Dzisiaj tańczę, jutro kocham 2006/I

Holiday

Doktor Daksh Suri z żoną Nandini i dwoma córkami, Samarą i Muskaan, spędzają długie wakacje na słonecznym wybrzeżu Goa. Dla Samary są to chwile wspaniałej zabawy, podczas gdy 19-letnia Muskaan jest smutna i zamknięta w sobie. Jednak pewnej nocy dziewczyna ogląda w hotelu niesamowity występ pary tancerzy. Od pierwszego wejrzenia… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Onjolee Nair
jako Muskaan
Dino Morea
jako Dino
Kashmira Shah
jako Alysha
Gulshan Grover
jako Daksh Suri, ojciec Muskany
Nauheed Cyrusi
jako Samara
Anahita Oberoi
jako Matka Muskany

Fabuła

Doktor Daksh Suri z żoną Nandini i dwoma córkami, Samarą i Muskaan, spędzają długie wakacje na słonecznym wybrzeżu Goa. Dla Samary są to chwile wspaniałej zabawy, podczas gdy 19-letnia Muskaan jest smutna i zamknięta w sobie. Jednak pewnej nocy dziewczyna ogląda w hotelu niesamowity występ pary tancerzy. Od pierwszego wejrzenia jest zauroczona przystojnym instruktorem tańca i jego niecodziennym stylem życia. Chciałaby pójść za głosem serca, jednak nie chce zawieść swojego ojca. Wkrótce będzie musiała stawić czoła uczuciom i zdecydować, czy ma odmienić swoje życie na zawsze... opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Musical, Romans
Słowa kluczowe
miłość, relacja ojciec-córka, taniec, nastolatka zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2006-02-10 (świat)
Kraj produkcji
Indie
Czas trwania
96 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Bollywoodzka wersja przeboju "Dirty Dancing". zobacz więcej

Komentarze 1

Avatar square 200x200

Barbarka88Rz 2012-10-01 3

kiepska indysjka kopia Dirty Dancing – Indyjska, bardzo (bardzo) wierna wersja "Dirty Dancing". Pierwsza połowa filmu nawiązuje także do części drugiej "DD", tej z Diego Luną…:)

Ciężko jest go ocenić, gdyż nie ma tu oryginalnych pomysłów, scenariusz jest kropka w kropkę z "DD", jest to scenariusz zerżnięty prosto z "DD", a nie inspirowany tym filmem.
Jeśli dodamy do tego brzydką główną aktorkę (ogromny minus), kiepskie piosenki i zero inwencji twórców wychodzi bardzo niefajny, nieciekawy twór:/ Bohater jest niezły co trochę ratuje wszystko, ale minimalnie.
Zawiodłam się, żałuję wydanej kasy, a na drugi raz już zawsze czytam opinie (nieprzychylne na fw).

kto nie oglądał amerykańskiego pierwowzoru… lepiej niech go oglądnie, bez porównania lepszy…
oglądanie tego indyjskiego- tylko na własną odpowiedzialność,

jeden z gorszych filmów bolly jakie oglądałam, ale na szczęście oglądałam go w dobrym towarzystwie więc miałam z kim ponarzekać i popłakać z żalu,

3-4/10, ale chyba za wysoko…

Współtworzą