Boogeyman 2 2007

Laura Porter zmaga się z długotrwałą fobią, polegającą na paraliżującym strachu przez czającym się w mroku legendarnym potworem – boogeymanem. Nie radząc sobie z opanowaniem sytuacji, w poszukiwaniu pomocy na własną prośbę zgłasza się do szpitala psychiatrycznego. Jednak pobyt tam bardziej przypomina horror niż terapię. Laura… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Danielle Savre
jako Laura Porter
Matt Cohen
jako Henry Porter
Chrissy Griffith
jako Nicky
Michael Graziadei
jako Darren
Mae Whitman
jako Alison
Renée O'Connor
jako Dr Jessica Ryan
Tobin Bell
jako Dr Mitchell Allen
David Gallagher
jako Mark
Johnny Simmons
jako Paul
Lesli Margherita
jako Gloria
Tom Lenk
jako Perry
Sammi Hanratty
jako Młoda Laura

Fabuła

Laura Porter zmaga się z długotrwałą fobią, polegającą na paraliżującym strachu przez czającym się w mroku legendarnym potworem – boogeymanem. Nie radząc sobie z opanowaniem sytuacji, w poszukiwaniu pomocy na własną prośbę zgłasza się do szpitala psychiatrycznego. Jednak pobyt tam bardziej przypomina horror niż terapię. Laura szybko uświadamia sobie, że pomysł, by stanąć oko w oko z własnymi lękami nie był najlepszy... opis dystrybutora

Gatunek
Horror, Dramat

Szczegóły

Premiera
2007-10-20 (świat), 2008-03-19 (dvd)
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
89 minut

Recenzje

O sequelach można z całą pewnością powiedzieć jedną rzecz - zwykle się nie udają. A „Boogeyman 2” jest doskonałym tego przykładem. 1

Przy filmie - zresztą z tej samej wytwórni co jedynka - nie pracował prawie nikt z twórców części pierwszej. Zmienił się autor scenariusza, zmienił się reżyser, inni są producenci (z wcześniejszej produkcji pozostał jedynie autor muzyki - Joseph LoDuca). A wszystkie te zmiany niewątpliwie działają na niekorzyść filmu.

Największym problemem w przypadku „Boogeymana 2” jest jego scenariusz, napisany przez Briana Sieve. Jest to dla niego pierwsza próba w tym fachu i z całą pewnością powinna być ostatnią (niestety nie jest, bo obecnie Brian może się „pochwalić” także scenariuszem „Boogeymana 3”). Sieve serwuje nam prostą, banalną historię Laury Porter, cierpiącej na specyficzną odmianę fobii - panicznie boi się legendarnego Boogeymana. Sama sobie z tym nie radzi, więc zgłasza się po pomoc do fachowców ze szpitala psychiatrycznego. I jak to w horrorach bywa, sam szpital nie do końca leczy swych pacjentów, a w dodatku pełne ciemnych zakamarków wnętrza kusząco oddziałują na wspomnianego Boogeymana, bo zaczyna on polowanie na kolejnych pacjentów ośrodka.

Dostajemy zatem liniową fabułę, polegającą na kolejnym eliminowaniu wszystkich, którzy plącząc się po ekranie, nieopatrznie zamienią kilka słów z uroczą pacjentką Laurą, a całość prowadzi do banalnego i zupełnie nie zaskakującego zakończenia.

Fani scen krwawych i obrzydliwych z pewnością znajdą w tym filmie coś dla siebie (choćby scenę z robakami), ale ktoś, kto zachwycił się częścią pierwszą, gdzie mieliśmy tajemnicę, napięcie i ciekawe nawiązanie do mitów kulturowych USA... Cóż, jemu ciężko będzie wytrwać do jego napisów końcowych.

Reżyserem jest Jeff Betancourt, który na koncie ma montaż m.in. filmów takich jak „Grudge - Klątwa” (1 i 2), „Egzorcyzmy Emilly Rose” czy „Ruiny” i który zapewne poczuł się gotów do nakręcenia samodzielnie filmu grozy. Jednak jeśli montaż wychodzi Betancourtowi całkiem nieźle, to reżyseria jest dla niego z pewnością zajęciem - jak na razie - zbyt poważnym. A aktorzy? Powiem krótko - na wyżyny się nie wznoszą, bardziej odrabiają pańszczyznę w dziedzinie gry aktorskiej, ale sam film niewiele od nich wymaga.

Ogólnie jest więc źle. Zwłaszcza jeśli oceniać film przez pryzmat części pierwszej (czy też oryginału). Odizolowanie małej grupy ludzi (amerykańskich nastolatków) i eliminowanie ich przez bliżej nieokreślone zagrożenie w przypadkowej (choć często schematycznej) kolejności to pomysł eksploatowany bezlitośnie przez mniej lub bardziej poważnych twórców horroru. Niestety zwykle z marnym skutkiem. Dlatego moim najpoważniejszym zarzutem wobec „Boogeymana 2” jest brak jakiejkolwiek oryginalności. Film nie zaskakuje, bo kompletnie nie ma czym zaskoczyć. Polecać go można tylko bardzo niewybrednym. Albo bardzo wytrwałym poszukiwaczom Najgorszego Horroru Świata.

Autor recenzji: Mariusz „Orzeł” Wojteczek

2 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Avatar square 200x200

mysza_007 2008-01-11 5

przyzwoity – można obejrzec , ale jak ktoś przegapi to nic sie nie stanie ………5/10

Współtworzą