Guru miłości 2008

The Love Guru

Pitka jest Amerykaninem, który porzucony przez rodziców w Indiach został wychowany przez lokalnego guru. Po latach zgłębiania tajników medytacji wraca do kraju z misją ratowania związku hokeisty Darrena Roanoke (Romany Malco), którego żona zostawiła dla skatera Jacquesa Grande (Justin Timberlake). Sam guru zaczyna interesować… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

W telewizji

HBO2, 28 grudzień 2016, środa 03:05 (Polska) zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 36 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mike Myers
jako Guru Pitka
Jessica Alba
jako Jane Bullard
Justin Timberlake
jako Jacques Grande
Romany Malco
jako Darren Roanoke
Meagan Good
jako Prudence
Verne Troyer
jako Trener Cherkov
Ben Kingsley
jako Guru Tugginmypudha
Omid Djalili
jako Guru Satchabigknoba
Telma Hopkins
jako Lillian
Trevor Heins
jako Młody Pitka
John Oliver
jako Dick Pants

Fabuła

Pitka jest Amerykaninem, który porzucony przez rodziców w Indiach został wychowany przez lokalnego guru. Po latach zgłębiania tajników medytacji wraca do kraju z misją ratowania związku hokeisty Darrena Roanoke (Romany Malco), którego żona zostawiła dla skatera Jacquesa Grande (Justin Timberlake). Sam guru zaczyna interesować się właścicielką klubu (Jessica Alba) i robi to w sobie tylko właściwym stylu. Czudi

Gatunek
Komedia

Szczegóły

Premiera
2008-06-20 (świat), 2009-02-17 (dvd)
Kraj produkcji
USA, Niemcy, Kanada
Czas trwania
87 minut
Budżet
62 000 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 6

Avatar square 200x200

Edith 2010-02-14 1

1/10 – Nie polecam nikomu nawet fanom Alby, tym bardziej nie na wielką nudę. – Z całym szacunkiem dla Alby, którą lubię akurat…
Po co tam zagrała?
Po co nakręcono ten film? – żeby rozśmieszyć? I powiedzcie mi że to w kinie puszczali?!
No nieeee. Porażka. Klęska. Humor w stylu "Borata" – może nie co lżejszy. Kurde uwielbiam komedie, uwielbiam pośmiać się na filmie, ale na tym w ogóle się nie śmiałam. Zero grymasu. Zero banana na twarzy. Film do bani. Dno i kilometr mułu. Po tym filmie jedyne co zostaje to ból głowy i zęba…i na co to komu?

Pitbull 2009-07-17 2

Słabiutko – Film bez konkretnej fabuły, aktorzy robią to zwykle Myers – robi z siebie idiotę, Alba – pokazuję swoją esencję piękności a Justin – nic nie robi, bo nic nie potrafi

borciuchy 2008-11-24 2

Słabizna. – Beznadziejny film. Z humorem bardzo niskich lotów. Do tego nudny.

korfu borciuchy 2008-11-24

no wlansie powiedizalbym z duzej chmury maly deszcz :>

Andrzej_Rogos 2008-11-19

Recenzja – Przed obejrzeniem filmu widziałem sporo opinii. Kilka pozytywnych, ale zdecydowanie więcej tych negatywnych. Z zasady nie ruszają mnie opinię innych, toteż po odpowiednio długim czasie również i "Love Guru" obejrzałem. Z nudy.
Co mogę powiedzieć? Powiedzieć mogę sporo, ale zrobię to raczej odpowiadając na często paające zarzuty pod adresem filmu:

- nuda:
Otóż zarzut jest nieprawdziwy. Zgodzę się z tym, że fabuła nie jest wymyślna, lecz pamiętać trzeba o tym, że jest to komedia, a zamierzeniem komedii nie jest zachwycać ambicją i zagmatwaną fabułą. Poza tym oglądając film czas płynie szybko, jest mnóstwo scen, które wcale nudne nie są. Zarzut więc odrzucam, oczywiście subiektywnie.

- płytkość:
Kolejny bezsensowny zarzut, kolejny raz trzeba podkreślić, że to miała być komedia. Ale najzabawniejsze jest to, że film wcale płytki nie jest. Pod przykrywką żartów i zabawnych linijek kryje się sporo życiowych prawd, do których dostrzeżenia naprawdę nie potrzeba szkła powiększającego. Również i z tym zarzutem się nie zgodzę.

- gra aktorka:
To moim zdaniem (oprócz kolejnego punktu) najbardziej nietrafiony zarzut. Osobiście odniosłem wrażenie, że Mike Myers naprawdę stworzył kreację. Mimika, ruchy, sposób mówienia i zachowywania się głównego bohatera naprawdę porażają, jest to coś więcej niż tylko aktorstwo, a ja osobiścię chylę czoła. Ben Kinglsey, Jessica Alba, Justin Timberlake na przyzwoitym poziomie. Zabawnie, z luzem – tak jak być powinno.

- nieśmieszne żarty – to, jak już wspomniałem, bardzo nietrafiony zarzut. Wynikać on może z tego, że część odbiorców nie zna języka angielskiego na wystarczającym poziomie, a napisy do filmu (lub też w przyszłości – o zgrozo – lektor) nie oddadzą natury tych żartów. A to dlatego, że mnóstwo z nich opiera się na grach słownych. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli ktoś potrafi odpowiednio zrozumieć żarty w oryginale, to nie może nie docenić ich klasy. A jest ona naprawdę wysoka. To specyficzne poczucie humoru, które powierzchownie sprawia wrażenie prostego żartu, ale gdyby pomyśleć nad tym troszkę dłużej, dochodzi się do wniosku, że niełatwo jest coś takiego wymyślić (vide sceny z prezentacjami Pitki). Once again – osobiście jestem pod wrażeniem. Nieczęsto śmieję się na filmach, tym bardziej w ostatnich latach, ale przy "Love Guru" kilka razy nie mogłem się powtrzymać.

Oczywiście przytoczyłem tylko kilka zarzutów kierowanych pod adresem filmu na forach filmowych. Są one jednak najlepszym dowodem na to, że na opiniach innych nie powinno się opierać do końca.

Jeśli znasz język angielski, jeśli odpowiada ci ciekawe, czasem abstrakcyjne poczucie humoru, jeśli lubisz szybką komedię z dobrymi aktorami, śmiesznymi żartami, przeplataną fajnie wykonanymi przerywnikami muzycznymi… to "Love Guru" jest dla Ciebie!

Moja subiektywna ocena to 8/10. Humor, aktorstwo, scenariusz – czego więcej chcieć od komedii?
Polecam.

antoHn 2008-07-17 1

nie ogladajcie nawet z ciekawosci hehe;d – caly film to nuda nuda i jeszcze raz nuda…wiekszosc scen w tym filmie to sceny z ktore maja na celu rozsmieszyc jednak w 90% sie to nie udaje i jest poprostu zenada;d !!pzdr

Współtworzą