Max Payne 2008

Kinowa wersja kultowej gry komputerowej. Nominowany do Oscara Mark Wahlberg (Infiltracja) w roli zdeterminowanego w walce z przestępczością policjanta z Nowego Jorku, który wpada na trop wielkiej afery.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 11 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 25 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mark Wahlberg
jako Max Payne
Beau Bridges
jako BB Hensley
Mila Kunis
jako Mona Sax
Ludacris
jako Jim Bravura
Donal Logue
jako Alex Balder
Chris O'Donnell
jako Jason Colvin
Kate Burton
jako Nicole Horne
Olga Kurylenko
jako Natasha
Marianthi Evans
jako Michelle Payne
Ted Atherton
jako Detektyw
Joel Gordon
jako Owen Green
Amaury Nolasco
jako Lupino

Fabuła

Kinowa wersja kultowej gry komputerowej. Nominowany do Oscara Mark Wahlberg (Infiltracja) w roli zdeterminowanego w walce z przestępczością policjanta z Nowego Jorku, który wpada na trop wielkiej afery. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Kryminał
Słowa kluczowe
zemsta, morderstwo, przyjaciel, przemoc zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-10-24 (kino), 2008-10-17 (świat), 2009-03-31 (dvd)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Wytwórnia
Abandon Entertainment
Collision Entertainment
Depth Entertainment zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Kanada
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
100 minut
Budżet
35 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

"Max Payne" to film posiadający wspaniały klimat, niestety zabrakło rozmachu. 7

Filmowy "Max Payne" oparty jest na pierwszej części gry. Kiedy Max wraca do domu znajduje tam swą piękną żonę i malutką córeczkę martwe. Odtąd ma tylko jeden cel - zemstę.

Wielu długo czekało na adaptację najbardziej filmowej gry, jednak im bliżej było do premiery, tym więcej narzekań: to na słynącego z wątpliwych sukcesów reżysera Moore'a ("Omen", "Za linią wroga"), to na niską kategorię wiekową, czy nawet na Marka Wahlberga.

Ja, z materiałów ukazujących się przed premierą byłem bardzo zadowolony - zarówno trailer, jak i zdjęcia były bardzo klimatyczne. Sam film może troszkę zawiódł moje oczekiwania, ale z pewnością daleko mu do tragedii, za jaką został uznany przez amerykańskich recenzentów. Fabuła "Max Payne'a" to okrojona gra, tyle że to cięcie zrobiono nieudolnie. Brakuje płynności, brakuje porywającej akcji. Bullet time występuje chyba tylko dwa razy, sprawia wrażenie wsadzonego na siłę. Twórcy bali się zapewne przesadzić z widowiskowymi scenami rodem z "Wanted", czy "Matrixa", niestety nie wyszło im to na dobre, gdyż w ekranizacji tego typu gry, wiele osób właśnie na to czeka.

Wielkie wrażenie robią, pisząc żargonem graczy, lokacje. Rzeczywiście są rodem z gry. Wysokie budynki, mroczne zaułki, czy oszklone hole, miejscami wydawało mi się, że gdzieś już je widziałem. Do tego jeszcze wszechogarniający mrok, rozjaśniony tylko padającym śniegiem. Tak właśnie wygląda świat "Max Payne'a". Dodajmy jeszcze mroczną gitarową muzykę i postaci, przemykające w czarnych strojach i otrzymujemy niesamowicie klimatyczny obraz, w stylu noir.

Kompletnie nie rozumiem narzekających na Marka Wahlberga. Aktor ten często gra role różnych detektywów, za jedną był nawet nominowany ("Infiltracja"). Odegrał też rolę samotnika, walczącego o sprawiedliwość w filmie "Strzelec". Zarówno więc filmografia, jak i sam wygląd wskazują, że Wahlberg to idealny kandydat do roli Maxa. No i nie zawiódł. Zagrał Payne'a takiego, jaki pozostał mi w pamięci po przejściu pierwszej części gry. Zabrakło mi tylko jego narratorskich wstawek, było ich zdecydowanie za mało. Reszta aktorów również zagrała na bardzo dobrym poziomie: Beau Bridges, Amaury Nolasco, Chris O'Donell, Mila Kunis, czy mający pewnie przyciągnąć do kina fanów, Ludacris. Swój epizod, niestety bardzo krótki i wyraźnie okrojony przez kategorię wiekową, ma Olga Kurylenko. Mieliśmy więc kolejną, po "Hitmanie", prezentację dziewczyny Bonda, z "Quantum of Solace".

Dość długo trzeba też czekać na rozpoczęcie faktycznej akcji. Zanim Max zacznie "szaleć", będzie prowadził swoje śledztwo na własną rękę, co się strasznie wydłuża. Film z ciężkim klimatem, z efektywnym zakończeniem, taki właśnie jest "Max Payne". Ten cały schemat przypomina mi trochę "Mrocznego Rycerza". Tym razem zabrakło jednak tak wspaniałego czarnego charakteru oraz rozmachu.

Trudno stwierdzić czy obraz spodoba się miłośnikom gry. Z pewnością odnajdą jeszcze sporo nieścisłości i jak zwykle zrugają film i jego twórców. Jednak wyszła z tego bardzo solidna, klimatyczna produkcja. Z dobrym dźwiękiem i muzyką. Ze wspaniałymi, mrocznymi zdjęciami, kręconymi w Kanadzie. No i z bardzo dobrym Markiem Wahlbergiem, w roli samego Maxa. Czy doczekamy się kontynuacji? Scenka po napisach sugeruje, że tak, ale o wszystkim zdecydują jak zwykle pieniądze.

11 z 14 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Dostarczany do niektórych kin pod tytułem "Sour Shoes". zobacz więcej

Pressbook

O obsadzie — Mark Wahlberg (Max Payne) zagrał ostatnio w "Zdarzeniu" ("The happening") M. Nighta Shyamalana, a także "Królach nocy" ("We own the night"), których był współ-producentem. Do jego najnowszych filmów należą również "Strzelec" ("Shooter") Antoine’a Fuqua;, "Vince’ie Niepokonanym" ("Invincible") z Gregiem Kinnearem i "Czterech braciach" ("Four brothers") Johna... zobacz więcej

Komentarze 43

Avatar square 200x200

Justyna007 2013-12-31 4

[4/10] Dostateczny – Film na podstawie gry to zły pomysł. Nudny, drętwy, bez emocji.

justangel 2010-03-29 6

6/10 – Szczerze mówiąc nastawiałam się na to, że film ten będzie totalnym shitem (w sensie bezmózgowa nawalanka), a w grę nie grałam, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. W końcu po wielu miesiącach przemogłam się i włączyłam i byłam szczerze zaskoczona, bo wcale nie było tak źle. Film da się oglądać, nawet z przyjemnością. Nie jest to jakaś fenomenalna produkcja (pod jakimkolwiek względem), ale całość daję radę.

adamo20 2010-01-26 3

NUDA! – Dwa podejscia do filmu i dwa zakonczone twardym snem w polowie filmu …NUDA!

jarecki1984 2009-04-13

Totalne dno!!! – Ja jako fan serii max payne bardzo sie zawiodlem..to co bylo najfajniejsze w grze-czyli moment walki w zwolnionym tempie zostal w filmie praktycznie pominiety..wiec jak tu mozna mowic cokolwiek o spojnosci gry z filmem?g…. prawda.ot i banalna historyjka w amerykanskim stylu..zreszta fani gry pewnie przyznaja mi racje ze momenty strzelania w zwolnionym tempie byly w tej grze najlepsze,bez nich gra bylaby jedna z wielu kiepskich strzelanek..

lechu_1982 jarecki1984 2009-04-13 3

zgadzam się w 100%………..nic dodać nic ująć

master602 2009-02-28 8

8/10 – film dobry lecz zamało akcij i efektów specjalnych ale da sie przełknąć

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
muniez1 master602 2009-02-28

Mark Wahlberg przeplata dobre role (Infiltracja, Włoska robota) z takimi sobie (Zdarzenie) Niestety udaje mu się również zagrac bardzo słabo. Tak właśnie wypadł w Maxie Paynie. Wynudziłem się niesamowicie. Beznadziejny film
3/10
Te 3 punkty dla Mily Kunis :)

BartoszB master602 2009-03-03 6

Nie miałbym pretensji w tym filmie do Wahlberg’a, niestety ale cały film był ogromny rozczarowaniem, oczywiście patrzę tu okiem człowieka który grał w grę na PC. Nie wiem jak bym go ocenił gdybym nie miał z grą styczności. Nie mniej jednak film jest zwykły, normalny, bez wielkiego show. W tym filmie nie miało być dużo akcji, miał być klimatyczny, miał mieć mroczny, głęboki jak otchłań, przytłaczający klimat a jedynie co dostaliśmy to skrawki, resztki, dziwna historia, o dziwnym narkotyku co dawał dziwne uczucie czy nawet zdolności. Obejrzałem ten film i nie poczułem nic, ani zadowolenia ani zniesmaczenia, może lekki smak zawodu jak to po każdej wielkiej produkcji na podstawie gry.

mee_ae master602 2009-08-10 5

Szczerze zgadzam się z opinią Twoją BatroszuB. Film jest normalny, bez żadnego wow, nie przykuwa uwagi, po prostu taki sobie. Historia jest mieszanką scenariusza z gry, przerobioną na potrzeby filmu. Miło mnie zaskoczyło pojawienie się postaci Mony (szkoda że tak innej niż w grze), zagranej przez Mile Kunis,(szkoda że nie ginie jak w grze :D, aby pojawić się w następnej części). Co do klimatu, nie udało się reżyserowi zbudować go wcale.Film nie wciągający widza. Nie wspominam o odniesieniu się do gry, tzn. użycia spowolnienia czasu (efektu dzięki któremu gra stała się klasyczną w swoim rodzaju strzelanką), gdy Max Payne (Mark Wahlberg) strzela do kryminalisty z shotguna. Efekt zbędny i jak najbardziej nie potrzebny. Co do melancholi Max’a, w grze budowała ona atmosferę, tutaj jakby jej było za dużo i spowalnia akcję. Szczerze, jako fan gry liczyłem na coś więcej, ale jak napisał BartoszB, widz Max Payne’a dostaje skrawkową historię, nie porywającą, tworzącą przeciętny, a może wręcz słabą wizję gry na dużym ekranie. Szkoda. 4.7/10.

Współtworzą