Absolwent 1967

The Graduate

Absolwent traktuje o przepaści dzielącej pokolenie rodziców i ich dzieci, jak również o poszukiwaniu właściwego celu w życiu, co czyni go nadzwyczaj uniwersalnym i wciąż aktualnym. Niezapomniane piosenki w wykonaniu duetu Simona i Garfunkela oraz genialne aktorstwo (Anne Bancroft jako uwodzicielska pani Robinson), sprawiają, że… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 26 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Anne Bancroft
jako Pani Robinson
Dustin Hoffman
jako Benjamin Braddock
Katharine Ross
jako Elaine Robinson
Murray Hamilton
jako Pan Robinson
Elizabeth Wilson
jako Pani Braddock
Buck Henry
jako Recepsjonista w hotelu
Brian Avery
jako Carl Smith
Walter Brooke
jako Pan McGuire
Norman Fell
jako Pan McCleery
Alice Ghostley
jako Pani Singleman
Marion Lorne
jako Panna DeWitte
Eddra Gale
jako Kobieta w autobusie

Fabuła

Absolwent traktuje o przepaści dzielącej pokolenie rodziców i ich dzieci, jak również o poszukiwaniu właściwego celu w życiu, co czyni go nadzwyczaj uniwersalnym i wciąż aktualnym. Niezapomniane piosenki w wykonaniu duetu Simona i Garfunkela oraz genialne aktorstwo (Anne Bancroft jako uwodzicielska pani Robinson), sprawiają, że jest to dzieło, o którym nie sposób zapomnieć. Anonimowy

Gatunek
Dramat, Romans, Komedia
Słowa kluczowe
budka telefoniczna, policja, rodzina dysfunkcyjna, zdrada zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1990-12-31 (kino), 1967-12-21 (świat), 2004-03-30 (dvd)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
105 minut
Budżet
3 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Candice Bergen była brana pod uwagę do roli Elaine. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 13

Avatar square 200x200

Darth_Artur 2009-09-02 7

Niby fajny, ale… 7/10 – Muszę przyznać, że zaraz po seansie byłem rozczarowany i wystawiłem 6/10. Ale dziś jak się zastanowiłem to film zasługuje na więcej. Choć mnie i tak rozczarował, spodziewałem się czegoś, hmm… głębszego.

Byłem tym filmem zainteresowanym od jakiegoś czasu, głownie dlatego, że w jakimś innym filmie czy serialu usłyszałem określenie "mrs robinson". Wiedziałem co ono oznacza i wiedziałem, że jest z piosenki. Postanowiłem wygooglać tekst, żeby zobaczyć skąd to się wzięło i wtedy przy okazji znalazłem ten film. Stwierdziłem, że trzeba kiedyś obejrzeć.

No i właśnie maiłem nadzieje, że ten wątek romansu z panią robinson będzie jakoś lepiej, ciekawiej pokazany, a był on tylko tłem dla dalszej akcji. Kolejna rzecz, która mi się nie podobała, to elementy komediowe. Może coś ze mną nie tak, ale dla mnie większość była bardziej idiotyczna niż śmieszna.

A co do pozytywów to już wszyscy powypisywali, to nie będę powtarzał bo ze sporą częścią się zgadzam.

Jana Darth_Artur 2009-09-03 9

> Darth_Artur o 2009-09-02 16:05 napisał:
> Muszę przyznać, że zaraz po seansie byłem rozczarowany i wystawiłem 6/10. Ale
> dziś jak się zastanowiłem to film zasługuje na więcej. Choć mnie i tak
> rozczarował, spodziewałem się czegoś, hmm… głębszego.
>
> Byłem tym filmem zainteresowanym od jakiegoś czasu, głownie dlatego, że w jakimś
> innym filmie czy serialu usłyszałem określenie "mrs robinson". Wiedziałem co ono
> oznacza i wiedziałem, że jest z piosenki. Postanowiłem wygooglać tekst, żeby
> zobaczyć skąd to się wzięło i wtedy przy okazji znalazłem ten film.
> Stwierdziłem, że trzeba kiedyś obejrzeć.
>
> No i właśnie maiłem nadzieje, że ten wątek romansu z panią robinson będzie jakoś
> lepiej, ciekawiej pokazany, a był on tylko tłem dla dalszej akcji. Kolejna
> rzecz, która mi się nie podobała, to elementy komediowe. Może coś ze mną nie
> tak, ale dla mnie większość była bardziej idiotyczna niż śmieszna.
>
> A co do pozytywów to już wszyscy powypisywali, to nie będę powtarzał bo ze sporą
> częścią się zgadzam.

Dla mnie ABSOLWENT jest śiwietny bez żadnego ale. Pewnie, że trzeba wziąć poprawkę na to, kiedy film powstał… Mimo to bez wahania wystawilam 9/10. Muzyka "przypieczętowała" tę decyzję:)!

Darth_Artur Darth_Artur 2009-09-03 7

> Jana o 2009-09-03 12:05 napisał:
> Muzyka "przypieczętowała" tę decyzję:)!

Nie no, mi się też muza podobała. Zresztą "sound of silence" mogę cały dzień słuchać. Ale jak już pisałem spodziewałem się czegoś innego.

Jana 2009-08-31 9

czterdziestolatek, który się nie zestarzał… – Mimo że ABSOLWENT liczy sobie lat 40 (z okładem), pozostaje dziełem genialnym. Nie waham się użyć tego słowa, chociaż dzisiaj pewne rozwiązania i wątki mogą wydać się anachroniczne. Co jakiś czas sięgam po ten film, aby popatrzeć na młodego Hoffmana i Ross. Fabuła, aktorstwo muzyka sprawia, że chętnie do tego filmu się powraca. Oglądałam go kilkakrotnie. No i oczywiście piękne zakończenie, prawdziwy happy end :)! Takich wzruszeń też człowiekowi potrzeba (przynajmniej mnie!) Bardzo lubię ten film i polecam tym, którzy jeszcze nie mieli okazji go obejrzeć (jest wersja na DVD!)

Trophy Jana 2010-02-07 9

Absolutnie zgadzam się. "Absolwent" wciągnął mnie doszczętnie swoją fabułą i poczułam prawdziwą ekscytację zakończeniem, stosunkowo rzadko mi się to zdarza. Bardzo odczuwalna chemia między bohaterami. Polecam!

master602 2009-02-20 6

6/10 – dla mnie taki sobie tylko muzyka fajna

Czudi master602 2009-02-21 10

dla mnie taki sobie wioskowy gupek, ale dobrze mu z oczu patrzy….

Asmodeusz master602 2009-08-30 5

dokładnie bogaty nie wie co ma zrobić ale panienki leciały na niego, filmik raczej taki sobie

Ronaldinho 2007-08-18 10

Genialny! – Po prostu film bezbłędny, zero wad. Świetna, a wręcz mistrzowska gra aktorska, młodego wówczas Dustina Hoffmana – zagubiony, niezdecydowany, po prostu mnie do siebie przekonał w 120%, uwierzyłem w tą postać, reszta tak samo świetna. Trzy główne postacie – Pani Robinson, Benjamin Braddock i Elaine Robinson to dla mnie ikony kina, wzory postaci, których możemy się doszukać w naszej szarej codzienności. Zasługa w tym genialnej reżyserii Mike’a Nicholsa. Mamy sceny na jednym ujęciu kilkominutowe, kamera nie skacze w dialogach po głowach jak to mamy w większości dzisiejszych produkcji. Aktorzy ze sobą rozmawiają, a nie: "kwestia" do kamery, CUT, "kwestia" kamery i montujemy. Kolejny plus – film się praktycznie nic nie postarzał dosłownie i w przenośni. Jeżeli nie byłoby starych samochodów i telefonów z 'kółkiem', to powiedziałbym lata 80’, a tu jest rok 1967, great success – jakby to Borat powiedział. Nie postarzał się w przenośni – fabuła jest żywa, scenariusz można by umieścić i dziś i 10 lat później, wszędzie by się dobrze sprawdził. No i oczywiście nie było tak świetnie, gdyby nie ten scenariusz – pełny niespodziewanych zwrotów akcji, bardzo dobrych dialogów. Całość w odbierze dopełnia rewelacyjna muzyka, a przede wszystkim utwór "The Sounds of Silence" autorstwa duetu Simon and Garfunkel, można tego słuchać, słuchać.. i słuchać. Film do wielokrotnego oglądania, tak się powinno robić komedie romantyczne, teraz to mamy 'wysyp żywych gniotów'.

Ocena: 10/10

Zobacz wszystkie 4 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Anonimowy Ronaldinho 2007-12-02

Dastin Hoffman w swojej pierwszej, wielkiej roli. Piękny, wnikliwy, obsypany nagrodami film, ozdobiony dodatkowo pięknymi piosenkami duetu Paul Simon i Art Garfunkel. Oscar dla Micke’a Nicholsa za reżyserię.

Manna Ronaldinho 2007-12-02 7

Zgadzam się ze wszystkimi "oh! i ah!". Pod wszystkim bym się podpisała, gdyby nie… :)
Gdyby nie to zdanie: "tak się powinno robić komedie romantyczne, teraz to mamy 'wysyp żywych gniotów'"
Mnie by nie przyszło do głowy, żeby to nazwać "komedia romantyczna". Dramat? Obyczajowy?
Dla mnie to na pewno nie jest komedia romantyczna.
:)

Ronaldinho Ronaldinho 2007-12-03 10

> Manna o 2007-12-02 20:37:05 napisał:
>
> Zgadzam się ze wszystkimi "oh! i ah!". Pod wszystkim bym się podpisała, gdyby
> nie… :)
> Gdyby nie to zdanie: "tak się powinno robić komedie romantyczne, teraz to mamy
> 'wysyp żywych gniotów'"
> Mnie by nie przyszło do głowy, żeby to nazwać "komedia romantyczna". Dramat?
> Obyczajowy?
> Dla mnie to na pewno nie jest komedia romantyczna.
> :)

No to niech będzie "komediodramat romantyczny" :)

fizban Ronaldinho 2007-12-03 10

tez go ogladalem.. i normalnie tylko duze oczy zrobilem jak zobacyzlem jak gra:] rzeznia… a głos jak ima wypasiony.. kurcze niesamowity film :*

Współtworzą