Deja Vu 2006

Pewien agent FBI potrafi widzieć przyszłe wydarzenia. Zakochuje się w kobiecie, która wkrótce ma zostać zamordowana.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 11 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 41 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Denzel Washington
jako Doug Carlin, agent ATF
Paula Patton
jako Claire Kuchever
Val Kilmer
jako Paul Pryzwarra, agent FBI
Jim Caviezel
jako Carroll Oerstadt
Adam Goldberg
jako Dr Alexander Denny
Elden Henson
jako Gunnars
Erika Alexander
jako Shanti
Bruce Greenwood
jako Jack McCready, agent FBI
Rich Hutchman
jako Agent Stalhuth
Matt Craven
jako Larry Minuti, agent ATF
Donna W. Scott
jako Beth
Elle Fanning
jako Abbey

Fabuła

Pewien agent FBI potrafi widzieć przyszłe wydarzenia. Zakochuje się w kobiecie, która wkrótce ma zostać zamordowana. opis dystrybutora

Gatunek
Thriller, Sci-Fi, Akcja
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, terroryzm, pogrzeb zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-01-05 (kino), 2006-11-20 (świat), 2007-05-15 (dvd)
Dystrybutor
Forum Film Poland
Wytwórnia
Touchstone Pictures
Jerry Bruckheimer Films
Scott Free Productions
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Déjà Vu (USA) (alternatywna pisownia)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
128 minut
Budżet
85 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Jutro może być dziś 8
  • 2008-11-02
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Każdy chce zaistnieć w świecie, pokazać coś czego jeszcze nikt i nigdzie nie widział. W dzisiejszych czasach aby zostać zauważonym musimy być oryginalni, trendy czy cool. Batalia ta przyszła do nas nagle, spadając jak grom z jasnego nieba. W kinematografii jest jak w życiu, przetrwa tylko najlepszy i najmocniejszy. Pamiętamy nieliczne filmy, pośród ogromnej ilości tego czym karmią nas producenci. A jak jest z „Deja vu”? Czy okaże się pustynną fatamorganą, a może zniewoli swoją oryginalnością?

Słowo DEJA VU pochodzi z języka francuskiego i oznacza „już widziane”, a słownikowa definicja brzmi: „odczucie, że przeżywana obecnie sytuacja wydarzyła się już kiedyś, w jakiejś nieokreślonej przeszłości (…)”. Mówiono już o tym w XIX wieku, pisał Zygmunt Freud, a teraz nastał czas na doświadczenie tego zjawiska na szklanym ekranie. W 2002 roku wybitny reżyser Steven Spielberg obdarował widza Raportem mniejszości z Tomem Cruisem w głównej roli, który swoją pomysłowością zadziwił i postawiał wysoką poprzeczkę bądź to swojej kontynuacji lub następcy. „Deja vu” nie można dosłownie powiązać z Raportem, jednak mają ze sobą dużo wspólnego, przez co są ze sobą kojarzone.

Akcja filmu rozgrywa się w Nowym Orleanie, czasu teraźniejszego, w święto Mardi Gras (ostatki). Rozpoczynająca scena ukazuje duży prom, którego pokład zabiera, jak się później okazuje, ponad 600 pasażerów. Są wśród nich całe rodziny, wycieczki szkolne oraz spora liczba amerykańskich marynarzy. Po kilku minutach od wypłynięcia łódź wylatuje w powietrze, niosąc ze sobą ogrom zniszczenia i setki niewinnych ofiar. Na miejsce tragedii przybywają odpowiednie jednostki, w celu zbadania sprawy i znalezienia winnych zaistniałej sytuacji. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi agent federalny ATF (Biuro ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych) – Doug Carlin (Denzel Washington) – Człowiek w ogniu, Karmazynowy przypływ). Podczas wnikliwego śledztwa jednym z głównych tropów jest ciało kobiety Claire Kuchever (Paula Patron – Hitch: Najlepszy doradca przeciętnego faceta), która pomimo obrażeń podobnych do reszty ofiar, podważa wątpliwość śmierci spowodowanej wybuchem. Staje się ona kluczem do całej sprawy, jednak powiązanie wszystkich faktów będzie bardzo trudne, co opóźnia złapanie sprawcy. Z dodatkową pomocą przychodzi agent Andrew Pryzwarra (Val KilmerGorączka, Święty) i jego tajne laboratorium, w którym przeprowadzane są badania z krzywą czasu. Dzięki temu urządzeniu mogą poznać całą przeszłość i ingerując w nią, zmieniać przyszłość, co pomaga w rozwiązaniu zagadki.

Łącząc kilka gatunków: sensacje, thriller i science fiction można stworzyć tak wybuchową mieszankę, która powoduje totalny chaos, tak zwany przerost formy nad treścią. Niemniej jednak mając za reżysera brata słynnego Ridleya Scott’a, Tony’ego Scotta (Top Gun, Ostatni skaut) można ze spokojem zasiąść w fotelu i mieć tą pewność, że film dostarczy nam wrażeń na odpowiednio, wysokim poziomie. Tony dobierając sobie aktorów, chyba z góry założył, że główna rolę zagra jakiś czarnoskóry aktor, gdyż w większości jego filmów tak właśnie jest. Dowodem są: Człowiek w ogniu, Karmazynowy przypływ (Denzel Washington), Wróg publiczny (Will Smith), Gliniarz z Beverly Hills II (Eddie Murphy), czy Fan z Wesleyem Snipesem. Dobór tych właśnie aktorów daje murowany sukces filmowi, a „Deja vu” jest tego najlepszym przykładem. Dzieło Scott’a trzyma w napięciu, a oryginalny pomysł nie pozwala widzom nawet na ziarnko nudy. Oglądając z zaciekawieniem i z niecierpliwością czekamy na zaskakujący koniec, a przyznam jest warto. Aktorzy się spisali, zdjęcia niczego sobie, mała ilość efektów specjalnych, co w sumie daje efekt dobrego kina.

Każdy z nas doświadcza zjawiska deja vu, lecz szybko o nim zapomina i żyje dalej. Z tym filmem jest jednak inaczej, bo zostawia trwały ślad w naszej pamięci. Dziś, wczoraj jest już nieważne, tak jak czas poświęcony na pisanie tej recenzji, liczy się chwila obecna i przyszłość. Pamiętajmy, że życie to nie film i jesteśmy kowalem własnego losu, z świadomością, że nie mamy wpływu na czas przeszły, a szkoda bo można by wiele zmienić i naprawić, tak jak w „Deja vu”.

3 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Pracuś w czapeczce i z cygarem — Tony Scott, brat słynnego Ridleya i twórca takich przebojów, jak „Ostatni skaut” czy „Zawód: szpieg”, słynie w Hollywood z niezwykle intensywnego stylu pracy. Tak było i tym razem. Dzień rozpoczynał o trzeciej rano od rozrysowania storyboardów i precyzyjnego zaplanowania zdjęć. Potem, w swej charakterystycznej różowej czapeczce baseballowej, bluzie khaki i z... zobacz więcej

Komentarze 50

Avatar square 200x200

Maja1985 2011-06-19

10 – super był ten film ten klimat i gra aktorska Denzela wyśmienita

Zobacz wszystkie 7 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Quagmire Maja1985 2011-06-19 6

O co ludziom chodzi z tym epileptycznym produkcyjniakiem Scotta? 6/10 to maks co mogę dać, a Denzel od dekady prawie zawsze gra tą samą postać. Pamiętam, że cała koncepcja ledwo trzymała się kupy, ale oglądałem to ze 4 lata temu, więc ciężko mi powiedzieć coś więcej.

Vivaldi Maja1985 2011-06-19 6

Koncepcja trzymała się kupy mniej więcej przez połowę filmu. Owszem – luźno jak luźno – ale dopóki film oscylował wokół poszukiwania zamachowca, zbierania dowodów, śledzenia – słowem, całej tej analityczno detektywistycznej roboty, trzymał poziom i dało się oglądać. Cyrki zaczynały się w drugiej połowie
Spoiler
kiedy facet przenosił się w przeszłość niczym Arnie w "Terminatorze" i zgodnie ze schematem samodzielnie rozwiązywał sprawę, jak to przystało na herosa – bez cienia wątpliwości, szybko, sprawnie i to mimo rany postrzałowej (swoją drogą, ciekawe że znalazł aż tyle czasu, żeby posiedzieć w domku tej laski).

6/10 to uczciwa ocena dla tego filmu, głównie za pierwszą połowę.

mysza_007 Maja1985 2011-06-19 8

chętnie się dowiem w którym miejscu koncepcja filmu nie trzymała się kupy , bo jeśli chodzi o to, że na początku filmu prom wybuchł a na koniec nie to jest to w filmie wyjaśnione, że tworzy się niby nowa gałąź czasoprzestrzeni a stara albo znika albo zostaje nie zmieniona i leci dalej po prostu…postawione na to, że nie zawsze dokonujemy tych samych wyborów bla bla

Quagmire Maja1985 2011-06-19 6

Z chęcią bym Ci napisał, ale musiałbym jeszcze raz obejrzeć. Więc może trochę pośpieszyłem się z wypowiedzią :)

mysza_007 Maja1985 2011-06-23 8

cos mi nie daje spokoju;p
nie wiem czy dobrze pamiętam ale chyba znaleziono tą laskę martwą w sukience którą ubrała w mieszkaniu jak denzel ją uratował, więc być może coś jest nie teges ale sam oglądałem dość dawno temu więc mogę się mylić…..

Maja1985 Maja1985 2011-06-23

nie ona przeżyła,zginął Denzel ten który się przeniósł w czasie

mysza_007 Maja1985 2011-06-23 8

no nie chce może za dużo dyskutować bo naprawdę dawno widziałem, ale na początku filmu jak znaleziono ją martwą i ustalono, że zginęła 2h przed wybuchem to miała tą sukienkę którą dopiero ubrała jak denzel następnym razem uratował ją z miejsca gdzie wjechał w dom karetką…

marcin_marcinek 2011-06-18 10

10/10 – Bardzo dobry film trzymający w napięciu,świetna gra aktorska jak zawsze zresztą Denzela Washingtona,fajne zakończenie

potwierdzam super film a mi podobała się gra Denzela i jest przystojny

tfilippo 2011-02-16 6

Kino akcji bez specjalnej akcji – Pomysł może i dobry, ale nie do końca wykorzystany. Ogólnie w filmie za dużo jest gadania, a za mało się dzieje, a przecież gatunek zobowiązuje i powinno być odwrotnie. Raczej zatem rozczarowanie.

pelczyn24 2010-08-16 8

7/10 – warto po prostu warto zobaczyć ciekawy pomysł

Hsi_Nao 2009-10-01 5

[5/10] – Ciekawy pomysł wyjaśnienia zjawiska "deja vu" poprzez fizykę, co daje świetny potencjał, który niestety nie został wykorzystany. Scenariusz razi nielogicznością, a aktorzy sztucznością. Także pomimo niezłego pomysłu i sprawności wykonania technicznego wychodzi średniak.

Współtworzą