Świat Wayne'a 1992

Wayne's World

Kiedy producent poważnej stacji telewizyjnej kupuje ich nocny program nadawany w lokalnej sieci kablowej, Wayne'owi i Garthowi wydaje się, że świat wreszcie stanął przed nimi otworem. Para przyjaciół odkrywa, że droga z piwnicy na szczyt kariery pełna jest pokus, niebezpieczeństw i wielu okazji do zakręconych balang.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

W telewizji

Cinemax, 20 grudzień 2016, wtorek 11:45 (Polska) zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 6 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mike Myers
jako Wayne Campbell
Dana Carvey
jako Garth Algar
Rob Lowe
jako Benjamin Kane
Tia Carrere
jako Cassandra
Brian Doyle-Murray
jako Noah Vanderhoff
Lara Flynn Boyle
jako Stacy
Michael DeLuise
jako Alan
Dan Bell
jako Neil
Lee Tergesen
jako Terry
Kurt Fuller
jako Russell Finley
Sean Sullivan
jako Phil
Colleen Camp
jako Pani Vanderhoff

Fabuła

Kiedy producent poważnej stacji telewizyjnej kupuje ich nocny program nadawany w lokalnej sieci kablowej, Wayne'owi i Garthowi wydaje się, że świat wreszcie stanął przed nimi otworem. Para przyjaciół odkrywa, że droga z piwnicy na szczyt kariery pełna jest pokus, niebezpieczeństw i wielu okazji do zakręconych balang. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia
Słowa kluczowe
sen, samolot, lotnisko, pączek zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1992-02-14 (świat)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
95 minut

Recenzje

One world. One party. A może to tylko sentyment... 8
  • 2009-02-03
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Istnieje pewien program, audycja mająca już od lat status kultowej, w której pojawiły się m.in. takie tuzy jak: Will Ferrell, Chris Farley, Dan Aykroyd, John Belushi, Adam Sandler, Eddie Murphy, Chris Rock, Billy Crystal i wielu innych. Dla wielu z nich program nadawany na żywo był przepustką do kariery. Jak łatwo się domyślić chodzi o Saturday Night Live. Wśród osób, które właśnie tam przecierały własną drogę do sukcesu jest także Mike Myers. Jego partner z planu, Dana Carvey, poza rolą w Świecie Wayne’a nie odniósł większych sukcesów. Obaj komicy zaczynali od skeczy w "Saturday Night Live" odgrywając role pary szalonych fanów muzyki rockowej – Wayne’a i Gartha. Nie trzeba było długo czekać, aby Myers wpadł na pomysł przekucia pomysłu w pełnometrażowy film. Tak rozpoczęły się szalone 34 dni realizacji Świata Wayne’a.

- Pozwólcie, że wam to wyjaśnię. Nazywam się Wayne Campbell. Mieszkam w Aurora, stan Illinois. To przedmieście Chicago. Miałem wiele różnych prac. Nic, co można nazwać karierą. Ujmę to tak: posiadam obszerną kolekcję siatek na włosy i tabliczek z imieniem.

- Ale przynajmniej mam wspaniały program w kablówce. I ciągle wiem jak się imprezuje. Tak naprawdę to chciałbym prowadzić "Świat Wayne'a" i się z niego utrzymywać. To możliwe... Taaaa. A z tyłka wylecą mi małpy.

Tak pokrótce wygląda streszczenie całej fabuły. W powyższym przypadku jest to także wstęp Wayne’a wprowadzający widza do uniwersum dwóch gości prowadzących odjechany program dla lokalnej telewizji, realizowany w całości w piwnicy rodziców. Film rozpoczyna się relacją z audycji, gdy gościem jest Ron Paxton ze swym wynalazkiem mającym odmienić całe fryzjerstwo. Na obiekt testowy zostaje wybrany Garth i się zaczyna... Program ogląda Kane, producent, dla którego liczą się tylko pieniądze, niezależnie od sposobu, w jaki będą zdobyte. Zanim jednak nasi bohaterowie spotkają na swej drodze pana „Złego”, odbędą przejażdżkę, która stała się znakiem firmowym tego filmu. Przemierzając przedmieścia Chicago w starym gruchocie słuchają chyba najlepszego rockowego kawałka w historii: "Bohemian Rhapsody" grupy Queen. Scena ta zaowocowała awansem tej piosenki na pierwsze miejsca list przebojów wiele lat po jej premierze. Przejazd kończą w barze z pączkami Mikity i tam czeka nas kolejny smaczek – sam Al Bundy (Ed O'Neill) jest managerem knajpy i raczy nas swoimi refleksjami. W tle słyszymy kolejny świetny utwór – „Everything About You” zespołu Ugly Kid Joe.

- Nigdy nie zrobiłem niczego szalonego przed tą nocą. Dlaczego gdy facet zabije kogoś na polu walki to bohaterstwo, a gdy zabije w napadzie wściekłości... to morderstwo?

W barze pracuje „Wymarzona Kobieta” Gartha, przy której wpada on w swego rodzaju trans, ale o tym później. Jest tam też była, mocno stuknięta, dziewczyna Wayne’a, która nie dopuszcza do świadomości tego, że zerwali ze sobą. Chwilę po opuszczeniu lokalu spotykamy kolejną gwiazdę, tym razem muzyki, a jest nią Meat Loaf grający faceta wpuszczającego ludzi do klubu Gasworks. I w tym momencie następuje objawienie...

SCHWING!!!

Wayne’a uderza strzała Amora, zakochuje się od pierwszego wejrzenia, a obiektem zachwytu jest Cassandra, wokalistka zespołu Crucial Taunt, który właśnie występuje w klubie. Zagrała ją piękna Tia Carrere, która całkiem dobrze odnalazła się w roli rock-laski. Wayne, w przeciwieństwie do Gartha, od razu podejmuje starania, aby zdobyć dziewczynę. Nie będzie to jednak takie proste, ponieważ swoje trzy grosze wtrąci pan „Zły”, chcący upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: przejąć i zarobić na „Świecie Wayne’a”, a także zdobyć Cassandrę, której załatwi możliwość stworzenia teledysku.

- Wayne.

- Taa?

- Nie masz wrażenia, że Benjamin nie jest jednym z nas?

- Racja. On chce być przez wszystkich lubiany. Led Zeppelin nie pisali kawałków, które wszyscy lubią. Zostawiali to Bee Gees...

Świat Wayne'a pełen jest różnego rodzaju smaczków, które dla osób lubiącym rockową muzykę, znających realia tamtych czasów, gdy MTV była jeszcze kanałem muzycznym, a Metallica (w filmie jej nie ma) grała dobrą muzykę, będą czytelne i dadzą sporo radości. Mówiąc o czadowych kawałkach w filmie należy wspomnieć też o transie Gartha przy „Foxy Lady” Jimiego Hendrixa – cudo. Tak samo wypada monolog Alice Cooper o Indianach z Milwaukee; wywiad z Vanderhoffem, do którego Wayne zadbał o odpowiednie atrakcje; czy walka obu bohaterów z nachalnym product placementem – kto oglądał to wie o czym mowa; a na koniec wspomnę o bardzo interesującym występie terminatora T-1000. Choć obecnie część gagów straciła na aktualności, a inne mogą być niezrozumiałe dla osób młodszych lub nie interesujących się muzyką rockową, to i tak film warto zobaczyć. Gwarantuje, że nie każdemu się spodoba...

- To już koniec naszego filmu. Mamy nadzieję, że znaleźliście w nim rozrywkę, prostotę, a równocześnie i przesłanie podkreślające emocjonalne przywiązanie do istoty tematu...

- Ja mam tylko nadzieję, że nie uważacie, że był do dupy...

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Odcinek Strefy mroku, który opisuje widzom Garth w rzeczywistości nie istnieje. zobacz więcej

Wpadka

W barze Mikity Wymarzona Kobieta układa ciasto w gablotce. W kolejnych ujęciach kawałek z drugiej półki pojawia się i znika... zobacz więcej

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą