Australia 2008

Koniec lat 30-tych zeszłego stulecia. Australia u progu II wojny światowej. Angielska arystokratka Sara Ashley (Nicole Kidman) przybywa do Australii, by odwiedzić męża, który jak odkrywa po przyjeździe - został zabity. Sara dziedziczy ogromne, podupadające ranczo i aby je uratować przyjmuje pomoc poganiacza bydła (Hugh Jackmanzobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 7 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 54 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Nicole Kidman
jako Lady Sarah Ashley
Bryan Brown
jako Król Carney
Jack Thompson
jako Kipling Flynn
David Wenham
jako Neil Fletcher
Hugh Jackman
jako Poganiacz
Bruce Spence
jako Dr Barker
John Jarratt
jako Sierżant
Ben Mendelsohn
jako Dutton
Bill Hunter
jako Szyper, Qantas Sloop
Essie Davis
jako Katherine
David Gulpilil
jako Król George
Barry Otto
jako Zarządca

Fabuła

Koniec lat 30-tych zeszłego stulecia. Australia u progu II wojny światowej. Angielska arystokratka Sara Ashley (Nicole Kidman) przybywa do Australii, by odwiedzić męża, który jak odkrywa po przyjeździe - został zabity. Sara dziedziczy ogromne, podupadające ranczo i aby je uratować przyjmuje pomoc poganiacza bydła (Hugh Jackman). Początkowa niechęć zmienia się z czasem w uczucie. Ciężką sytuację Sary komplikuje jeszcze bardziej wybuch wojny... Melman

Gatunek
Dramat, Romans, Western
Słowa kluczowe
druga wojna światowa, armia, miłość, morderca zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-12-26 (kino), 2008-11-14 (świat), 2009-09-01 (dvd)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Kraj produkcji
USA, Australia
Inne tytuły
Untitled Baz Luhrmann Project (Australia) (tytuł roboczy)
Czas trwania
165 minut
Budżet
130 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Po co zrealizowano ten film? 7
  • 2009-04-02
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Film w reżyserii Baza Luhrmanna, z jego i Ronalda Harwooda scenariuszem na ekranach kin w Polsce pojawił się pod koniec ubiegłego roku. Obejrzałam go po kilku tygodniach od premiery. Zacznę od pewnej deklaracji: nie przepadam za aktorstwem Kidman. Nie należę jednak do tych, którzy, tak jak poprzednik recenzujący Australię, lubi film „zjechać”. Zresztą nie tylko on. Często recenzenci nawet w najlepszych, nagradzanych wielokrotnie filmach usiłują doszukać się mankamentów. Krótko mówiąc, próbują znaleźć „dziurę w całym”. Ja, wręcz przeciwnie, staram się zawsze dostrzec coś pozytywnego. Nie oznacza to, że nie zauważam błędów czy celowo je pomijam. Próbuję po prostu znaleźć przysłowiowe „światełko w tunelu”, lecz nie bronię za wszelką cenę tego, czego obronić się nie da.

Film trwał wprawdzie 165 minut, ale nie powiem, żebym się na nim nudziła. Tematyka - miłość, której tłem jest Australia u progu II wojny światowej, myślę, zajmująca dla wielu widzów. Temat z pewnością istotny, ale nie mniej istotne tło: Australia - kraj szerokiej przestrzeni i wspaniałych widoków, wręcz niesamowitych krajobrazów!

Całkiem niedawno na forum padło pytanie, po co zrobiono ten film (z oceną 1/10). Właściwie ta opinia i ocena skłoniły mnie do napisania kilku zdań w jego obronie. Oto kilka argumentów. Wspaniałe zdjęcia, doskonała muzyka je ilustrująca, niezły scenariusz. Obraz zrealizowany z wielkim rozmachem. Niby wydaje się, że wszystko już było, wszystko można przewidzieć, ale chyba nie do końca. Mamy parę zaskakujących zwrotów akcji. Mimo że stwierdziłam na początku, iż nie przepadam za aktorstwem Nicole Kidman, jednak w roli Lady Sarah Ashley wypadła, moim zdaniem, więcej niż dobrze.

Po co nakręcono film? Aby zmienić panujący stereotyp, pokazać piękno i bogactwo kultury aborygenów. Aby pokazać więź, jaka istnieje między człowiekiem, a miejscem w którym żyje. Wreszcie, aby pokazać z jednej strony realizm, z drugiej zaś uniwersalizm opowiadanej historii.

Po co powstał ten film? A chociażby po to, żeby dać widzowi chwilę wytchnienia, zapomnienia, oderwania się od szarości życia codziennego. Wcale w moich dywagacjach nie chodzi mi o to, że film zawsze ma być lekki łatwy i przyjemny, chociaż nie uważam, aby Australia takim była. Może trochę baśniowa wręcz magiczna walka dobra ze złem, ale intrygująca. Widzimy też rdzennych mieszkańców Australii, których przybysze traktują z wyższością, no i oczywiście wiedzą , co jest dla nich najlepsze. Za wszelką cenę i na swoją modłę usiłują ich cywilizować. Stad pomysł na zamykanie aborygenów w gettach, na zabieranie dzieci rodzicom, przed czym oczywiście jako ludzie kochający wolność próbują się bronić. A do tego wszystkiego zabójczo przystojny Hugh Jackman w roli poganiacza, półkrwi aborygena, który z niemałym trudem próbuje „wyprostować ścieżki” zarozumiałej i pewnej siebie angielskiej arystokratki.

Nie wszystkie produkcje muszą być od razu arcydziełem, ale na pewno Australia zasługuje na więcej niż 1 z 10.

Poza tym któż z nas ma okazję bywać na antypodach? Myślę, że jednostki. A tu, siedząc wygodnie w fotelu, można podziwiać australijską florę i faunę. Ktoś powie, że od tego są filmy przyrodnicze. Być może, ale mnie to nie przeszkadza, że to film fabularny, który niesie ze sobą określoną treść, a że przy tej okazji mogę popatrzeć na obraz cieszący oko… to z pewnością nie jest jego wadą.

A poza wszystkim jaki ma być dramat? To pewna konwencja, której twórcy muszą się trzymać. W końcu po to są dramaty, żeby się wzruszać...

6 z 8 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Geneza scenariusza — Gdy Baz postanowił, że jego kolejny film będzie epicką historią osadzoną w Australii, przyszła pora na wymyślenie fabuły. Jak opowiada - "Moje filmy zawsze w jakiejś części opierają się na osobistym doświadczeniu. Otwartością i szczerością pragnę skłonić widzów do tego samego. Wracając do Paryża zacząłem myśleć o głównej bohaterce. Postanowiłem, że przejdzie ona... zobacz więcej

Komentarze 13

Avatar square 200x200

master602 2012-12-06 6

6/10 – dobry romans polecam

TCksp 2010-01-10 7

Dobry – Dobre kino z ciekawą fabuła, ale to co zasługuje na szczególne słowa uznania to plenery! Nicole Kidman w tym filmie moim zdaniem wypadła słabo.

Edith 2009-08-27 7

7/10 – Nie no dobry. Może być. Zwroty akcji, nieco zabawne sceny kiedy poganiacz "nabija się" z paniusi Ashley.

paleczka1993 Edith 2009-11-14

Jeden z ulubionych.

lulu85 2009-05-08 7

Dla rozluźnienia w niedzielne popołudnie przygoda, bajka i romans w jednym ;) – Film przyjemny, nie do zaszufladkowania, bo mamy tu trochę baśni, westernu, przygody, romansu, wojny i wreszcie kina familijnego ;) Trwał dość długo, ale szczerze muszę przyznać, że prawie cały film zleciał mi bez większego znudzenia. Spodziewałam się co prawda bardziej przygody w stylu Krokodyla Dundee, ale przynajmniej mnie zaskoczył swą wielowątkowością ;P spokojnie można rozsiąść się w domu na kanapie z przyjaciółmi i podziwiać krajobraz Australii oraz jakże miłego oku Hugh Jackmana :)

matt2 2009-04-01 1

1/10 – po co ten film nakręcono – Ze wzgledu na ocenę, nie poświęcę się nawet by opisać beznadziejność tego filmu. OMIJAĆ. Łukiem!

zinnn matt2 2009-05-13 8

> Kubek Bartosz o 2009-03-31 22:03 napisał:
> Ze wzgledu na ocenę, nie poświęcę się nawet by opisać beznadziejność tego filmu.
> OMIJAĆ. Łukiem!
trudno, co robić… może sobie jakoś poradzimy bez Twojego poświęcenia.

Współtworzą