Full Metal Jacket 1987

Epicka opowieść o oddziale marines wysłanym do Wietnamu. Wpierw poznajemy przyszłych żołnierzy jak odbywają szkolenie w specjalnym obozie. W drugiej części filmu akcja przenosi się do Wietnamu. Głównym bohaterem jest Joker, młody rekrut który pracuje jako korespondent wojenny i na własne oczy przekonuje się, czym naprawdę jest… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 17 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Matthew Modine
jako Szer. Joker
Adam Baldwin
jako Matka Zwierz
Vincent D'Onofrio
jako Szer. Pyle
R. Lee Ermey
jako Sierż. Hartman
Dorian Harewood
jako Eightball
Kevyn Major Howard
jako Rafterman
Arliss Howard
jako Szer. Kowboj
Ed O'Ross
jako Por. Touchdown
John Terry
jako Por. Lockhart
Kieron Jecchinis
jako Szalony Earl
Jon Stafford
jako Doc Jay
Ian Tyler
jako Por. Cleves

Fabuła

Epicka opowieść o oddziale marines wysłanym do Wietnamu. Wpierw poznajemy przyszłych żołnierzy jak odbywają szkolenie w specjalnym obozie. W drugiej części filmu akcja przenosi się do Wietnamu. Głównym bohaterem jest Joker, młody rekrut który pracuje jako korespondent wojenny i na własne oczy przekonuje się, czym naprawdę jest walka. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Wojenny
Słowa kluczowe
krew, helikopter, morderstwo, przemoc zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1987-06-26 (świat), 2001-10-04 (dvd)
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Pełny magazynek (Polska)
Stanley Kubrick's Full Metal Jacket (tytuł pełny)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
116 minut
Budżet
17 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Ostatni wielki film Mistrza 9
  • 2009-08-26
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Stanley Kubrick był wielkim reżyserem i o tym wie każdy szanujący się kinoman. Takie tytuły jak Mechaniczna pomarańcza czy Lśnienie, a także wiele, wiele innych na stałe wpisały go w historię światowej kinematografii. Full Metal Jacket na pewno dorównuje tym filmom i również otrzymał miano arcydzieła. Kubrick zawarł w nim wszystkie swoje atuty, jako reżyser i jako scenarzysta. Drugi z rzędu jego film opiera się na książce, lecz tym razem nie było potrzeby aż tak zmieniać fabuły na potrzeby tego obrazu. Kubrick nie miał żadnych zastrzeżeń do powieści, wszystko widocznie mu się w niej podobało, co naprawdę znakomicie świadczy o tej książce. Jeśli Stanleyowi coś się spodoba tak, że nic nie trzeba zmieniać w scenariuszu, to jest to naprawdę coś niespodziewanego.

Film jest podzielony jak gdyby na dwie opowieści. W pierwszej reżyser przedstawia nam młodych rekrutów, m.in. Jokera, Lawrence'a czy Cowboya, którzy razem z innymi trafiają na szkolenie przygotowujące ich do walki w Wietnamie. Przerażająca wizja wojny ciągle tkwi w głowach żołnierzy, niczym drzazga w palcu. Są w stanie przewidzieć, co może się z nimi stać na froncie, lub co się stanie z ich przyjaciółmi, u których boku będą walczyć. Na wspomnianym już szkoleniu zostają ćwiczeni pod komendą pozbawionego ludzkich odruchów sierżanta Hartmana, który traktuje ich gorzej niż psy, w szczególności znęcając się nad Lawrence'em. Ten, znienawidzony za swoje błędy przez resztę kompanii, jest osamotniony i wstrząśnięty. Zaczyna nawet rozmawiać ze swoim karabinem. Ostatniego dnia szkolenia dochodzi do tragedii.

Druga opowieść dzieje się już podczas wojny. Szeregowi trafiają na front, gdzie, żeby przetrwać, muszą stać się bezlitosnymi maszynami do zabijania. Ostatnie sceny to już czysta walka o przetrwanie i strach przed czyhającym w oknie snajperze, który nie zawaha się przed niczym w obronie siebie i swojej ojczyzny. Portret psychiczny członków oddziału jest bardzo wyrazisty i prosty. Oni nie myślą o domu, ani o rodzinie. Myślą o najbliższym przeciwniku, którego należy zlikwidować. Robią to mechanicznie, bez zbędnych emocji. Są bezlitośni.

W filmie aktorzy stworzyli fantastyczne postaci, w szczególności Vincent D'Onofrio, grający poniżanego Lawrence'a, który w końcu zostaje stłamszony psychicznie i pochłonięty przez ogarniający go obłęd. Świetnie też wypadł Lee Ermey w roli sadystycznego sierżanta, znęcającego się fizycznie i psychicznie nad podopiecznymi, który w końcu zostaje za to ukarany. To chyba najbardziej rozpoznawalna rola tego aktora i chyba najlepsza oczywiście. Oscar zdecydowanie mu się należał, takie jest moje zdanie i podziela je wiele osób.

Piękna muzyka, oddająca to, co akurat w danej chwili widzieliśmy na ekranie, oraz genialny scenariusz opierający się na fabule książki Gustava Hasforda "The Short Times" to kolejne atrybuty składające się na wspaniałe, zmuszające do myślenia widowisko.

1 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Sierżant Hartman, w każdej swojej scenie, ma na głowie kapelusz. zobacz więcej

Komentarze 14

Avatar square 200x200

dannyXXX 2010-02-24

11/10 – Rewelacyja wrecz wysmianita pierwsza polowa filmu.Wsieklosc Hartmana kapitalnie odegrana,momentami sikalem z hasel;)
Potem,w czesci wietnamskiej strasznie zawiewa nudá.

11/10 dla tzw.czesci pierwszej.

Quagmire 2009-12-25 10

10/10 – Genialny film. A może raczej genialna pierwsza połowa i świetna druga. Fenomenalne, nie wiem czemu prawie kompletnie niedocenione role R. Lee Ermeya i Vincenta D’Onofrio.
SPOILERY
Może właśnie brak tych aktorów jest przyczyną tego, że druga część filmu nie robi już takiego wrażenia, mamy bardzo dobrego Adama Baldwina i dobrego Matthew Modine’a ale to już nie to samo. Jednak zdecydowanie ta nieco słabsza wietnamska część, uzupełnia najprostsze przesłanie-wojna w końcu zmieni psychikę każdego. Unikający jak ognia przemocy Joker po swojej pierwszej ofierze wraca z beztroską piosenką na ustach…

Jankes Quagmire 2010-01-11 7

7/10 film jest na pewno wart zobaczenia, jednak mnie aż tak nie zachwycił. Może dlatego, że widziałem go dopiero teraz pierwszy raz i jest już trochę podstarzały. I jak dla mnie, to pierwsza część była gorsza od tej drugiej. Momentami ta cała złość sierżanta była dla mnie śmieszna a nie straszna. Jednak jest to pozycja którą powinno się zobaczyć. Polecam.

Trophy Quagmire 2010-07-28 10

W rzeczy samej. Geniusz. Do tego kończąca film piosenka Stonesów, bardzo pasująca do całego obrazu.

Darth_Artur 2009-09-19 10

10/10 – SPOILERY lekkie… ale jednak jakieś.

Zacznę od końca, genialnym komentarzem do tego filmu jest piosenka z napisów końcowych – "Paint it Black" Stonesów.

Generalnie wszystkie filmy Kubricka jakie widziałem mi się podobały i ten nie odstaje od reguły. Film jest wyraźnie podzielony na dwie części, które opowiadają rożne historie, ale jednak są ze sobą powiązane. Najbardziej jednak w pamięć, o dziwo, zapada właśnie ta pierwsza historia przedstawiająca szkolenie a nie sceny wojny. Może dlatego że filmów o wojnie było sporo i sceny wojenne robią mniejsze wrażenie, a losy szeregowego pączka to sytuacja rzadziej pokazywana w filmach. Tak czy inaczej obraz naprawdę warty obejrzenia.

10/10

mysza_007 Darth_Artur 2009-09-19 9

do tego filmu mam niesamowity sentyment……pierwszy raz go widziałem jak miałem 5-6 lat…mocno mi w pamięci utkwił……..niedawno go oglądałem na ale kino ( z napisami , ale z tego co słyszałem to Kubrick zastrzegł sobie oryginalną ścieżkę dzwiekowa do swoich filmów) i stwierdzam , że jest to jeden z tych filmów który wywiera niesamowite wrażenie nie tylko jak jest się małym ;p……….

jacks 2008-07-13 9

9/10 – popieram poprzednika. film wart obejrzenia, nawet po 20 latach od premiery jest bardzo dobry! kubrick w pełni sił.

Zobacz wszystkie 6 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
juskowiak jacks 2008-07-14 7

na TVn była opatrzona napisami?? wie ktoś?

HawkEye jacks 2008-07-14

Była. Pierwszy raz się z tym na TVN spotkałem.

Beznickowy jacks 2008-07-14 10

> HawkEye o 2008-07-14 19:24:37 napisał:
>
> Była. Pierwszy raz się z tym na TVN spotkałem.

Stanley Kubrick zastrzegł sobie, że jego filmy muszą być puszczane w oryginalnej ścieżce dźwiękowej. TVN już wcześniej puszczał z napisami, m.in. "Lśnienie" ;)

PEłny magazynek" to świetny film ,jak większość Kubricka.

HawkEye jacks 2008-07-15

Nie wiedziałem o tym. Aż dziwne, że TVN to uszanowała…

jacks jacks 2008-07-15 9

> Beznickowy o 2008-07-14 21:05:28 napisał:
>
> Stanley Kubrick zastrzegł sobie, że jego filmy muszą być puszczane w
> oryginalnej ścieżce dźwiękowej. TVN już wcześniej puszczał z napisami,
> m.in. "Lśnienie" ;)

a ja myślałem, że w piątki mają jakieś seanse filmów w dolby surround :D bo w sumie to tv bardzo rzadko oglądam :)

HawkEye jacks 2008-07-15

Ciekawe czy przekleństwa sierżanta dokładnie tłumaczyli? Jak wspomniałem, widziałem tylko końcówkę i tam ze dwa przekleństwa zostały złagodzone.

Dobry 2006-07-08

Jak można strzelać do kobiet i dzieci? dwa dialogi o wojnie. – Full Metal Jacket to doskonały film wojenny Stanleya Kubricka, w ktorym zawarł on cały proces wojny, co czyni go najbogatszym refleksyjnie filmem wojennym.

Scenariusz podzielony jest na dwie części (co jest zauważalne w większości filmów tego reżysera). Pierwsza połowa opowiada o losie żołnierzy w obozie szkoleniowym Marines. Stanowi to przedsionek piekła, a zostało pokazane przez przymat Szeregowego "Pyle’a" – grubego, niezdarnego, lekko niedorozwinietego faceta. Sierżnant Hartmann dokłada wszelkich starań, aby zrobić z LUDZI prawdziwe MASZYNY. Obóz szkoleniowy ma na celu wypranie człowieka z jakichkolwiek emocji i uczuć. Nie można śmiać się, płakać, nie można myśleć. Trzeba zabijać – żołnierze śpiewają o tym piosenki, ich nauka ogranicza się do wiedzy o ludziach, którzy zabili wielką ilość ludzi. Najlepszy moim zdaniem dialog w tej cześci: (przepraszam za brak dokładności, cytuję z pamięci:

Hartmann: Czy ktoś z was wie, kim był Charles Whitman? Nikt nie wie, durnie?
Żołnierz: Sir, to ten, co zabił mnóstwo ludzi|z wieży w Austin w Teksasie.
Hartmann: Charles Whitman zabił 12 ludzi… z 28. piętra wieży|uniwersytetu w Teksasie… z odległości 365 metrów.
A czy któryś wie, kim był Lee Harvey Oswald?
Żołnierz: To zabójca Kennedy"ego, sir!
Hartmann: Wiecie, z jakiej odległości to zrobił?
Żołnierz: Z daleka! Z okna składu książek, sir.
Hartmann: Z odległości 80 metrów. Był oddalony od ruchomego celu o 80 metrów. Wystrzelił trzy pociski… w sześć sekund, z włoskiego muszkietu, trafiając dwukrotnie. Włącznie ze strzałem w głowę. Wiecie, gdzie…oni nauczyli się strzelać?
Żołnierz: W Piechocie Morskiej, sir!

Oczywiście, w Piechocie Morskiej wykształciły się takie znakomite maszyny do zabijania!!!!! Pierwsza część kończy się doskonałą sceną szaleństwa i samobójstwa – aż mnie wzdryga, jak sobie przypomne tę muzykę i nastrój…. :|

Druga polowa do tuż pole walki. Co ciekawe, mimo że film opowiada o wojnie w Wietnamie, sam teatrr działań maszyn do zabijania przypomina raczej jakieś francuskie miasto podczas II WŚ. Ten zabieg Kubricka ma na celu podkreślenie uniwersalności wojny – zawsze jesto to takie same, bezsensowne zabijanie się. Absurd wojny najlepiej obrazuje drugi dialog, który chaiłbym tu przytoczyć.

Żołnierz: Powinniście napisać o mnie reportaż! Jestem tak kurewsko znakomity!
Reporter: A co jest w tobie takie znakomite !?
Żołnierz: Ubiłem 140 wietmamców i 40 sztuk bydla! To oficjalne dane!
Reporter: A strzelasz do kobiet i dzieci?
Żołnierz: Czasem!
Reporter: Jezu! Jak można strzelać do kobiet i i dzieci?
Żołnierz: To łatwe! Wolniej biegają!

Bez komentarza. Wojna przewraca ludziom w głowach. Nie da się wrócić z tarczą. Wraca się na tarczy, albo się nie wraca.

Współtworzą