Drzewo życia 2011

The Tree of Life

Jack żyje wraz z dwójką braci oraz rodzicami w szczęśliwym domu. Rodzice otaczają go opieką i troską, a świat wydaje się być dla niego wspaniałym miejscem. Do tego z pozoru idealnego świata zaczynają jednak docierać mroczne aspekty życia takie jak choroba, cierpienie i śmierć. Chłopak zaczyna swoją drogę wiodącą ku dorosłości i… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 76 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Brad Pitt
jako Pan O'Brien
Sean Penn
jako Jack
Jessica Chastain
jako Pani O'Brien
Hunter McCracken
jako Młody Jack
Laramie Eppler
jako R.L.
Tye Sheridan
jako Steve
Fiona Shaw
jako Babcia
Jessica Fuselier
jako Przewodniczka
Will Wallace
jako Architekt
Kelly Koonce
jako Ojciec Haynes
Bryce Boudoin
jako Robert
Jimmy Donaldson
jako Jimmy

Fabuła

Jack żyje wraz z dwójką braci oraz rodzicami w szczęśliwym domu. Rodzice otaczają go opieką i troską, a świat wydaje się być dla niego wspaniałym miejscem. Do tego z pozoru idealnego świata zaczynają jednak docierać mroczne aspekty życia takie jak choroba, cierpienie i śmierć. Chłopak zaczyna swoją drogę wiodącą ku dorosłości i przekonuje się, że w miejsce sielanki i beztroski przychodzi mu zmierzyć się z labiryntem dorosłego życia. Jack staje się zagubioną duszą w nowoczesnym świecie. Jedynym sposobem na wydostanie się z pułapki będzie znalezienie odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania o sens wiary i powód naszej egzystencji. Będzie to wymagało podróży do najodleglejszych miejsc w czasie i przestrzeni - miejsc, w których nie był jeszcze nikt. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Sci-Fi
Słowa kluczowe
kosmos, słońce, eksplozja, wanna zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2011-06-10 (kino), 2011-05-16 (świat), 2011-12-01 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Brace Cove Productions
Cottonwood Pictures
Plan B Entertainment zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Tree of Life (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
139 minut
Budżet
32 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 7 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

W 2005 roku Terrence Malick rozmawiał z Colinem Farrellem o powierzeniu mu głównej roli w tym filmie. zobacz więcej

Komentarze 29

Avatar square 200x200

astra224 2016-08-07 6

Film siada trochę na psychę. Jak dla mnie film jest przesadnie religijny . Za dużo wstawek, które burzą ciągłość filmu. Gra aktorska na wysokim poziomie.

Justyna007 2013-09-30 2

[2/10] Beznadziejny – Dużo obrazów ziemi, kosmosu i dinozaurów. Bez tego film byłby znośny. A tak to niepotrzebnie przedłużony.

Kali999 2011-11-13 9

Oryginalny i nieprawdopodobny – Próbuję sobie przypomnieć przynajmniej ostatnie kilka lat kinematografii i takiego filmu nie mogę sobie przypomnieć. W związku z tym niektórzy w trakcie filmu wyjdą, a reszta która oczekuje czasami czegoś więcej od zwykłej akcji będzie dalej oglądała z rozdziawionymi ustami. Film oryginalny i nieprawdopodobny poruszający kwestię życia od strony stworzenia i jego przemijania. Część z naturą wgniata w fotel, jej jakość i muzyka bajka.

Zdecydowanie polecam dla bardziej wymagającego widza.

Zobacz wszystkie 4 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Quagmire Kali999 2011-11-13 5

Jej ale wszyscy się brandzlują, że zrozumieli Drzewo Życia, to nie problem być mądrzejszym i fajniejszym w kraju w którym widz nie odróżnia horroru od horroru komediowego a 300 tys ludzi idzie w weekend na Wyjazd Integracyjny…

Żeby nie było, tak o to zrozumiałem ten film:
Jesteśmy tylko częścią większego planu Boga, kolejnym etapem drzewa życia tak jak np dinozaury. Nawet największe życiowe tragedie które nas przygniatają i niszczą nasz świat są tylko pyłkiem w obliczu istnienia większego, boskiego planu (zestawienie śmierci syna ze stworzeniem wszechświata i dinozaurami). Nie powinniśmy krytycznie oceniać swoich surowych rodziców ponieważ oni nie radzili sobie w życiu podobnie jak my teraz (Pitt i jego strach przed utratą pracy). Surowość była jedynie postawą obronną wobec lęku. Cały cykl życia bezustannie się powtarza i choćbyśmy chcieli uciec jak najdalej od siebie (Penn uciekający z miasta gdzie pracuje na plażę) i tak będziemy powtarzać błędy swoich rodziców, swoich poprzedników. Takie to odkrywcze?

Kali999 Kali999 2011-11-13 9

A ty masz ten okres? bo Twoja wypowiedź nijak się ma do mojej.

Po za tym nie sztuka jest zrozumieć, a docenić.

Quagmire Kali999 2011-11-13 5

> Kali999 o 2011-11-13 21:53 napisał:
> A ty masz ten okres? bo Twoja wypowiedź nijak się ma do mojej.

Znaczy, że? Nie rozumiem, facetem jestem jakby co :)

W każdym razie posłużę się dwoma cytatami

"niektórzy w trakcie filmu wyjdą, a reszta która oczekuje czasami czegoś więcej od zwykłej akcji będzie dalej oglądała z rozdziawionymi ustami"
"Zdecydowanie polecam dla bardziej wymagającego widza."

Moja wypowiedź dotyczyła właśnie takiego podejścia. Podtrzymuję tezę, że "Drzewo życia" nie jest trudnym, pełnym bogatej treści, odkrywczym filmem, jest po prostu cholernie ciężkie w odbiorze. Opakowuje treści można powiedzieć, że ze szkolnej katechezy w bombastyczną formę.

Kali999 Kali999 2011-11-14 9

Czasami wydaje mi sie, ze i nie którzy faceci maja te dni, stad moja wypowiedz.

Tylko chyba wlasnie o to chodzi, by pokazac tresc filmu w ciekawszy sposob niz budowa cepa. W koncu w filmie procz zawartości jest bardzo ważne, jak nie najwazniejsze sposob jej pokazania. Stad moja wypowiedz moja zona nie lubi momentów kontemplacji w filmach i za duzo myśleć przy nich i zasnela na tym filmie. Ja za to uwielbiam i dlatego jestem pod wielkim wrazeniem.

i_darek1x 2011-10-01 3

Kiepski ! – 138 minut nudy ! Jak ktoś lubi się ponudzić czemu nie ?
Część materiałów do filmu przekazał chyba National Geographic…

juskowiak 2011-07-26 9

Do 90 minuty oceniam na 8+/10 – Dlaczego oceniam jedynie poltora godziny filmu? tyle widzialem. niestety, ewakuowano kino z powodu alarmu bombowego. nie mialem juz przyjemnosci dokonczyc tego niezwyklego filmu. alarm okazal sie falszywy, a film nazajutrz przestano grac w moim kinie. wielka szkoda. nowy film mallicka jest trudny i ciezki, momentami irytuje i nudzi, faktem jest jednak, ze ogladalem go ponad tydzien temu, a caly czas chodzi mi po głowie. Chciałbym go dokończyć. Chciałbym jeszcze raz obejrzec go w calosci.

jedni sie nim zachwycaja, inni pisza, ze to wydmuszka, religijny belkot, a najwiecej osob uważa, ze film jest totalnym nieporozumieniem i powinien byc wyswietlany na national geograpfic. ja na seans poszedlem z narzeczona. nie ogladala zadnego filmu mallicka. lubi ambitniejsze filmy, ale tez bez przesady. musialem ja "uswiadomic" przed seansem, na co sie wybieramy. zobaczyla trailer, wysluchala mnie, poczytala opinie na filmwebie. spytacie: czy sie jej ten film podobal? tak. ogladala z duzym zainteresowaniem. a reszta osob w kinie?… byla zaledwie szesc osob na sali. nasza dwojka, dwie startsze panie i jeszcze jedna mloda para. ci ostatni ogladali z zainteresowaniem. dwie eleganckie panie po 20 minutach mialy dosyc. gdyby jeszcze po prostu opuscily sale, ale nie – one komentowaly: " boze, co to za beznadziejny film?", " " na co ty mnie zabralas? oddaj moje pieniadze", " czy to jest film przyrodniczy? z kim on rozmawia? z Bogiem? gdzie sa dialogi?" i tak non stop. zachowanie naprawde irytujace i raczej typowe dla mlodszego pokolenia. po pol godzinie jedna z nich podchodzi do mnie i pyta:" czy ten film juz sie zaczal?co to jest prosze pana?, nawet nie bylo napisow i tytulu…"

Film jest nietuzinkowy. Zaczyna sie od obrazu rozpaczy rodzicow po smierci dziecka. probuja oni znalezc odpowiedz na pytanie, dlaczego tak sie stalo? ciezko wyodrebnic dialogi. to raczej fragmenty wierszy i pisma swietego. calosc cudownie predstawiona. obraz, zdjecia – jak to u mallicka – na najwyzszym światowym poziomie. przepiekna jest tez muzyka. najwieksze wrazenie robi scena przedstawiajaca poczatki zycia na ziemi, w ktorej rozbrzmiewa piękna "Lacrimosa" Zbigniewa Preisnera. Scenę tą odnajdziemy w jakby kolejnej czesci filmu. trwa okolo 20 minut i przedstawia… zycie na ziemi: przyrodę, krajobrazy, poczatki zycia i …slynne dinozaury. podejrzewam, ze wiekszosc rozczarowanych widzow wychodzilo w tym momencie. przyznaje: trudny moment. ci ktorzy pozostali na miejscach pewnie zadawali sobie pytanie: co autor mial na mysli? moim zdaniem chcial pokazac nieuchronnosc ludzkiego losu, przemijalnosc, to ze wszyscy obrocimy sie w pyl, a zycie toczyc sie bedzie dalej. Ten fragment trwa moim zdaniem zbyt długo. jest pieknie przedstawiony, lecz jest naprawde trudny do zrozumienia.

Trzecia czesc – i ostatnia, ktorą widzialem i wyroznilem – jest najdluzsza i nieprawdopodobnie celnie i piweczolowicie przedstawia relacje w napozor przecietnej amerykanskiej rodzinie. z jednej strony wyjatkowo surowy, wrecz psychopatycznie surowy, ojciec, z drugiej matka – uosobienie dobroci, piekna i lagodnosci. trojka synow. ich dorastanie, dylematy, wiara w Boga, nienawisc i milosc do ojca…

W obrazie mnostwo symboliki i melancholii. Dużo odwolan do wiary, duzo pytan o sens zycia. Sceny radosci przeplatane ze scenami bolu i cierpienia.

Mam jedną myśl – film powinno się obejrzeć w calości co najmniej dwa razy. Wtedy mozna by go zrozumiec i dotrzec do symboliki. mnie w pamieci zapadla na przyklad scena, w ktorej mlody bohater kradnie halke sąsiadki. zastanawialem sie dluzsza chwile co moze oznaczac. wydaje sie, ze autor chcial w ten sposob pokazac budzaca sie seksualnosc chlopaka, a potem jego poczcucie winy z powodu kradziezy. jest tez scena, kilkakrortnie przedstawiona, w ktorej na krzesle buja sie maly chlopiec, a nad nim stoi postawny mezczyzna. calosc sfotografowana w ciasnym, niewysokim pomieszczeniu. Przyznaję, że nie wszystko zrozumiałem. Film jest trudny. moim zdaniem trudny, ale przepiekny i wazny.

pojawiaja sie opinie, ze to pseudointeligencki film, wydmuszka, ludzie pisza, ze to film dla snobow itp.
Czesc widzow na pewno zraza czeste dialogi bohaterow ze Stwórcą, fragmenty Pisma Świetego, pytania o sens zycia. Mają do tego prawo. Moim zdaniem przy tym filmie nalezy sie zatrzymac na chwile, wyciszyc, ogladadac go z otwartym sercem i umyslem. wiekszosc osob odbierze go zle i bedzie narzekac. moim zdaniem grupa docelowa sa osoby wrazliwe oraz takie, ktore mysla o zyciu, o jego sensie, o cierpieniu itp. kwestiach. niektorzy forumowicze piszą, ze ten film nie dal im zadnej waznej odpowiedzi, ze to wydmuszka.
wedlug mnie to to autorska i artystyczna wersja postrzegania tych tematow. nie ma uniwersalnych odpowiedzi. nikt nie obiecywal, ze mallick odpowie na nurtujace nas pytania. czy istnieja takie odpowiedzi?

kilka słów o aktorach. Najlepiej wypada brad pitt. To zdecydowanie jego najlepsza rola od czasow "Zabójstwa JJ…". wypada znakomicie. dobrze zagrali chłopcy, jeszcze lepiej aktorka wcielajaca sie w postac matki. Jessica Chaistain – nigdy o niej nie slyszałem. Gra niezwykle autentycznie, jest prawdziwym uosobieniem matczynego dobra. przytym jest przepiekna. lekko rozczarowuje mnie penn. inna sprawa, ze jego rola nie jest za duża i przepelniona symboliką.

obraz i dźwięk – powtorze się – poziom światowy. warto posluchac soundtracka.

Ok, Koniec z tymi zachwytami. Większośc opinii forumowiczów będzie pewnie i tak negatywnych. Trudno.
Dla mnie jest to o niemal dzieło, coś wyjątkowego. I pisze to, pomimo że nie obejrzalem go w calości.
Zamierzam nadrobić te zaległości w jak najblizsdzym tempie. dla mnie, juz teraz to widze, bedzie to najlepszy film roku 2011. Wrócę do niego pewnie jeszcze nie raz.

8+/10

Zobacz wszystkie 11 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Trophy juskowiak 2011-07-26 7

W końcu jakaś zachęcająca opinia.

Quagmire juskowiak 2011-07-27 5

Juskowiak, wiem, że często się nie zgadzamy, zresztą nie zgadzamy się nawet w ocenie tego filmu ale muszę przyznać, że bardzo podobała mi się Twoja emocjonalna opinia. Końcówka, no nie wiem czy spoilerować, raczej nie zmieni Twojej oceny, jak dla mnie średnio wynika z reszty filmu ale jednocześnie jest tym czego należy się spodziewać przy przedstawieniu starszej wersji syna którą gra Sean Penn. Taki mały paradoks.

juskowiak juskowiak 2011-07-27 9

Tak jak napisałem: większości kinomaniaków ten film nie przypadnie do gustu, a juz raczej na pewno nie bweda sie nim zachwycac. nie zmienia to faktu, ze kazdy szanujacy sie kinomaniak powinien ten film obejrzec.

micamic juskowiak 2011-09-26 9

Film budzi mieszane uczucia, ale nie można mu odmówić artyzmu i głębi. Dla mnie sceny powstawania świata i życia na ziemi były bardzo interesujące – właściwie to najlepszy moment tego filmu. Scena z dinozaurami – mistrzostwo. Ten moment był potrzebny bo losy rodziny były przyrównane właśnie do tej historii świata.
Malick pokazuje właściwie nie losy rodziny a ewolucję emocji w rodzinie. Tutaj nie ma fabuły w typowym rozumieniu tego słowa, są jedynie strzępy niezrozumiałych wydarzeń, fragmenty dialogów wyrwane z kontekstu, kawałki epizodów z różnych momentów życia. Malick pokazuje nam coś znacznie trudniejszego do ujęcia w filmowe ramy – historię uplecioną z emocji. W rodzinie tworzą się napięcia, pojawia się radość kontrapunktowany smutkiem, rozczarowanie, miłość – to właśnie te uczucia są prawdziwymi bohaterami filmu, postacie stanowią dla nich tło. W tym uniwersalnym ujęciu losy rodziny wydają się zaskakująco podobne do losów naszej planety.
To dla mnie prawdziwe mistrzostwo, dodatkowo wspierane dobrymi zdjęciami i świetnym aktorstwem.
Przyznam się, że po pierwszym oglądnięciu nie zrozumiałem wszystkich scen symbolicznych i wizyjnych: matka w szklanym sarkofagu, wąski pokój z krzesłem, ludzie na Salt Lake…

Beznickowy juskowiak 2011-10-11 10

@juskowiak
Najpierw obejrzałem film, a potem przeczytałem Twoją opinię. I muszę przyznać, że momentami się czułem, jakbym czytał swoje przemyślenia… odnośnie gry aktorskiej, zdjęć, muzyki (światowej klasy utwory, w tym śp. Góreckiego). Zgadzam się niemal we wszystkim, co napisałeś. Jedynie w ocenie Penna się nie zgodzę – ciężko go ocenić, gdyż rzadko pojawia się na ekranie, parę kwestii z offu powiedział, więc tak naprawdę ciężko go ocenić, czy to pozytywnie, czy negatywnie.

Mimo że nadal nie wszystko rozumiem, to dawno nie czułem się tak uduchowiony po obejrzeniu jakiegokolwiek filmu. Niestety, jak w przypadku wynalazków można powiedzieć, że wyprzedzają epokę, tak w tym obrazie trzeba stwierdzić, że jest on spóźniony. Dzisiejszy przeciętny człowiek, widz, nie jest przyzwyczajony do zatrzymania się, wyciszenia i skupienia na dwie godziny. Dlatego wśród publiczności "Drzewo życia" nie cieszy się popularnością.

Mam nadzieję, że udało Ci się obejrzeć film do końca.

juskowiak juskowiak 2011-10-11 9

Wierz lub nie – właśnie dokończyłem Film. Po prawie trzech miesiacach. Mialem ta mozliwosc od kilkanstu dni, ale nie moglem sie zabrac. Trzeba sie na niego przygotowac.

SPOJLERY!!!!

Obejrzałem i znowu trudno mi napisać tych kilka słów. Te ostatnie 30 min koncentruje się na relacjach ojca z synem. Scena, gdy ojciec go przeprasza jest chyba najpiekniejsza w calym filmie.
Bede musial koncowke obejrzec raz jeszcze, bo nie wszystko zrozumialem. Chlopcy – najstarszy i najmlodszy – siedza razem w glebokiej trawie. placza. nie jest pokazane co sie stalo.
Potem wyjezdzaja. Średni syn zakopuje swoje skarby. Zdawalo sier, ze to on umarl. po chwili odjezdza z nimi autem. Pamietajmy, ze informacja o smierci syna przyszla poczta.
Do tego scena, w ktorej jeden drugiemu strzela wiatrowka w palce.

Na koncu jak rozumiem spotkanie w zaswiatach. Spotykają się wszyscy. Najstarszy syn jest, jak to napisac, juz doroslym mezczyzna (Penn), reszta z nich ma tyle lat, co przez dluzsza czesc filmu. W ostatniej scenie matka powierza syna Stworcy.
Musze poczytac, obejrzec raz jeszcze. Nie wszystko rozumiem. Film jest trudny, mnostwo symboliki.

Na pewno jak dlamnie wspanialy i wyjatkowy.

9/10

"Szczescie mozna osiagnac tylko kochajac
Dopoki nie kochasz, twoje zycie przeleci bezpowrotnie
Miłuj bliźniego
Rozmyślaj
Miej nadzieje"

juskowiak juskowiak 2011-10-11 9

Raczej nie znajdę odpowiedzi na moje pytania.

http://www.filmweb.pl/film/Drzewo+%C5%BCycia-2011-273584/discussion/Film+o+osi%C4%85ganiu+stanu+%22wy%C5%BCszej+%C5%9Bwiadomo%C5%9Bci%22,1678851

http://www.filmweb.pl/film/Drzewo+%C5%BCycia-2011-273584/discussion/Pseudointerpretacja.,1735687

http://www.filmweb.pl/film/Drzewo+%C5%BCycia-2011-273584/discussion/Wyczerpuj%C4%85cy%2C+podnios%C5%82y+traktat+ameryka%C5%84skiego+wizjonera,1670364

"Zakonnice uczyły nas, że życie można|przejść na 2 sposoby.
Drogą natury
i drogą miłości.
Musisz wybrać, którą chcesz podążać.
Miłość nie próbuje się zaspokoić.
Akceptuje pogardę, obojętność i zapomnienie wobec siebie.
Przyjmuje zniewagę i rany.
Natura chce tylko się zaspokoić.".

"Spójrz na piękno wokół nas.
Drzewa, ptaki.
Żyję w cieniu.
Wszytko co miałem znieważyłem, bądź zignorowałem.
Jestem głupcem
(…)
Jesteście moim największym osiągnięciem.
Poza tym nic nie stworzyłem.
Jesteście wszystkim co mam.|Wszystkim, co chcę mieć."

rembrandt juskowiak 2011-11-05

juskowiak
podoba mi się Twoja ocena, to trudny film, jednak fakt, że większość nim gardzi i pomiata, sprawia że jest jeszcze bardziej intrygujący i tajemniczy…. tak, to jest arcydzieło chociażby dlatego, że jest inne, niezwyczajne. Reżyser z pewnością zdawał sobie sprawę jak odnosić sie będą do niego inni. Mimo to stworzył przepiękną opowieść- nie nudną i słabą, lecz raczej wzruszającą i wprawiającą w zadumę.
Im dłużej o nim myślę, tym bardziej wiem, że film pomaga spojrzeć na wiele spraw z zupełnie innej perspektywy, pomaga dojrzeć i myślę, że tylko niedojrzały po obejrzeniu filmu nie znajdzie w nim nic "dobrego", albo co gorsza powie: "beznadzieja"…

juskowiak juskowiak 2011-11-10 9

Fajnie, że jest grono osób, ktore są tym filmem zachwuycone lub chociaz podoba mi sie. Przegladam fora i wszyscy prawie po nim jadą.

Nie chce wyjśc na buca, ale wkleje cytat z forym filmwebu:

“Parafrazując znany aforyzm Lichtenberga: "Ten film jest jak lustro, jeżeli wejrzy w niego małpa nie wyjrzy filozof".
Tylko należy też pamiętać, że to, że ktoś nie może wejść na Mount Everest nie znaczy, że z Mount Everest jest coś nie tak , tylko ten ktoś nie ma umiejętności, możliwości albo chęci, lub wszystkiego na raz ;))))"

Quagmire juskowiak 2011-11-10 5

Wiesz, ale równie dobrze ktoś może użyć takich argumentów wobec twórczości Almodovara czy Von Triera których nie cierpisz. Więc to bardzo grząski grunt :)

Trophy juskowiak 2011-11-10 7

Niestety mało jest ludzi, którzy potrafią "obiektywnie oceniać" filmy. Wiem, śmiesznie to brzmi, ale większość z nas ocenia je pod kątem własnych odczuć, emocji, a nie patrząc obiektywnie czy gra aktorska jest dobra (mimo że nie lubimy jakiegoś aktora), czy fabuła jest ciekawa (też każdy ma własne upodobania), itp.

A co do tego wpisu z fw to ewidentnie pisał to jakiś buc, ale całkiem elokwentny.

I oczywiście zgadzam się z Quagmirem. :)

Współtworzą