Świadek koronny 2007

Skruszony gangster Jan Blachowski - "Blacha" - składa zeznania, które obciążają największych bossów mafii. Staje się najpilniej strzeżonym w Polsce świadkiem koronnym. Tylko Marcinowi Krukowi, dziennikarzowi śledczemu, udaje się do niego dotrzeć i namówić na jedyny wywiad. Gangster nie wie jednak, że Marcin ma osobisty powód,… zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 16 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Paweł Małaszyński
jako Marcin Kruk, dziennikarz
Robert Więckiewicz
jako Jan "Blacha" Blachowski
Artur Żmijewski
jako Paweł Sikora, podinspektor
Małgorzata Foremniak
jako Mira Blachowska, żona "Blachy"
Urszula Grabowska
jako Iwona Filska, operatorka
Alicja Dąbrowska
jako Małgorzata Sarnecka, kochanka "Blachy"
Szymon Bobrowski
jako Waldemar "Skalpel" Różycki, członek zarządu grupy pruszkowskiej
Andrzej Grabowski
jako Jarosław "Kowal" Kowalik , gangster grupy pruszkowskiej
Andrzej Zieliński
jako Andrzej "Mnich" Basiak , gangster grupy pruszkowskiej
Maciej Kozłowski
jako Roman "Szybki" Kraus , lider grupy pruszkowskiej
Krzysztof Globisz
jako Robert Gazda, partner Sikory
Janusz Chabior
jako Ryszard "Rysiek" Nowak , gangster grupy pruszkowskiej

Fabuła

Skruszony gangster Jan Blachowski - "Blacha" - składa zeznania, które obciążają największych bossów mafii. Staje się najpilniej strzeżonym w Polsce świadkiem koronnym. Tylko Marcinowi Krukowi, dziennikarzowi śledczemu, udaje się do niego dotrzeć i namówić na jedyny wywiad. Gangster nie wie jednak, że Marcin ma osobisty powód, dla którego chce się z nim spotkać twarzą w twarz. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Kryminał, Akcja

Szczegóły

Premiera
2007-02-02 (kino), 2007-03-29 (dvd)
Dystrybutor
ITI Cinema
Kraj produkcji
Polska
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
97 minut

Recenzje

Panowie z Pruszkowa i damy z Piaseczna 6
  • 2007-03-16
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Świadek koronny to nakręcona w formie wywiadu spowiedź byłego gangstera, członka podwarszawskiego syndykatu, w której główny bohater - opryszek Jasiu o dźwięcznym pseudonimie "Blacha" odcinając się od przestępczej przeszłości przeżywa katarsis, sam sobą podniecając się swoją nową tożsamością porządnego człowieka. Dziennikarz przeprowadzający z nim wywiad daje mu tą możliwość, bo ma w tym swój prywatny cel. Więcej nie ma co opowiadać, bo fabuła nie jest zbytnio skomplikowana. W zasadzie nie ma jej prawie wcale.

Scenariusz jest co prawda najsłabszym elementem tej najnowszej krajowej produkcji, ale słyszane z każdej strony narzekania recenzentów są cokolwiek przesadzone. Pierwsza sekwencja filmu co prawda przynudza, ale o ile ktoś dzielnie zainwestuje swój czas i zdecyduje się zobaczyć do końca nie powinien żałować. Cienki scenariusz, okraszony kilkoma nie najgorszymi dialogami został optymalnie wykorzystany przez reżyserów Jarosława Sypniewskiego i Jacka Filipiaka, którym nareszcie dano możliwość zaprezentowania swoich możliwości w szerszej skali. Więcej moim zdaniem nie wycisnąłby z tego nawet Scorsese. Razem ze zdjęciami, ładnie kadrowanymi w ujęciach i przyzwoitym montażem - w kilku miejscach bardzo dobrym - daje ogólne zadowalający artystycznie efekt .

Zespołowi aktorskiemu udało się na planie w przekonujący sposób przedstawić środowisko podwarszawskich rzezimieszków, którzy co prawda wożą tyłki najnowszymi mercami, ale słoma wystaje z butów wiechciami a ich kobiety ubrane są jak przystało na przeciętne, polskie prowincjonalne gospodynie domowe, pozbawione zazwyczaj dobrego smaku "światowych" pań - żon prawdziwych mafijnych bossów. W końcu każdy naród ma taką mafię na jaką zasługuje. Na tym folklorystycznie barwnym tle, aktorski pojedynek dwóch głównych bohaterów przestawia się dość blado. Robert Więckiewicz w roli Jana Blachowskiego żongluje swoją rolą dość swobodnie, tworząc interesującą filmową postać o złożonym charakterze, którego motywy postępowania są tylko pozornie łatwe do ogarnięcia. Natomiast Paweł Małaszyński wcielając się w rolę dziennikarza Marcina Kruka, który podejmuje w beznadziejnie oczywisty sposób skazaną na porażkę, histeryczną próbę obarczenia winą za śmierć człowieka, którego kardynalną zasadą jest nie moczyć rąk w mokrej robocie, wypada w tej aktorskiej konfrontacji bezbarwnie i niemrawo. Do mnie nie przemawia taki styl gry.

Jeśli ktoś naczytał się o tym, że "Świadek koronny" jest nieudolną próbą naśladownictwa "Chłopców z ferajny", to go uspokoję, że nie jest to prawdą. Nie zauważyłam żadnego podobieństwa, nie naśladuje ani pomysłów Scorsese ani Coppoli. Ten film nie jest nawet o mafii - w Polsce bowiem nie ma mafii - tylko o chłopcach z Pruszkowa.

5 z 12 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Kto za tym stoi? — Film Sypniewskiego i Filipiaka jest produkcją własną Telewizji TVN, co dla widza zorientowanego w obrazie polskiej kinematografii oznacza, że dotychczasowy producent przebojowych komedii (Nigdy w życiu!, Vinci, Pieniądze to nie wszystko, Tylko mnie kochaj) poszerza spektrum swoich zainteresowań. Zmiana gatunku nie oznacza jednak zmiany produkcyjnego standardu.... zobacz więcej

Komentarze 26

Avatar square 200x200

Sebioslaw 2016-01-23 4

Serial jest rewelacyjny, natomiast film poniżej oczekiwań. Pocięte sceny, drewniany Małaszyński, trochę mniej drewniana Grabowska. Wszystko to jakieś sztuczne, bez emocji.

master602 2012-12-30 5

5/10 – średni taki sobie

rast26 2010-10-24 8

Może być – film nie jest taki zły mnie sie tam nawet potobał

fang 2010-03-27 3

nuuuuudy – serial dobry a film kinowy kiszka..

Trophy 2009-11-29 6

Mogło być lepiej – Tematyka bardzo interesująca. Najciekawsze były wstawki z przeszłości Blachy.
Więckiewicz pokazał klasę. Jest bardzo dobrym aktorem. Muszę przyznać, że przyćmiewa wszystkich.
Małaszyński średnio zagrał. Rozumiem, że miał być pogrążonym w żalu dziennikarzem, ale przedstawił to zbyt przesadnie. Momentami nawet sztucznie. Dobre role Grabowskiego i Bobrowskiego.
Eh, film mógł być nawet lepiej niż dobry, ale został zepsuty przez muzykę (tragiczna, szczególnie podczas zakończenia) i przeszłość tego dziennikarza. Reszta na plus.

Współtworzą