Dungeon Siege: W imię króla 2007

In the Name of the King: A Dungeon Siege Tale

Mężczyzna imieniem Farmer (Jason Statham), wyrusza uratować swoją porwaną żonę oraz pomścić śmierć syna. Te dwa uczynki popełnił Krug z plemienia zwierząt-wojowników, kierowany przez złego Galliana (Ray Liotta).

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 23 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jason Statham
jako Farmer
John Rhys-Davies
jako Merick
Ray Liotta
jako Gallian
Matthew Lillard
jako Diuk Farrow
Leelee Sobieski
jako Muriella
Burt Reynolds
jako Król Konreid
Will Sanderson
jako Bastian
Ron Perlman
jako Norrick
Claire Forlani
jako Solana
Brian White
jako Tarish
Kristanna Loken
jako Elora
Gabrielle Rose
jako Delinda

Fabuła

Mężczyzna imieniem Farmer (Jason Statham), wyrusza uratować swoją porwaną żonę oraz pomścić śmierć syna. Te dwa uczynki popełnił Krug z plemienia zwierząt-wojowników, kierowany przez złego Galliana (Ray Liotta). Anonimowy

Gatunek
Akcja, Przygodowy, Fantasy
Słowa kluczowe
król, walka , miecz, czarodziej zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2006-11-03 (świat), 2009-01-28 (dvd)
Wytwórnia
Boll Kino Beteiligungs GmbH & Co. KG
Herold Productions (współpraca produkcyjna)
Brightlight Pictures (współpraca produkcyjna)
Kraj produkcji
Niemcy, Kanada, USA
Inne tytuły
Dungeon Siege (USA) (tytuł roboczy)
Dungeon Siege: In the Name of the King (USA) (tytuł roboczy)
In the Name of the Father: A Dungeon Siege Tale (Kanada) (tytuł roboczy)
In the Name of the King (USA) (tytuł roboczy)
Schwerter des Königs - Dungeon Siege (Niemcy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
150 min/ Niemcy: 127 minut
Budżet
60 000 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 25

Avatar square 200x200

mysza_007 2008-03-17 2

a miało byc tak fajnie – Uwe Boll to jest jednak partacz , ja nie wiem ale jak ten film kosztował 50 czy 60 milionow to chyba w stanach aktualnie była jakas przesadzona inflacja. charakteryzacja tych krogów czy krogulców woła o pomste do nieba , ze nie wspomne o dzwiekach jakie wydawały normalnie jak bezkitowcy z power rangers , cały film przypominał mi ten serial , sceny walki normalnie smieszne…….w ogole cała realizacja do bani , jesli miałem jakieś złudzenia co do "far cry" to po tym filmie sie one rozwiały……..film typowy w jego stylu czyli słaby , muzyka do bani , nie polecam , strata czasu 2/10

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
mysza_007 mysza_007 2008-03-17 2

dodam może jeszcze , ze to mistrzostwo ze strony Uwe Boll`a ze nawet Jason Statham , Ray Liotta i Claire Forlani ( i paru innych których darzę szacunkiem) wypadają jak jacyś podrzędni aktorzyt w tym filmie…MASAKRA

Beznickowy mysza_007 2008-06-25 2

Myślisz podobie do mnie. Dałem 2, bo trochę charakteryzatorzy się przyłożyli, ale film…. dno: fabuła, dialogi, narracja, sceny batalistyczne… A aktorzy naprawdę komicznie wyglądali, przepraszam, żałośnie. Jakby zrobić konkurs na najgorszego aktora In the Name of the King to miałbym duży problem ze wskazaniem na konkretną osobę. Reynolds, Liotta na czele. Stathama nie wymienię, bo on w każdym filmie jest taki sam. Ach…

Flames23 mysza_007 2008-11-20 3

" …A miało być tak fajnie" – a jest kupa zmanowanej tasmy filmowej. Poważny błąd to: za dużo gwiazd, pieniędzy, kiepski reżyser, a gość który stworzył muzykę do tego filmu powinien na jakieś 20 lat zaszyć się gdzieś na odludziu i nie pokazywać się aż wszystko przycichnie:-).

marcin_marcinek 2010-05-01 10

8/10 – ogółem dobry film,polecam

master602 2010-03-11 7

7/10 – filmik ogólnie może być tylko muzyka trochę kiepska

Czechu 2009-12-27 5

Na 5 – w porównaniu z pozostałymi produkcjami pana Bolla to ten film jest chyba najlepszym w jego wykonaniu. Oczywiście po raz kolejny zepsuta została dobrze zapowiadająca się adaptacja gry, ale nie aż tak jak inne. Na pewno może zachęcić obsada, w której pełno gwiazd. Statham jak na niego przystało rozwala wszystko i wszystkich:) i oczywiście piękna Claire Forlani. Lekkie pozytywne zaskoczenie jeżeli chodzi o Bolla, a ogólnie produkcja na 4-5, czyli jeżeli masz czas to możesz spróbować.

Asmodeusz Czechu 2010-03-24 6

popieram w porównaniu do innych filmów Bolla wypada całkeim nieżle, niestety przy innych tego typu produkcji to juz tak sobie

majak01 2009-06-02 2

2/10 – Uwe jak zwykle zrobił coś na swoim poziomie. Bardziej mi to przypominało parodię Robin Hooda i Władcy Pierścieni niż normalny film. Gniot do jakiś szanowny pan Boll zdołał juz nas przyzwyczaić. Obejrzałem wyłącznie ze względu na Stathama i jeśli skupiłbym się wyłącznie na tym aktorze to nie jest źle. Produkcja generalnie do niczego- 2/10/

Beznickowy majak01 2009-06-02 2

Moim zdaniem nawet Statham słabo wypadł. A ten film to w ogóle obraza kina. Fabuła beznadziejna. Aktorzy grali tak sztywno, jakby jeść nie dosatli na planie. Smutne jest to, że Boll wciąż ma pieniądze na kręcenie swoich "filmów".

Już "Szczęki" wolfiego są lepsze, bo przynajmniej krócej trwają i nie trzeba się długo męczyć przy ich oglądaniu :)

Współtworzą