Zaginiona kolonia 2007

Wraiths of Roanoke

Koniec XVI wieku, Północna Karolina. Ananias Dare z grupą żołnierzy i osadników przybywa na wyspę Roanoke, by założyć na niej zalążek angielskiej kolonii. Wkrótce przekonują się, że wyspa ma już swojego pana – starożytne zło w postaci trzech upiornych duchów, które nie oddadzą opanowanej ziemi bez walki. Opowieść oparta na… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Adrian Paul
jako Ananias Dare
Frida Farrell
jako Eleanor Dare
Rhett Giles
jako George Howe
Michael Teh
jako Manteo
Mari Mascaro
jako Elizabeth Viccars
Alex McArthur
jako John White
George Calil
jako Thomas Stevens
Doug Dearth
jako Gregory Hemphill
Atanas Srebrev
jako Samuel Fillion
Hristo Mitzkov
jako Ambrose Viccars
Velislav Pavlov
jako Gaius Callis
Rafael Jordan
jako Christopher Harvie

Fabuła

Koniec XVI wieku, Północna Karolina. Ananias Dare z grupą żołnierzy i osadników przybywa na wyspę Roanoke, by założyć na niej zalążek angielskiej kolonii. Wkrótce przekonują się, że wyspa ma już swojego pana – starożytne zło w postaci trzech upiornych duchów, które nie oddadzą opanowanej ziemi bez walki. Opowieść oparta na prawdziwych wydarzeniach o zaginionej kolonii, której tajemnicy do dziś nie wyjaśniono. opis dystrybutora

Gatunek
Horror, Sci-Fi

Szczegóły

Premiera
2007-10-13 (świat), 2008-01-23 (dvd)
Kraj produkcji
USA, Bułgaria
Inne tytuły
Lost Colony: The Legend of Roanoke (tytuł międzynarodowy)
Lost Colony (USA) (tytuł roboczy)
Czas trwania
90 minut

Recenzje

Strach się bać 3

Możliwe spoilery Jakiś czas temu miałem okazję przeczytać "Historię Stanów Zjednoczonych". W jednym z pierwszych rozdziałów była między innymi mowa o pierwszych angielskich osadnikach na kontynencie amerykańskim. Osadnicy spotkali się z nowymi dla siebie sytuacjami i dzielnie stawiali im czoła.

Zaginiona kolonia to film, którego akcja rozgrywa się pod koniec XVI wieku na jednej z wysp na wschodnim wybrzeżu Ameryki Północnej. Grupa osadników angielskich przybywa do fortu, który z nieznanych przyczyn jest opuszczony, a jedynym śladem poprzednich mieszkańców są rozkładające się zwłoki wisielca i napis w języku staronorweskim. Pozostali koloniści przepadli bez śladu.

Film zaczyna się podobnie jak wiele produkcji tego typu i w miarę swego trwania brnie coraz głębiej w schematy, a momentami i absurdy. Ale po kolei.

Zaginiona kolonia to film telewizyjny zrealizowany na potrzeby kanału Sci-Fi Channel. Typowy „produkcyjniak” w mało znanej (przynajmniej dla mnie), oprócz odtwórcy głównej roli Adriana Paula, obsadzie. Wszyscy wypadają mocno przeciętnie, ale czegóż wymagać od gry aktorskiej w tego typu produkcji. Aktorzy pokazują strach, momentami przechodzący wręcz w tchórzostwo, pokazują podstawowe emocje i po prostu są. Osobną kategorię stanowią statyści, którzy wyglądają jakby siłą zostali wzięci z ulicy i nie bardzo wiedzą o co chodzi oraz sprawiają wrażenie wręcz znudzonych. W kilku scenach widać wyraźnie, że niektórzy nie wytrzymują „napięcia” i przed końcem ujęcia wybuchają śmiechem lub kierują spojrzenia w stronę ekipy filmowej.

Efekty specjalne to głównie komputerowo generowane pnącza i inne tego typu leśne zjawiska. Postacie demonów zrobione w konwencji Nieumarłych z Władcy Pierścieni wyglądają jak chińskie podróbki. W przeciwieństwie do pierwowzoru to aktorzy przebrani w kostiumy, których „duchy” nałożone są na resztę obrazu. Wyglądają sztucznie, choć nie zaprzeczę, że momentami przerażająco. W sekwencjach walk widać słabą synchronizację aktorów z nakładanym obrazem. Szkoda, że Adrian Paul nie pokazuje swoich umiejętności władania białą bronią. W scenach walki pojawia się jeden z wielu błędów czy nie dopatrzeń. Otóż wszyscy, niemal bez wyjątku osadnicy płci męskiej posiadają broń palną, która (nie jestem specjalistą od broni palnej tego okresu) według mnie nie pasuje za bardzo do epoki, w której rozgrywa się akcja. Poza tym absurdem jest fakt posiadania przez wszystkich broni palnej, która w owym czasie była droga i mieli ją nieliczni.

Scenografia ogranicza się do fortu, wioski indiańskiej i lasu. Kostiumy przez większą część filmu, mimo różnych zdarzeń nie ulegają zabrudzeniom. Dopiero pod koniec widać na nich brud.

Zaginiona kolonia nie jest oczywiście kinem z jakimś przesłaniem czy głębszym sensem. Ot rozrywkowy telewizyjny „produkcyjniak”. Film nie straszy, nawet oglądany późną nocą. Nie jestem fanem horrorów, ale czasem lubię się pobać i przy tym dobrze bawić. Niestety ten film nie dał mi ani jednego, ani drugiego. Jako produkcja telewizyjna obraz trzyma się standardów, nie wybija się ponad przeciętność. Całkiem ciekawy temat nie został nawet w części wykorzystany i widz ma wielki niedosyt. Film raczej dla fanów gatunku.

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 2

Avatar square 200x200

Maciek_Przybyszewski 2010-05-27 3

Słaby nawet jak na produkcję TV – Początek zapowiadał, że może być ciekawie, ale im dalej w las tym coraz nudniej, prymitywniej i nielogicznie. Aktorstwo bardzo słabe, dostosowane do reszty produkcji. Jeśli nie musicie to nie oglądajcie. Mnie nawet nie przestraszył nawet przez sekundę.

andzior 2009-12-17 4

:/ – Nie wiem skąd te dobre oceny. Film amatorszczyzna lat 80…Fabuła troszkę ratuje sytuację…Niestety mnoży się sytuacji, w których padają nielogiczne, z d… wzięte teksty i zachowania bohaterów. Pomysł ktoś miał fajny ale wykonanie porażka.

Współtworzą