Hostel 3 2011

Hostel: Part III

Scott (Brian Hallisay) z trzema kolegami wybiera się na swój wieczór kawalerski do Las Vegas. Na ich nieszczęście, znaleźli się na celowniku Elitarnego Klubu Łowieckiego, który urządza z okrutnych mordów prywatne widowiska.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kip Pardue
jako Carter McMullen
Brian Hallisay
jako Scott
John Hensley
jako Justin
Sarah Habel
jako Kendra
Chris Coy
jako Travis
Skyler Stone
jako Mike Malloy
Thomas Kretschmann
jako Flemming
Zulay Henao
jako Nikki
Nickola Shreli
jako Victor
Derrick Carr
jako Mossberg
Frank Alvarez
jako Mesa
Evelina Oboza
jako Anka

Fabuła

Scott (Brian Hallisay) z trzema kolegami wybiera się na swój wieczór kawalerski do Las Vegas. Na ich nieszczęście, znaleźli się na celowniku Elitarnego Klubu Łowieckiego, który urządza z okrutnych mordów prywatne widowiska. Beznickowy

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
gore

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2011-12-27 (świat), 2012-01-17 (dvd)
Wytwórnia
Raw Nerve
Stage 6 Films
RCR Media Group
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
88 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 3

Avatar square 200x200

bodek75 2013-08-21 6

Schematem nie różni się od poprzednich części – … ale to nie dziwi.
Dziwi natomiast to , że nawet mi się podobało.

i_darek1x 2011-12-26 3

Kiepski! – Nuda,nuda i jeszcze raz nuda ! A po za tym bez sensu…

Quagmire 2011-12-25 5

5/10 – Niezbyt przepadam za torture porn, a z filmów o hostelach oglądałem jedynie kiepską drugą część. Po ten film sięgnąłem ze względu na nazwisko Scotta Spiegela, wpół scenarzysty "Martwego zła 2" i człowieka który od wielu lat kręci się wokół Quentina Tarantino i Sama Raimi. Niestety w "Hostelu 3" nie uświadczymy jego dziwacznego, nieco raimiowskiego wizualnego stylu który pokazywał w takich B-klasowcach jak "Od zmierzchu do świtu 2" i "Intruder". Szkoda, bo nadałoby to jakiegoś indywidualnego rysu temu taśmowemu produktowi skierowanemu na rynek DVD.

Jednak ten produkt nie jest aż taki zły, oczywiście aktorstwo jak i zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia ale zadbano o kilka mniej lub bardziej przewidywalnych zwrotów akcji, zniwelowano do niezbędnego minimum sceny wicia, jęczenia i spazmów, a także dodano parę ciekawych pomysłów (twarz blondyna i sado-maso Neytiri z Avatara hehe). Dzięki temu ma się wrażenie, że jakaś tam szczątkowa fabuła posuwa się do przodu a film nie polega jedynie na losowej wymianie krzyczących na fotelu tortur.

Być może miałem tak niskie oczekiwania, że nie potrafię całkowicie zjechać tego filmu ale w zalewie gniotów na rynek video wydaje się on czymś średnim a to już pewien sukces. Amerykanie mówią chyba na takie filmy "guilty pleasure" czyli wziąć przyjaciół, piwo i chipsy a potem modlić się żeby nikt nie zauważył twojego 5/10 w profilu :)

Współtworzą