Diary of the Dead: Kroniki żywych trupów 2007

Diary of the Dead

"Diary of the Dead" jest piątym filmem George'a A. Romero o żywych trupach. Film opowiada historie grupy studentów szkoły filmowej, którzy chcą nakręcić film o zombie. Wyruszają do lasu. Podczas ich wyprawy wybucha epidemia żywych trupów. W czasie kręcenie filmu młodzi ludzie są zmuszeni stawić czoło prawdziwym zombie... Cały… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 22 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Nick Alachiotis
jako Fred
Matt Birman
jako Kawalerzysta zombie
George Buza
jako Motocyklista
Joshua Close
jako Jason
Christopher Cordell
jako Zombie z dwoma głowami
Wes Craven
jako Prezenter wiadomości
Joe Dinicol
jako Eliot
Stephen King
jako Prezenter wiadomości
Janet Lo
jako Azjatka

Fabuła

"Diary of the Dead" jest piątym filmem George'a A. Romero o żywych trupach. Film opowiada historie grupy studentów szkoły filmowej, którzy chcą nakręcić film o zombie. Wyruszają do lasu. Podczas ich wyprawy wybucha epidemia żywych trupów. W czasie kręcenie filmu młodzi ludzie są zmuszeni stawić czoło prawdziwym zombie... Cały film został nakręcony z perspektywy kamery, która jest trzymana przez jednego z studentów. Tomassh

Gatunek
Horror

Szczegóły

Premiera
2007-09-08 (świat), 2008-12-03 (dvd)
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
George A. Romero's Diary of the Dead
Czas trwania
95 minut
Budżet
2 000 000 USD

Recenzje

Pamiętnik martwego kamerzysty 6
  • 2008-04-29
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Ok, muszę powiedzieć że jestem na świeżo. Właśnie zakończyłem seans. Czy film mi się podobał? Nie był zły, ale może o tym później. Wypadało by zaznaczyć że od dawna jestem fanem filmów o zombie. Zakochałem się w nich po obejrzeniu w 2004 roku remake'u "Dawn of the Dead" Zacka Snydera, i od tego czasu ciągle poszukuję czegoś co byłoby lepsze. George A. Romero jest prekursorem gatunku i w sumie jego twórcą, ale to nie daje mu prawa do robienia kiepskich filmów. Jego wcześniejsze filmy wciąż niosą ze sobą ważne przesłanie, nowe natomiast próbują moralizować na siłę. "Diary of the Dead" ma swoje dobre momenty. Pomysł na film o zombie kręcony "z ręki" - bardzo ciekawy, niestety wykonanie trochę gorsze. Romero zapomina chyba o pierwotnym instynkcie przetrwania, który prawie zawsze bierze górę w sytuacjach zagrożenia życia. Na przykład kiedy facet filmuje z zimną krwią jak zombie goni jego przyjaciółkę, można przymknąć na to oko, ale kiedy postanawia zamienić bezpieczne schronienie na dom pełen szalejących zombie tylko dlatego, że chce dalej kręcić film, to już lekka przesada. "Diary of the Dead" prawie w ogóle nie straszy. Niestety, Romero postawił na moralizujący ton filmu i bardzo mało jest scen, w których naprawdę można by się bać... Nie czuje się aż tak klimatu apokalipsy. Ludzie nie są zaszczuci i nie walczą o przetrwanie. Jadą cięgle przed siebie i rozmyślają, a zombie przeszkadzają im od czasu do czasu ;) Jeżeli oglądaliście "Land of the Dead" możecie spokojnie obejrzeć "Pamiętniki...", jest to na pewno film lepszy od poprzedniego horroru Romero, jednak dużo gorszy od "Świtu żywych trupów" Snydera.

4 z 11 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 8

Avatar square 200x200

Tomassh 2009-02-22 6

nie jest źle… – może fabuła nie jest zbytnio ciekawa, chwilami nawet trochę groteskowa, gra aktorska pozostawia wiele do życzenia, zachowanie głównych bohaterów też, ale 1,5 godziny z tym filmem nawet szybko mija, więc jak ktoś lubi filmy o zombie i się komuś nudzi, to śmiało można ten film obejrzec ;) kręcony z ręki, ale tak zmontowany, że przez większośc filmu tego się nie odczuwa.

6/10

Everblue 2008-05-29 10

5/10 nie no nie – zupelnie zla droga panie Romero. Zero klimatu, kiepska gra aktorska, irracjonalne zachowanie postaci. Pora chyba na swiezych rezyserow bo filmy o zombich from USA sa coraz gorsze

MacT 2008-05-03 3

2\5 – Film o zombie kręcony "z ręki"- moje pierwsze wrażenia to no coment. Mam już serdecznie dość tej mody na ten sposób realizacji. Film jest tragicznie zagrany, ale jest w nim troche akcji, dużo krwi, no i zombie są likwidowane na ciekawe sposoby. Ponadto wolę chyba jednak zombie XXI wieku, które poruszają się z niemal nadludzka prędkością. Ale w przypadku filmów Georg’a A. Romero chyba tego nigdy nie zobaczymy.

mysza_007 2008-04-27 4

lubie filmy o zombie – ale ten to jak dla mnie rozczarowanie…..jakoś za mało akcji i za mała rzeźnia ,nie licząc szpitala to w sumie dobrych scen to jak na lekarstwo było….w ogole jakoś dynamiki zabrakło temu filmowi do tego jakieś głupie motywy z amiszem , pewnie pan R. chcial dodać troche charakterystycznego dla siebie w tego typu filmach humoru ale wyszło głupio…ehhh….ogólnie to się wynudziłem…szkoda 4/10

Anonimowy mysza_007 2008-05-08

Zgadzam się:( naprawdę słabiutko Panie George. W ogóle film porządnie mnie nie przestraszył. Po słabej "Ziemi żywych trupów" z kiepskimi efektami spodziewałem się czegoś naprawdę cool. Rozumiem, że ma się swoje słabsze chwile… nawet nie wiem czy w dalszym ciągu nazywać go wirtuozem tego gatunku… może to przez budżet, który wynosił tylko 5 mil dolarów, no nie wiem:( Jednak zachowam ten filmik do całej swej zombiakowej kolekcji, ale na pewno już nigdy do niego nie powrócę tak jak robię to z wcześniejszymi filmami Romero.

Asmodeusz mysza_007 2013-11-07 5

Niestety George A. Romero swoje najlepsze lata i filmy ma juz chyba za soba i teraz raz za razem kręci odgrzewane kotlety, ogólnie przecietny

juskowiak 2008-02-13

kolejny film o zombie…. – czy naprawde nie ma pomyslow na ambitniejsze filmy?
a moze widzowie sa tak malo wymagajacy??

HeRr juskowiak 2008-02-13 6

Uosiu… po co Romero ma robić ambitniejsze filmy, skoro najlepiej wychodzą mu te o zombie. Jest grupa ludzi którym podobają się klimaty apokaliptyczne/zombie. To że tobie się coś nie podoba nie znaczy że nie jest ambitne…

Nie chcesz, nie oglądaj, czy ktoś ci każe?

Współtworzą