Taksówkarz 1976

Taxi Driver

Weteran wojny wietnamskiej jeździ nowojorską taksówką na nocną zmianę. Codziennie styka się z zepsuciem i nocnymi szumowinami. W otaczających go ludziach nie potrafi znaleźć człowieka. Jego frustracja się nasila, a agresja staje się sposobem i celem egzystencji. Dopada go maniakalna chęć oczyszczenia miasta z tych "brudów".

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 65 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Robert De Niro
jako Travis Bickle
Jodie Foster
jako Iris Steensma
Albert Brooks
jako Tom
Harvey Keitel
jako "Sport" Matthew
Leonard Harris
jako Charles Palantine, senator
Peter Boyle
jako Wizard
Cybill Shepherd
jako Betsy
Diahnne Abbott
jako Dziewczyna w sklepiku z napojami
Victor Argo
jako Melio
Harry Northup
jako Piechur
Jean Elliott
jako Sprzedawca w Sam Goody
Victor Magnotta
jako Fotograf tajnych służb

Fabuła

Weteran wojny wietnamskiej jeździ nowojorską taksówką na nocną zmianę. Codziennie styka się z zepsuciem i nocnymi szumowinami. W otaczających go ludziach nie potrafi znaleźć człowieka. Jego frustracja się nasila, a agresja staje się sposobem i celem egzystencji. Dopada go maniakalna chęć oczyszczenia miasta z tych "brudów". Anonimowy

Gatunek
Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
krew, zemsta, morderstwo, policja zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1976-12-31 (kino), 1976-02-08 (świat)
Wytwórnia
Columbia Pictures Corporation
Bill/Phillips
Italo/Judeo Productions
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
113 minut
Budżet
1 300 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

You talkin' to me? 10
  • 2009-07-05
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Czy można było zacząć inaczej? Scenę przedstawiającą Travisa Bickla stojącego przed lustrem z pistoletem w dłoni znają chyba wszyscy, nawet ci którzy nie widzieli filmu. Obraz ten na stałe wdarł się do historii kina, wielokrotnie naśladowany i parodiowany w innych produkcjach. Jednak historia nowojorskiego taksówkarza to dużo więcej, niż celowanie z colta do własnego odbicia.

Travisa poznajemy w momencie gdy ubiega się o pracę kierowcy w firmie taksówkarskiej. W tym momencie też przedstawia krótką historię swojego życia – wojna w Wietnamie, problemy ze snem. Nie ma większych kłopotów z dostaniem pracy, zgadza się jeździć do wszystkich zakątków miasta, nawet tych których jego koledzy po fachu boją się odwiedzać. Bickle to nie postać, z którą widz chciałby się utożsamiać, jest to wyrzutek społeczeństwa w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie ma przyjaciół, znajomych, nawet z rodzicami nie utrzymuje kontaktu innego niż listy pisane rzadziej niż raz w roku. Często wyraża swoją niechęć do społeczeństwa, porównując je do ulicznego brudu. Na jego stosunek do świata nie bez wpływu pozostają klienci, których przewozi, nie jednokrotnie są to prostytutki, przestępcy lub po prostu ludzie nie do końca „normalni”. Jeden z takich klientów miał przy sobie broń i opowiadał, że che zastrzelić nią swoją żonę. To wydarzenie odcisnęło ślad w życiu Travisa i na to jak postrzega świat. Z drugiej jednak strony usilnie próbuje walczyć ze swoja samotnością, poznaje nawet kobietę. Niestety nie umie z nią postępować i znajomość ta szybko się urywa. Te dwa zdarzenia, klient z bronią i odrzucenie prze kobietę, doprowadzają życia taksówkarza do punktu zwrotnego. Zamierza zrobić coś ze swoim życiem, kupuje broń i myśli o oczyszczeniu miasta z brudu.

Taksówkarz nie jest jednak jednoznaczną moralnie historią, pokazującą zwykłego człowieka walczącego z przestępczością. Nie jest to film przedstawiający bohatera, ostatniego sprawiedliwego na tle bandy złych i niegodziwych ludzi. Owszem Travis ma poczucie sprawiedliwości, potrafi odróżnić dobro od zła i chce pomagać ludziom. Przy czym jednak sam nie do końca wie jak, przez co jego postępowanie może być niezrozumiałe dla widza, który może tylko domyślać się co tak naprawdę nim kieruje. Dopiero w miarę upływu filmu jego postępowanie nabiera klarowności i wydaje się bardziej sensowne dla odbiorcy, ale dalej nie wiadomo jakie są przyczyny. Czy czysto altruistyczna chęć pomagania innym, czy raczej robi to dla siebie, żeby zaspokoić potrzebę bycia przydatnym i jakoś walczyć ze swoją samotnością. Te kwestie każdy oglądający musi przemyśleć indywidualnie.

Robert De Niro wspiął się na wyżyny grając w Taksówkarzu, stworzył niesamowitą postać, obok której nie da się przejść obojętnie. Celem tej recenzji jest zachęcenie do obejrzenia filmu, poprzez pokazanie złożoności tej postaci. Bo to właśnie dzięki tej roli film stał się tak znany i zyskał miano kultowego. Oczywiście nie jest to jedyna mocna strona filmu, wystarczy wspomnieć, że film wyreżyserował Martin Scorsese, w specyficzny dla siebie sposób ukazując mroczne strony miasta. Obok De Niro zagrała m.in. bardzo młoda wówczas Jodie Foster, celowo nie opisywałem jej roli żeby nie zdradzać za dużo treści filmu, ale uwierzcie na słowo, że jej rola w tym filmie jest również bardzo interesująca. O filmach nie mówi się tak bez powodu że to klasyka kina, ten film po prostu w stu procentach zasługuje na to miano.

7 z 10 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Paul Schrader napisał scenariusz do filmu w 5 dni. zobacz więcej

Komentarze 3

Avatar square 200x200

niebieski_joe 2013-01-23 9

Kapitalny – oburzony postępującą demoralizacją społeczeństwa taksówkarz postanawia ratować młodą dziewczynę pracującą jako prostytutka. Obraz dość surowy i wymowny. Bezapelacyjne filmowe dzieło.

Anonimowy 2007-09-16

Flm wyśmienity i sławny, że musisz go zobaczyć. – Doskonały obraz Ameryki lat 70, ery post – wietnamskiej, frustracji społeczeństwa po aferze Watergate. Doskonały scenariusz, interesująca reżyseria. Nominacja do Oscara za najlepszy film oraz dla Roberta De Niro – najlepszego aktora i Jodie Foster za rolę drugoplanową.

emsie 2006-06-22 10

Filmowa uczta … – Uznany za jeden ze 100 najlepszych filmów wszech czasów przez Amerykański Instytut Filmowy, "Taksówkarz" jest drugim (z serii wielu kolejnych) wspólnym projektem Martina Scorsese z Robertem De Niro (oraz trzecim o ile dobrze pamiętam, z Harvey’em Keitel’em), a który przyniósł im wielką sławę. O filmie tym można by pisać tak wiele, że właściwie nie wiem nawet od czego należało by zacząć. Pewne jest to, że od lat uważam go za mój ulubiony film. Scorsese wynosi tu na piedestały przemoc sygnalizowaną już w "Boxcar Bertha" oraz w "Ulicach Nędzy" ale czyni to tak umiejętnie, że ma się wrażenie jej nierealności przy jednoczesnym niesamowitym naturaliźmie. Oczywiście stwierdzenie, iż o wielkości tego filmu stanowią wspaniałe kreacje aktorskie (być może nawet najwybitniejsza Roberta De Niro w karierze) nie wnosi niczego nowego, choć jest to fakt. Ale to co dla mnie jest najważniejsze w tym filmie to ta specyficzna brudna "poezja" miasta, w tle której płynie wspaniała genialna muzyka Herrmanna. Jest to film, który dał natchnienie twórcom takim jak Spike Lee i po raz pierwszy, pokazał iż Scorsese jest twórcą niezależnym i przekornym, który będzie podejmować trudne tematy w trudnym momencie dla amerykanskiego narodu oraz dla całego Świata. Lubie a nawet potrzebuje wracać do tego filmu raz na jakiś czas, bo to największa filmowa uczta jaką można spożyć. Na koniec dodam mój ulubiony tekst Travisa który zapytany o zawód odpowiada: "byłem tu i tam". Pozdrawiam Emsie:)

Współtworzą