Gorączka sobotniej nocy 1977

Saturday Night Fever

Tony jest sprzedawcą w sklepie z farbami na Brooklynie, ale nocą przemienia się w niekwestionowanego króla tanecznego parkietu. Każdej soboty zakłada koszulę z wykładanym kołnierzem, szerokie spodnie, buty na koturnie i rusza do jedynego miejsca, w którym nie jest traktowany jak biały śmieć, ale jak bóstwo. Jednak w tle, gdzieś… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 24 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

John Travolta
jako Tony Manero
Karen Lynn Gorney
jako Stephanie
Barry Miller
jako Bobby C.
Joseph Cali
jako Joey
Paul Pape
jako Double J.
Donna Pescow
jako Annette
Bruce Ornstein
jako Gus
Julie Bovasso
jako Flo Manero
Martin Shakar
jako Frank Manero Jr.
Sam Coppola
jako Fusco
Nina Hansen
jako Babcia
Lisa Peluso
jako Linda

Fabuła

Tony jest sprzedawcą w sklepie z farbami na Brooklynie, ale nocą przemienia się w niekwestionowanego króla tanecznego parkietu. Każdej soboty zakłada koszulę z wykładanym kołnierzem, szerokie spodnie, buty na koturnie i rusza do jedynego miejsca, w którym nie jest traktowany jak biały śmieć, ale jak bóstwo. Jednak w tle, gdzieś w ciemnościach nocy, z dala od dyskotekowych świateł i błyszczących kul, rozgrywa się dramat miłosnych zawodów, rozczarowania i przemocy. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Muzyczny
Słowa kluczowe
miłość, taniec, relacja mężczyzna-kobieta, sprzedawca zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1977-12-14 (świat)
Wytwórnia
Robert Stigwood Organization (RSO)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
118 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 9

Avatar square 200x200

Jana 2011-06-18 8

całkiem inaczej… – Kiedyś film ten robił wrażenie i budził emocje:) Dzisiaj emocji może mniej, ale… klimat lat 70-tych pozostał!
Późniejsze filmy tzw. taneczne jak "Dirty Dancing" to już inna bajka:)

monikawawa 2010-05-07 6

troche mnie rozczarował – przed obejrzeniem tego filmu duzo dobrego o nim słyszałam. a po obejrzeniu stwierdzam, ze moze on byl i dobry ale kiedys …

Jana monikawawa 2010-05-08 8

„Gorączka” z młodym Travoltą to dzisiaj już klasyka gatunku! Oglądałam go kilka razy i… nigdy mnie nie rozczarował! A poza tym ma już w końcu swoje lata (33!)

Odi 2007-01-15 6

6/10 – Dzisiaj mozna mowic o nim smieszny. Mimo ze Travolta tanczy jakby mial lekko klepke przesunieta, to film nie jest taki zly, fabularnie duzo lepszy od chociazby "Wirujacego seksu". Dla mnie 6/10

Zobacz wszystkie 5 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Yasha Odi 2007-01-15

Oho, zaczyna się :-)
Teraz się Travolty czepi, że ciota :→

Choć odnośnie fabuły, to wiadomo.
Travolta, jak Travolta. Tańczyć każdy może, jeden lepiej, a drugi trochę gorzej… choć jemu nieźle idzie.
Aczkolwiek nie jest to Michael Jackson.

[Odi będzie miał okazję napisać, że Miki to ciota:)]

Odi Odi 2007-01-15 6

Kto to jest Miki? Myszka? Nie no akurat od Myszki Miki to mi sie odczepic prosze:P
A co do Goraczki goracej nocy to przyznaje zaczepilem o ten film celowo. Zeby pokazac kontrast filmow sprzed lat o tematyce tanecznej "Goraczka…" i ’Wirujacy seks". I nawet nie bylo to wycelowane w Twoja osobe czy Twoje zdanie. Ot zapragnalem kontrastu i juz;)

Yasha Odi 2007-01-15

Aleś kontrast złapał! Niech Cię pająk ugryzie.

I tu i tam – ona ze sfer panienka, a on chłopiec z nizin. A ponad wszystkim taniec, który łagodzi obyczaje i różnice klas społecznych.
Raptem o jedno oczko się różni.

Chciałeś kontrastu, trzeba było o jakieś przedstawienie baletowe zahaczyć, typu The Nutcracker, Don Quixote, Giselle
albo o porządny film typu White Nights, Dancers z Barysznikowem ;-)

Odi Odi 2007-01-16 6

Nie lubie baletu nie znam zadnej nazwy po za "Dziadek do Orzechow", ktory kiedys lecial na 2 TVP. No a w "Goraczce…" jest cos jeszcze, klimat i to nie taki pedalski a meski, mocny. No i fabula nie jest az tak prosta, duzo daje watek z ta "otwarta" dziewczyna. Nie wiem jak inni, jak Ty ale dla mnie w "Goraczce sobotniej nocy…" taniec nie byl najwazniejszy. Tak to czuje. To tak jakby powiedziec, ze w "Mechanicznej pomaranczy" najwazniejsza byla przemoc. To nie tak, jest to cos innego, podprogowe przeslanie. Cos nadczym czlowiek musi sie zastanowic. Brakuje tego w "Dirty Dancing".

Yasha Odi 2007-01-16

No tak :-)
Pod tym mogę się podpisać.
Gorączkę widziałam chyba 10 razy.
Dirty Dancing – jeden raz.
Drugi raz 1-go stycznia, wyłącznie po co, aby napisać recenzję :P
Patricka Swayze wolę w innych rolach.

No i sam temat: taniec dyskotekowy, w najbardziej nawet dżolowatym, wsiowym wydaniu, nijak się ma do pląsów na parkiecie podczas uroczych wieczorków dancingowych.
Nie przemawia do mnie nawet rumba i samba!

EDIT:
zrozumiałam, że spośród tych nazw znasz tylko Dziadka…?
A "Białe Noce"?
To jest film 10/10

Współtworzą