Kocha... Nie kocha! 2002

À la folie... pas du tout

Dla Angélique miłość jedno ma imię: nazywa się Loïc. To trzydziestoparoletni żonaty lekarz kardiolog, który niedługo będzie ojcem. Wiele przeszkód stoi na ich drodze do szczęścia. Ale jakie to może mieć znaczenie, kiedy się kocha - miłość pokona wszelkie trudności. Kiedy miłość ogarnia kochanków, liczy się tylko namiętnie… zobacz więcej

Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 16 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Audrey Tautou
jako Angelique
Samuel Le Bihan
jako Loïc
Isabelle Carré
jako Rachel
Clément Sibony
jako David
Sophie Guillemin
jako Héloïse
Eric Savin
jako Julien
Michèle Garay
jako Claire Belmont
Élodie Navarre
jako Anita
Catherine Cyler
jako Jeanne
Mathilde Blache
jako Léa
Charles Chevalier
jako Arthur
Michael Mourot
jako Jean-Louis

Fabuła

Dla Angélique miłość jedno ma imię: nazywa się Loïc. To trzydziestoparoletni żonaty lekarz kardiolog, który niedługo będzie ojcem. Wiele przeszkód stoi na ich drodze do szczęścia. Ale jakie to może mieć znaczenie, kiedy się kocha - miłość pokona wszelkie trudności. Kiedy miłość ogarnia kochanków, liczy się tylko namiętnie uczucie… opis dystrybutora

Gatunek
Romans, Thriller

Szczegóły

Premiera
2002-10-11 (kino), 2002-03-27 (świat), 2003-05-26 (dvd)
Dystrybutor
Best Film
Wytwórnia
Téléma (koprodukcja)
TF1 Films Production (koprodukcja)
TPS Cinéma (współudział) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja
Inne tytuły
Kocha, nie kocha
He Loves Me... He Loves Me Not
Czas trwania
92 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 1

Avatar square 200x200

Barbarka88Rz 2008-09-30 7

zaskoczenie 8-) – Byłam przekonana, że "Kocha… nie kocha" to typowa komedia romantyczna. Sam tytuł, główna bohaterka i plakat, no i jeszcze premiera w Walentynki utwierdzały mnie w tym. Tak myślałam dopóki nie obejrzałam tego filmu…

obraz nie jest ambitny, ale ma w sobie mocny pierwiastek zaskoczenia, który znacznie podnosi jego ocenę,
z początku byłam przekonana co dalej będzie, nudziła mnie przewidywalna z góry fabuła, byłam zirytowana naiwnością głównej bohaterki. ale potem wszystko się zmieniło. zaskoczyło mnie to, gdyż postawiłam już na tym filmie krzyżyk, jak widać niesłusznie.
byłam naprawdę ciekawa jak sie skończy ta historia, chociaż z początku wydawała się beznadziejna. może to celowy efekt twórców?

nie lubię Audrey Tautou (chociaż w "Amelii" grała całkiem fajnie) ale zagrała przekonująco, (staram się być obiektywna:)

Clément Sibony i Samuel Le Bihan zagrali jak zawsze świetnie:)))

PS. podobało mi się to co było za szafą, szok;-)

Współtworzą