Evil Ed 1995

Zakompleksiony technik Edward Swenson, dostaje szansę od znanego reżysera horrorów, do zmontowania kilku jego najnowszych produkcji. Po kilku dniach ciężkiej pracy, nad coraz to krwawszymi scenami, Ed zaczyna popadać w szaleństwo i wkrótce sam zmienia się w psychopatycznego mordercę.

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Johan Rudebeck
jako Edward "Eddie" Tor Swenson
Per Löfberg
jako Nick
Olof Rhodin
jako Sam Campbell
Camela Leierth
jako Mel
Cecilia Ljung
jako Barbara

Fabuła

Zakompleksiony technik Edward Swenson, dostaje szansę od znanego reżysera horrorów, do zmontowania kilku jego najnowszych produkcji. Po kilku dniach ciężkiej pracy, nad coraz to krwawszymi scenami, Ed zaczyna popadać w szaleństwo i wkrótce sam zmienia się w psychopatycznego mordercę. Asmodeusz

Gatunek
Horror, Komedia
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, szaleństwo, reżyser zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1995-11 (świat)
Kraj produkcji
Szwecja
Inne tytuły
Censor! (Szwecja)
Czas trwania
93 minut
Budżet
250 000 SEK

Recenzje

Szwedzi raczej nie przesadzają z ilością produkowanych filmów grozy, dlatego horrory z tego kraju witam zazwyczaj z ciekawością. 6

Możliwe spoilery Niestety, równie często żegnam je już ze znużeniem, dlatego Evil Ed wart jest wzmianki jako wyjątek. Ze zidentyfikowaniem tej pozycji jako film szwedzki mogą być jednak pewne problemy, bo wszyscy mówią tu po angielsku.

Evil Ed jest mieszanką splattera i komedii. Główny bohater, Edward, to cenzor filmowy, który (zawsze w białym fartuchu i gumowych rękawiczkach) wycina nieobyczajne dialogi z bergmanopodobnych dramatów. Pewnego dnia zwalnia się posada w firmie produkującej paskudne kino grozy (m.in. serię Luźne kończyny, której autorzy nie cofają się nawet przed ukazaniem seksu z bobrem). Poprzedni cenzor z nadmiaru ekranowej przemocy oszalał i rozerwał się granatem, więc Edward - choć niechętnie - zajmuje jego miejsce. Szef, Sam Campbell, wysyła go do odosobnionego domu. Stopniowo praca cenzora staje się obsesją Eda. Mężczyzna słyszy głosy, w piwnicy odkrywa Szatana, a w lodówce - niekulturalnego gremlina. Pod wpływem ekranowych okropieństw początkowo ułożony Edward zamienia się w Złego Eda i sam zaczyna zabijać.

Język angielski pozwala sparodiować liczne klisze z amerykańskich filmów klasy B - mamy tu porucznika SWAT z przyklejonym do wargi cygarem, który wszystko, co widzi, kwituje optymistycznymi uwagami („Ładny krawat”, „Ładne drzwi”), a sam Ed po przemianie zachowuje się jak typowy „zły” - śmieje się diabolicznie czy wypowiada kwestie w rodzaju: „Juhuu, idę po ciebie!”. Na wypadek, gdyby ktoś nie złapał aluzji zawartej w tytule i nazwisku szefa, autorzy umieścili w jego gabinecie plakat z Evil Dead 2. Nie brakuje też nawiązań do innych horrorów. Od strony technicznej film jest zrealizowany poprawnie, posunięta do ekstremum przemoc odpowiednio cieszy, jednak efekt psują nieco kiepsko wykonane postsynchrony. Ci, którzy filmy gore oglądają od jatki do jatki, mogą się nieco zawieść. Przez dość długi czas twórcy - miast raczyć widza wątpiami i posoką - oferują studium szaleństwa. Ponadto nadmiar dość nachalnych odwołań sprawia, że film chwilami wydaje się „dośmieszany” na siłę. Jednak choć nie uważam go za pozycję obowiązkową, przyznaję, że zawiera on dość świeży pomysł, kilka autentycznie zabawnych scen i chwile, gdy robi się bardzo krwawo.

Jeżeli mielibyście obejrzeć tylko jeden horror ze Szwecji, spokojnie możecie wybrać właśnie Evil Eda.

Autor Recenzji: Maciej Muszalski

2 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą