone z tresowanym zwierzęciem. Tygrys mający budzić grozę, zazwyczaj przemyka gdzieś w zaroślach lub wyleguje się w pobliżu domku jednego z bohaterów. Zamiast scen w których atakuje on ludzi, dostajemy jedynie mizerne efekty tego co zrobił (odgryzione części ciała i dużo farby) lub widok z perspektywy pierwszej osoby. Dopiero w końcowych minutach filmu widać zwierzę atakujące człowieka. Cały obraz szumnie zakwalifikowany jako horror ma tylko kilka krwawych scen i to kiepskich.

Niestety aktorstwa wiele tu nie zobaczymy. Większość bohaterów plącze się po planie, ale nie bardzo wie jak ma poradzić sobie z powierzonymi rolami. Najlepiej wypada na tym tle angielski łowca, którego przy innych naprawdę miło było zobaczyć.

Czasami takie obrazy ratuje ścieżka dźwiękowa, jednak nie tym razem. Poziom muzyki nie odbiega od jakości obrazu i prezentuje się również mizernie.

Tak więc film okazał się totalną klapą, którą odradzam każdemu. Na pewno jest to jeden z najgorszych obrazów jakie widziałem nie tylko o zabójczych zwierzętach, ale filmów wogóle.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą