Czy zabiłbyś dziecko? 1976

¿Quién puede matar a un niño?

Małżeństwo chce spędzić urlop w spokojnym miejscu. Trafiają na z pozoru opuszczoną wyspę.

Obsada

Uzupełnij obsadę dla tego filmu

Fabuła

Oczekujące przyjścia na świat swojego dziecka małżeństwo wynajmuje łódź, by spędzić wakacje na usytuowanej niedaleko południowego wybrzeża Hiszpanii, wyspie Almanzora. Po przybyciu na miejsce zauważają, że dookoła nie ma żadnej dorosłej osoby, a mieszkające tam dzieci ich obserwują. Jak się okazuje, na pozór niewinna młodzież atakuje każdą dojrzałą osobą, ofiary zaś nie bronią się, brak im bowiem odwagi do zabijania dzieci. majak01

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, martwa kobieta, na podstawie powieści zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1976-04-26 (świat)
Kraj produkcji
Hiszpania
Inne tytuły
Los niños (Hiszpania) (tytuł skrócony)
The Hex Massacre (USA)
Who Can Kill a Child? (tytuł międzynarodowy)
Death is Child's Play (Wielka Brytania)
Island of Death (Wielka Brytania) (tytuł video)
Island of the Damned (USA) (Kanada)
Would You Kill a Child? (Wielka Brytania)
Trapped (USA)

Recenzje

"Na świecie jest dużo dzieci. Mnóstwo." 10

Tom postanawia zabrać swoją ciężarną żonę w malowniczą podróż po skąpanych w słońcu włoskich wyspach. Bajeczne widoki, błogie lenistwo, odpoczynek od codzienności i okazja do paru przemyśleń - cała wycieczka miała być z założenia takim właśnie katharsis dla obojga.

Problemy zaczynają się wraz z przybyciem na jedną z wysp. Rekomendowana jako oaza spokoju, Almanzora okazuje się być przedsionkiem piekła, w którym diabelski prym wiodą małe dzieci. To właśnie one pewnego wieczora postanowiły rozpocząć krwawy festyn przemocy w akcie zemsty za krzywdy wyrządzone ich rówieśnikom na przestrzeni kilkudziesięciu lat w różnych zakątkach świata. Odzianej w przerażający dziecięcy chichot wendecie jeszcze długo nikt nie położy kresu.

Motyw zabijających i zabijanych dzieci nawet w dzisiejszych czasach jest w kinie raczej niechętnie przekraczanym tabu. W latach 70. była to istna bomba moralna. Nic dziwnego - "Czy zabiłbyś dziecko?" to ciężkostrawna feeria szokujących scen, doprawiona odważnym scenariuszem i brawurowo odegranymi rolami (dzieci są w filmie po prostu szatańsko zjawiskowe).

Film Narciso Ibaneza-Serradora okraszony jest dodatkowo druzgocącym preludium (po którym naprawdę ciężko spokojnie patrzeć na dalsze wydarzenia przedstawione w filmie) i niepokojącą muzyką (zwróćcie uwagę na melancholijną, budzącą dreszcz dziecięcą "kołysankę"). O całości i ogólnym wrażeniu z filmu Serradora decydują jednak fenomenalne dzieci. Niczym żywe trupy Romero, ptaki Hitchcocka i biblijne plagi wylewają się z ekranu - są wszędobylskie i śmiercionośne.

Trudno tak naprawdę stwierdzić, czy horror hiszpańskiego reżysera to oskarżycielskie wskazanie palcem na dorosłych i rozrachunek z nimi, czy też może próba obalenia stereotypu niewinności i nietykalności dziecka. Zapewne prawda leży pośrodku.

"Czy zabiłbyś dziecko?" ewidentnie nie zasłużył na niedocenienie, czy wręcz zapomnienie, jakim go potraktowano. To kawał wybitnego kina grozy z naprawdę najwyższej półki.

Autor recenzji: Kamil "Skolmon" Skolimowski

1 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 2

Avatar square 200x200

bizarre 2015-05-17 6

6.5/10 – Nie ukrywam, że zwróciłem uwagę na ten film tylko za sprawą tytułu i też tylko dlatego go obejrzałem. Spodziewałem się nudnego, kiczowatego horroru pokroju "Dzieci kukurydzy", ale pozytywnie się zaskoczyłem. W porównaniu z adaptacją opowiadania S.Kinga "Czy zabiłbyś dziecko?" jest bardzo dobre.
Przede wszystkim działa to co najważniejsze w horrorach – klimat. W tym przypadku upalny, duszny i tajemniczy. Przyczyniła się do tego świetna sceneria. Dały radę też dzieciaki i ich śmiech połączony z odpowiednią muzyką. Równie ważne jest to, że w ogóle się nie nudziłem. Duży plus to wg mnie zakończenie – takiego oczekiwałem i nie zawiodłem się.
Oczywiście nie ma tu mowy o żadnym arcydziele, film nie unika typowych błędów w horrorach – beznadziejna głupota głównych bohaterów, irracjonalny scenariusz, przydługi wstęp, no i kicz lat 70.-80. (który po części jest też zaletą).
Ciekawy film i na swój sposób przewrotny. Warto też dodać, że powstał w 1976 roku, a 2 lata później Stephen King wydał zbiór opowiadań zawierający "Dzieci kukurydzy", więc całkiem możliwe, że hiszpański film był dla niego inspiracją.

bodek75 2013-01-27 7

Czy zabiłbyś dziecko? – Te bachory? Szatańskie pomioty? Pewnie , że tak !
Film ma swój "urok" i klimat , ale jest ciutkę przydługi.
Almanzora. Lepiej może się nie wybierać na wakacje w okolice Almerii …

Współtworzą