Cienie we mgle 1991

Shadows and Fog

Mieszkańcy małego miasteczka szukają mglistą nocą mordercy atakującego ludność. Łączą się w rodzaj straży obywatelskiej, która ze swej strony terroryzuje odtwórcę roli głównej, Woody'ego Allena. Ma on bowiem brać udział w obławie, lecz pozostawia się go w niepewności co do samych wydarzeń, a wreszcie czyni zeń obiekt… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 5 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Woody Allen
jako Kleinman
Mia Farrow
jako Irmy
John Malkovich
jako Klaun
Madonna
jako Marie
Michael Kirby
jako Zabójca
James Rebhorn
jako Strażnik
Victor Argo
jako Strażnik
Daniel von Bargen
jako Strażnik
Camille Saviola
jako Pani domu
Tim Loomis
jako Karzeł
Katy Dierlam
jako Otyła pani

Fabuła

Mieszkańcy małego miasteczka szukają mglistą nocą mordercy atakującego ludność. Łączą się w rodzaj straży obywatelskiej, która ze swej strony terroryzuje odtwórcę roli głównej, Woody'ego Allena. Ma on bowiem brać udział w obławie, lecz pozostawia się go w niepewności co do samych wydarzeń, a wreszcie czyni zeń obiekt polowania. Anonimowy

Gatunek
Dramat, Komedia
Słowa kluczowe
morderstwo, surrealizm, lekarz, lustro zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1992-02-12 (świat)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
86 minut
Budżet
14 000 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 1

Avatar square 200x200

Redox 2009-11-29 7

Allen a’la Kafka! – Woody jakiego jeszcze nie znałem! Nie dość, że sprawnie łączy elementy grozy i absurdu, to śmieszy do łez. A cały "spektakl" przeprowadzony z niezwykłą błyskotliwością i fasonem.

Allen po mistrzowsku kreuje znamienity klimat, który przypomina ten z kafkowskiego "Procesu". Te wszystkie uliczki "sparaliżowane" mgłą, gorączka nastrojów i przytłaczająca atmosfera robią wrażenie. Czuć, że coś wisi w powietrzu, ale "to"… nie wybucha. Wątek, jak mogłoby się zdawać z seryjnym psychopatą, przeszedł całkowicie na dalszy plan i stał się jedynie podtekstem na neurotyczne zagrania Allena. Poza tym między wersami reżyser stawia ważne pytania – o istnienie Boga, granice ludzkiego umysłu.

Trochę jeszcze za mało wiem o ekspresjonizmie, ale wydaje mi się, że cel reżysera został osiągnięty. Momentami wydaje się nam, że oglądamy rodowity niemiecki film Murnau’a czy Langa z tamtego okresu. Szkoda, że Allen nie poszedł za tym stylem dalej w swojej karierze.

Świetnie poprowadzeni aktorzy (jak zwykle!), nienaganne, klimatyczne zdjęcia i szereg błyskotliwych dialogów sprawiły, że film Nowojorczyka od razu przypadł mi do gustu.

Ulubione teksty:

Irmy: Czy w takim razie jestem prostytutką?
Kleinman: Ale tylko mwedług definicji słownikowej.

Strażnik: Ktoś się tam czai. Tam, w tamtym zaułku.
Kleinman: Mam się rozpłakać czy może rzucić do ucieczki?

Prostytutka: Co robisz w tym cyrku?
Irmy: Połykam miecze.
Prostytutka: To także moja specjalność.

Gospodyni: Ale po co ci krawat? Idziesz przecież łapać psychopatę
Kleinman: A jeżeli spotkam mojego szefa? Jest czuły na tym punkcie. Walczę o awans.

Prostytutka: Kiedyś musiałam udawać, że jestem bliźniaczkami. Ale wtedy się napracowałam…

7/10

Współtworzą