Kłopoty z blondynką 2008

My Sassy Girl

Charlie jest lekkoduchem i zamiast nauce poświęca swój czas na piciu piwa z kolegami. Pewnego dnia na peronie kolejowym ratuje życie pięknej dziewczynie o imieniu Jordan. Zauroczeni sobą Charlie i Jordan spędzają wspólnie coraz więcej czasu. Uratowana dziewczyna zaczyna pokazywać jednak swoje prawdziwe oblicze, stając się coraz… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 24 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Elisha Cuthbert
jako Jordan Roark
Jesse Bradford
jako Charlie Bellow
Austin Basis
jako Leo
Jay Patterson
jako Roger Bellow
Joanna Gleason
jako Ciotka Sally
Brooke Tansley
jako Niekonsekwentna kobieta
Erin Stutland
jako Niekonsekwentna kobieta
Jessalyn Wanlim
jako Niekonsekwentna kobieta
Elizabeth Newman
jako Mieszkanka Nowego Jorku
Christine Danelson
jako Niekonsekwentna kobieta
Don Sparks
jako Ochroniarz
Debargo Sanyal
jako Rikszarz

Fabuła

Charlie jest lekkoduchem i zamiast nauce poświęca swój czas na piciu piwa z kolegami. Pewnego dnia na peronie kolejowym ratuje życie pięknej dziewczynie o imieniu Jordan. Zauroczeni sobą Charlie i Jordan spędzają wspólnie coraz więcej czasu. Uratowana dziewczyna zaczyna pokazywać jednak swoje prawdziwe oblicze, stając się coraz bardziej uciążliwa dla swojego wybawiciela. Jak wiele jest w stanie znieść rodzące się między nimi uczucie? opis dystrybutora

Gatunek
Komedia, Dramat, Romans
Słowa kluczowe
restauracja, list, park, róża zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-06-26 (świat), 2008-11-05 (dvd)
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
92 minut

Recenzje

Romantycznie, smutno i tajemniczo 8
  • 2009-02-25
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Kłopoty z blondynką to kolejna komedia romantyczna, którą miałem okazje zobaczyć. Lecz (co mnie zdziwiło), nie mogę zaliczyć jej do reszty bezbarwnych produkcji, gdzie fabułę zastępują znani aktorzy, którzy tylko wyglądają, a walory aktorskie schodzą na drugi plan. Scenariusz został oparty na powieści Ho-sik Kima.

Charlie ratuje życie Jordan, która o mały włos nie wpada pod pociąg metro. Mimo jej dziwnego zachowania, szybko zakochuje się w nieznajomej. Po kilku tygodniach poznawania się, para rozchodzi się zakopując listy zaadresowane do drugiej połówki, z zamiarem odkopania ich o tej samej porze za rok. Lecz tylko Charlie dotrzymuje słowa, i wykopując „skarb” dowiaduje się historii, którą skrywała ukochana.

Już nieraz widziałem podobne historię, w których chłopak poznaje dziewczynę i od razu się w niej zakochuje, lecz tu jest „to coś”, czego nie było w innych filmach. Możemy tu zobaczyć ciekawe ujęcia Nowego Jorku, usłyszymy w tle przyjemną muzykę, oraz poczujemy miły klimat. Przez większość trwania filmu, towarzyszy nam chęć odkrycia tajemnicy jaką ukrywa Jordan przed Charliem. Gdy dowiadujemy się prawdy, następuję totalne zaskoczenie, i nagle wszystkie fakty zdają się do siebie pasować. Muszę tu również wymienić dobrą grę aktorską, specjalistki od rozkochiwania Elishy Cuthbert, która całkiem przyzwoicie poradziła sobie z rolą zwariowanej, a zarazem cierpiącej po stracie ukochanego dziewczyny. Jesse Bradford nie zachwycił mnie specjalnie, jego rola wypada blado i bezbarwnie, w porównaniu z Elishą. Z dużym przekonaniem, mogę stwierdzić, że nie jest to prosta historia miłości, jaką możemy zobaczyć w wielu innych produkcjach.

Nie jest to film, na którym można się wynudzić. Z czasem, produkcja przeradza się z komedii romantycznej w dramat. Moim zdaniem najbardziej atrakcyjna w filmie jest historia głównej bohaterki, którą poznajemy wraz z rozwijającą się akcją, lecz końcówka jest już trochę naciągana. Na pewno, to, że film jest przeróbką produkcji azjatyckiej, nie dodaje mu splendoru, gdyż reżyser tylko skopiował już wcześniej pokazaną historię. Lecz osobiście nie przepadam za produkcjami azjatyckimi, i obraz Yanna Samueella bardziej do mnie przemawia.

Osoby lubiące filmy romantyczne z pewnością się nie zawiodą. Zapewne wieczór w towarzystwie Jordan i Charliego, nie będzie straconym czasem dla zakochanych. Coś miłego na wieczór, a kieliszek wina, na pewno nie zaszkodzi.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 4

Avatar square 200x200

majak01 2008-09-23

Żenada – Ci Amerykanie, zaczną chyba niedługo robić remake’i azjatyckich filmów porno. Czy oni nie mają już własnych pomysłów. Żerują tylko na cudzych sukcesach, bo wiedzą, że ich kino jest popularniejsze, więc zarobią kaskę. Wydaje mi się, że kino staje się wyłącznie polem do trzepania pieniędzy, a nie sztuką. Szkoda słów…. A wszystkim, którzy chcieliby obejrzeć My sassy girl polecam tą azjatycką wersję. Chociaż tej nie widziałem.

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Solarie majak01 2008-09-23

A co, to znowu jakiś remake? o_O ^^

majak01 majak01 2008-09-23

> AnuSs_ o 2008-09-22 22:56 napisał:
> A co, to znowu jakiś remake? o_O ^^

No własnie znowu. Tu masz azjatycki odpowiednik tego filmu – http://fdb.pl/f8926,Yeopgijeogin,geunyeo,(2001).html

Beznickowy majak01 2009-10-14 5

Film niezły, choć trochę luk posiada. Wersji azjatyckiej nie oglądałem, więc może dlatego wytrwałem do końca. Elisha Cuthbert, jak w każdym filmie, pięknie się prezentuje… wyglądem, a nie grą aktorską.

Współtworzą