Death Race: Wyścig śmierci (2008)
Death Race
Recenzje
Śmiertelnie dobre kino akcji.
„Wyścig śmierci” zabiera nas w podróż do świata bezprawia, w którym najważniejsza jest władza i pieniądze. Obecnie, taką sytuację nie trudno sobie wyobrazić, gdyż wszystko zmierza właśnie w tym kierunku. Wykreowaną w filmie wizję Stanów Zjednoczonych można więc śmiało uznać za prawdopodobną i kto wie, czy za kilkanaście lat przemoc nie będzie główną atrakcją zdemoralizowanego społeczeństwa. Już sama ta myśl jest dla mnie dużym plusem owej produkcji, obnaża bowiem ludzką naturę, pokazując do czego jesteśmy zdolni. Fabuła obrazu Paula W.S. Andersona jest prosta, lecz nie należy jej uznawać za pretekstową. Nie będę jej przedstawiał, bo od tego są opisy. Skupmy się zatem na atutach.
Według mnie największą zaletą „Wyścigu śmierci” jest osoba Jasona Stathama, uważanego przez wielu (w tym przeze mnie) za jednego z najlepszych aktorów współczesnego kina. Wielokrotnie to udowadniał i chyba nie zgrzeszę mówiąc, że każda produkcja z jego udziałem jest przynajmniej dobra. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś inny zagrał Jensena Aimesa lepiej niż on, w końcu twardziel to twardziel. Na pochwały zasługuje także odtwórczyni Case - Natalie Martinez. Wcześniej o niej w ogóle nie słyszałem, była raczej telewizyjną gwiazdką, niż wielkoekranową aktorką. Oprócz urody, jaką możemy podziwiać, posiada również niemały talent. Nie wypada mi pominąć Joan Allen, która w niezwykle przekonujący sposób wykreowała bezduszną panią naczelnik. Jej postać jest wcieleniem zła i dominacji, władczynią absolutną, osiągającą każdy cel bez względu na wszystko.
Olbrzymim plusem filmu Andersona są efekty specjalne. Liczne wybuchy, wypadki i kolizje są prawdziwym majstersztykiem. Samochody spełniają wyłącznie bojowe funkcje, nie są to fury rodem z „Szybkich i wściekłych”, tylko maszyny do zabijania i schronienia jednocześnie. Obite blachą, wzmacniane pancerzami, z wielką dawką broni zarówno ofensywnej, jak i defensywnej. Krótko mówiąc zbudowano je tak jak należy, realistycznie i z rozsądkiem, czyli do działania, nie na pokaz.
Zaciekawił mnie pomysł umieszczenia całej akcji w reality show. Co chwilę słyszymy o nowych programach tego typu, coraz to bardziej nowatorskich i odważnych. Zabijanie, wyścigi i piękne kobiety, zdają się być idealnym materiałem na sukces. I tak też jest, więzienne potyczki są tak popularne, że nikogo nie przejmuje śmierć uczestników - najważniejsze to dobra zabawa.
Muzyka autorstwa Paula Haslingera potęguje i tak już duże napięcie, dzięki czemu widza dosłownie wciska w fotel, uniemożliwiając mu oderwanie oczu od ekranu.
Podsumowując „Wyścig śmierci” to znakomite i trzymające w napięciu kino akcji, które każdy powinien zobaczyć, nie tylko ze względu na wspaniałe efekty specjalne, muzykę, czy obsadę, ale też po to, by oderwać się od rzeczywistości, zapomnieć o zmartwieniach i przez chwilę zrelaksować siedząc przed ekranem.
-
Gdzie kupić?
-
Wiadomości
-
Pattinson w Igrzyskach śmierci?
-
Polski Box Office 18-20 maj
Dyktator opanował polskie kina, Avengers pokonani już w drugim tygodniu.
-
Jason Gedrick w Dexterze
W 7. sezonie serialu Dexter zobaczymy nowego bohatera granego przez Jasona Gedricka.
-
Wielki Gatsby - Zwiastun i plakat
Zapowiedź nowej adaptacji Wielkiego Gatsby'ego z DiCaprio, Mulligan i Maguire'em w głównych rolach.
-
Czerwiec w HBO
Zapraszam do zapoznania się z premierami jakie przygotowała dla nas w czerwcu stacja HBO.
- więcej »
-
-
Kino
-
Mroczne cienie
Mroczne cienie - W roku 1752 Joshua i Naomi Collins razem ze swoim synem Barnabasem wyemigrowali z Anglii do Ameryki, żeby uciec przed tajemniczą klątwą prześladującą ich rodzinę. Dwadzieścia lat później Barnabas jest bogatym playboyem, mającym świat u swoich stóp. Wszystko się zmienia kiedy Barnabas łamie serce potężnej czarownicy - Angelique Brouchard, która w ramach zemsty zamienia go w wampira, a następnie grzebie go żywcem. Dwa wieki później Barnabas zostaje uwolniony ze swojego grobowca.
-
Dyktator
Dyktator - Nawiązanie do głośnego filmu Dyktator Charliego Chaplina, tym razem w wykonaniu Sachy Barona Cohena (Borat). Jak mówi Cohen, jest to "niezwykła historia dyktatora, który heroicznie ryzykował własne życie po to, by demokracja nigdy nie zawitała do kraju, który z taką miłością terroryzował". U boku Cohena wystąpi Ben Kingsley oraz Anna Faris.
-
Raid
Raid - Świetnie wyszkolona drużyna SWAT, podczas wykonywania jednego z zadań, zostaje uwięziona w budynku rządzonym przez bezlitosnego gangstera. Oprócz niego, muszą stawić czoła jego armii złożonej z zabójców i złodziei.
-
Hell
Hell - Kiedyś było źródłem życia, światła i ciepła. Ale teraz słońce zmieniło cały świat w nagą, jałową, spękaną ziemię. Lasy zostały zwęglone. Wzdłuż dróg leżą trupy zwierząt. Żar z nieba leje się nawet nocą. Marie, jej młodsza siostra i Phillip jadą w stronę gór. Krążą słuchy, że jest tam jeszcze woda. Po drodze natykają się na Toma, świetnego mechanika. Czy mogą mu zaufać?
-
Babycall
Babycall - Anna, samotna matka ośmioletniego Andersa, przeprowadza się do nowego mieszkania w wielkim budynku. Oboje objęci są programem ochrony świadków i ich nowy adres objęty jest tajemnicą. Kobieta ma nadzieję, że tu nie trafi ojciec chłopca, który swoim brutalnym zachowaniem wielokrotnie udowadniał, że jest zagrożeniem dla niej i ich dziecka. Nowe miejsce wzmaga jednak niepokój Anny, więc żeby sobie z nim jakoś radzić kupuje elektryczną nianię. Pewnego razu, nasłuchując czy z synem wszystko w porządku, kobieta słyszy w urządzeniu niepokojące głosy. Głosy mordowanego innego dziecka...
- więcej »
-
-
-
Death Race: Wyścig śmierci (2008) — 18
Były kierowca wyścigowy Jensen Ames (Statham) stara się przetrwać w zniszczonym, post-industrialnym świecie. Wrobiony w brutalne morderstwo swojej rodziny zostaje wtrącony do więzienia, gdzie zmuszony jest do wzięcia...
-
[9/10] Statham nadal w formie
Bardzo dobry film ze Statham'em w roli głównej. Do tego akcja toczy się niemal cały czas. Fabuła trochę naciągana, ale film ogólnie sprawił na mnie bardzo dobre wrażenie.
0 odpowiedzi
-
10/10
dobry filmik da się oglądać polecam
1 odpowiedź
-
2/10 - beznadziejny
Niesamowiete jak różne mogą być gusta. Ten film to kicz, z nie klejącymi się logicznie scenami i pustymi dialogami. Nie polecam.
1 odpowiedź
-
10/10
Szkoda ze nie byłem na tym w kinie :(
0 odpowiedzi
-
Ideał
Same ochy i achy mogę tylko napisać. Przecież gra w nim mój ulubiony Jason Statham :D Zdecydowanie warto obejrzeć. Efekty niesamowite. I nawet dość zaskakujący. Ja zakończenia nie przewidziałam. By...
0 odpowiedzi



amazonka.pl