Mordercze klowny z kosmosu 1988

Killer Klowns from Outer Space

Niedaleko małego amerykańskiego miasteczka rozbija się meteoryt. Kilka osób zauważa ten fakt i jedzie zobaczyć miejsce lądowania. Okazuje się, że zamiast meteorytu stoi namiot cyrkowy a w jego wnętrzu żyją mordercze klauny pragnące ludzkiej krwi.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Obsada Zobacz pełną obsadę

Grant Cramer
jako Mike Tobacco
Suzanne Snyder
jako Debbie Stone
John Allen Nelson
jako Dave Hanson
John Vernon
jako Curtis Mooney
Michael Siegel
jako Rich Terenzi
Peter Licassi
jako Paul Terenzi
Royal Dano
jako Gene Green, farmer
Christopher Titus
jako Bob McReed
Irene Michaels
jako Stacy
Karla Sue Krull
jako Tracy
Danny Kovacs
jako Punk

Fabuła

Niedaleko małego amerykańskiego miasteczka rozbija się meteoryt. Kilka osób zauważa ten fakt i jedzie zobaczyć miejsce lądowania. Okazuje się, że zamiast meteorytu stoi namiot cyrkowy a w jego wnętrzu żyją mordercze klauny pragnące ludzkiej krwi. Asmodeusz

Gatunek
Horror, Sci-Fi, Komedia
Słowa kluczowe
krew, obcy, miasteczko, statek kosmiczny zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1988-05-27 (świat)
Wytwórnia
Sarlui / Diamant
Chiodo Brothers Productions
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
88 minut
Budżet
2 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Jeżeli ktokolwiek, widząc ten tytuł, jeszcze się łudzi, że oto za chwilę przeżyje półtorej godziny autentycznej grozy, początek filmu raczej pozbawi go tego wrażenia. 8

Mike i Debbie spędzają wieczór pod gwiazdami (z niewiadomych przyczyn ich randka odbywa się na pontonie w bagażniku samochodu). Wtem coś spada z nieba, a młodzi postanawiają sprawdzić, co to takiego. Okazuje się, że jest to cyrkowy namiot pełen sporej wielkości klaunów, którzy strzelają samoprzylepnym popcornem, zamykają ludzi w łaciatych balonach lub owijają w kokony z waty cukrowej.

Warto na początku zastrzec, że napięcia „Klauni” w zasadzie nie oferują i przestraszyć się ich mogą najwyżej małe dzieci. Krwawych efektów też w nim prawie nie ma (ot, urwana ręka czy głowa). A jednak film jest naprawdę zabawnym pastiszem amerykańskich monster movies z lat 50. Brak suspensu rekompensują takie kwiatki jak znudzony wyraz twarzy dziewczyny na widok wielkiego klauna mierzącego do niej z pistoletu, animowany popcorn, klaun czyhający na dziewczynkę z młotkiem za plecami czy inny - wyskakujący z muszli klozetowej. Aktorzy z pełnym przekonaniem wygłaszają kwestie w rodzaju: „Nie czas teraz na sprzedawanie lodów - tam są klauni i zabijają ludzi!”. Jedyna rozpoznawalna twarz w filmie - weteran kina wojennego John Vernon - wydaje się całkiem dobrze bawić w roli policjanta Mooneya, który jako jedyny w mieście nie wierzy w inwazję klaunów.

Puryści gatunkowi będą narzekać, że film „Killer Klowns from Outer Space” nie jest ani typowym horrorem, ani typową komedią. Niektórym może też przeszkadzać chałupnicza scenografia i wszechobecny duch lat 80. (vide sweter Mike’a). Jednak moim zdaniem właśnie ekranowa taniość, tandeta i bzdurność stanowią siłę tego filmu. Wielbiciele kina klasy B powinni też docenić pomysłowość twórców (klauni często na przeróżne sposoby zabawiają swe ofiary... zanim je zjedzą) i dziwaczny klimat tego dzieła. Jednak ci, którzy intencjonalnego kiczu w kinie nie trawią, mogą od mojej oceny odjąć trzy punkty.

„Klauni” ukazali się kiedyś w Polsce na kasetach VHS w dystrybucji Neptun Video Center. Być może warto poszukać tej wersji i posłuchać jak Mooney głosem Tomasza Knapika wykrzykuje: „Chodź no tu, ty szmato z czerwonym kulfonem w miejscu nosa!”

Na koniec praktyczna wskazówka: klauna z kosmosu można pokonać tylko w jeden sposób. Strzałem w nos.

Autor recenzji: Maciej Muszalski

3 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 2

Avatar square 200x200

Asmodeusz 2009-08-23 5

tak głupie że aż śmieszne – powinni dać oskara dla człowieka który wymyslił nakręcenie tego filmu, horror to z tego kiepski ale komedia juz dobra

Camizi Asmodeusz 2014-08-29 7

Komedia jest przednia! Pozytywnie się uśmiałem. :) Absurdalny motyw filmu niesie ze sobą kosz całkiem pomysłowych gagów. Polecam na poprawę humoru.

Współtworzą