Marley i ja 2008

Marley & Me

Jenny i John Grogan - młoda para, rozważająca zmieniającą całe życie decyzję o posiadaniu dziecka. Wtedy pojawia się Marley... milutki, śliczny i pocieszny szczeniaczek labrador, któremu posłuszeństwo i dyscyplina są zupełnie obce, zatem szybko zamienia dom Państwa Grogan w strefę katastrofy. Z sercem tak dużym jak apetyt na… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 5 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 47 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jennifer Aniston
jako Jennifer Grogan
Owen Wilson
jako John Grogan
Haley Bennett
jako Lisa
Eric Dane
jako Sebastian
Alan Arkin
jako Arnie Klein
Nathan Gamble
jako Patrick (lat 10)
Sandy Martin
jako Debbie
Clarke Peters
jako Wydawca
Jennifer Butler
jako Reporterka
Haley Hudson
jako Debby
Jimena Hoyos
jako Sandra
Anthony C. Brown
jako Pracownik gazety

Fabuła

Jenny i John Grogan - młoda para, rozważająca zmieniającą całe życie decyzję o posiadaniu dziecka. Wtedy pojawia się Marley... milutki, śliczny i pocieszny szczeniaczek labrador, któremu posłuszeństwo i dyscyplina są zupełnie obce, zatem szybko zamienia dom Państwa Grogan w strefę katastrofy. Z sercem tak dużym jak apetyt na kłopoty, Marley towarzyszy parze we wzlotach i upadkach, nowych pracach, nowych domach i niekończących się wyzwaniach, związanych z powiększającą się rodziną. Ostatecznie, John i Jenny dochodzą do wniosku, że najgorszy pies na świecie, tak naprawdę wydobywa z nich to, co najlepsze. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia, Familijny, Dramat
Słowa kluczowe
miłość, przyjaźń, szpital, seks zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-03-20 (kino), 2008-12-25 (świat), 2009-09-15 (dvd)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Marley and Me (USA) (alternatywna pisownia)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
120 minut
Budżet
60 000 000 USD

Recenzje

Na psa urok 6
  • 2013-08-12
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Od zarania dziejów pies nazywany jest przez człowieka najlepszym przyjacielem. To właśnie temu czworonogowi człowiek może bezgranicznie zaufać i wyznać swoje największe sekrety, to właśnie pies oferuje bezinteresowną przyjaźń do końca swoich dni. Motyw psa, jako najlepszego przyjaciela, często jest wykorzystywany przez filmowców. Na ruszt brane są historie wymyślone, jak również te, które wydarzyły się naprawdę. Jednym z takich filmów jest Marley i ja na podstawie autobiograficznej powieści autorstwa Johna Grogana.

Jenny i John są młodym małżeństwem, które właśnie zamieniło Michigan na Florydę. Razem z nimi mieszka nieokiełznany labrador o imieniu Marley. Z czasem pomiędzy Jenny a Johnem dochodzi do małych kłótni i pierwszych małżeńskich kryzysów. Praca i stres związany z wychowaniem dzieci powodują, że plany i marzenia muszą odejść w niepamięć. Wiernie u boku Jenny i Johna podąża Marley. Pomimo tego że jest strasznie niesforny i pożera wszystko, co napotka na swojej drodze, ma niepodważalne miejsce w sercach swoich właścicieli.

Pierwsze kilkanaście minut filmu to prawdziwy popis Marleya i jego niszczycielskiego podejścia do życia. Pies zjada tapetę ze ścian, gryzie skarpetki, niszczy meble w mieszkaniu, nie słucha swoich właścicieli, co często doprowadza do zabawnych sytuacji. To właśnie on jest magnesem, który przyciąga uwagę i nie pozwala odejść od ekranu. Z wielką przyjemnością ogląda się wyczyny słodkiego labradora, który niczym tornado niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze. Z czasem film staje się jednak coraz poważniejszy, potrafi chwycić za serce, wzruszyć i sprawić, że nie jednemu twardzielowi zeszklą się oczka.

Oczywiście pierwszoplanową gwiazdą tego filmu jest Marley, brawurowo odegrany przez psa rasy labrador. Na ekranie pomagają mu prawdziwe hollywoodzkie gwiazdy komediowych produkcji - Jennifer Aniston oraz Owen Wilson. Jennifer wciela się w postać Jenny, natomiast Owen gra Johna. Oboje poprawnie wywiązują się ze swoich zadań, tworząc bardzo wiarygodne postaci. Smaczku natomiast dodają także drugoplanowe role Alana Arkina, który wciela się w postać szefa Johna oraz Kathleen Turner grającą treserkę psów.

Historia opowiedziana przez Davida Frankela to słodki komediodramat obsypany nutką goryczy. Pomimo tego że niekiedy obraz ten wkracza na cięższe tematy, jest idealną, pełną ciepła i pozytywnych emocji historyjką, która idealnie sprawdzi się na chłodne jesienne wieczory. No bo z kim spędzać czas, jak nie ze swoim najlepszym przyjacielem?

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

O twórcach — DAVID FRANKEL (reżyseria) wyreżyserował przebojowy film "Diabeł ubiera się u Prady" ("The Devil Wears Prada") z Meryl Streep i Anne Hathaway. Współpracuje z HBO dla którego reżyseruje serial "Ekipa" ("Entourage"), za co w 2005 roku nominowano go do nagrody Emmy. Dla HBO reżyserował też seriale "Seks w wielkim mieście" ("Sex and the City") i "Kompanię braci" ("Band... zobacz więcej

Komentarze 23

Avatar square 200x200

monikawawa 2010-05-14 3

Słaby film – Oglądałam go ze znajomymi i mimo wesołej atmosfery film nas zawiodl. Wszyscy czekalismy jak zdechnie pies bo wiedzielismy, ze i film sie wtedy skonczy. Jakbym ogladala sama te produkcje to pewnie bym usnela.

Novqa 2009-08-28 5

Marley – jak zawsze książka okazała się o wiele, wiele bardziej ciekawsza niż film; z filmu podobało mi sie tylko zakończenie (tak jak w przypadku książki – ryczałam jak bóbr ;) oraz scena Marleya idącego obok samochodu na autostradzie :D Aniston i Wilson w ogóle wg mnie nie pasowali jako Jenny i John Groganowie, jakoś inaczej wyobrażałam sobie tą parę po przeczytaniu książki.

Michal_Dajer 2009-08-17 7

Przyjemna produkcja – Muszę przyznać, iż jest to bardzo przyjemna produkcja w którym pokazuje się jakim uczucie wytwarza się pomiędzy ludźmi a psem. Nie od dzisiaj wiadomo, iż jest on najlepszym przyjacielem człowieka, ale czasem się na to nie zwraca uwagę. Takie produkcje jednak pokazują jedno – nie ważne co powiesz, co zrobisz on i tak cie będzie kochał.

Bardzo fajny film. Spodziewałem się czegoś innego, typowej komedii a dostałem fajną opowieść o miłości piesko-ludzkiej.

Moja ocena: 7/10

marecky 2009-05-15 4

dla dzieci, które mają psy i dziewczyn poniżej 20 lat – film banalny w sumie po trochu o wszystkim więc i o niczym, zakonczenie tak infantylne jak I epizod Gwiezdnych Wojen – dotrwałem do końca tylko ze względu na Jennifer Aniston

Zobacz wszystkie 6 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Odi marecky 2009-05-15 8

Banalny, owszem, ale czy to Aniston trzyma przy tym filmie? Tego bym nie powiedział. Raczej, bardzo przyjemna atmosfera, niby wszystko na różowo, ale nie bez komplikacji. No i przede wszystkim bardzo wzruszające zakończenie, robi z tego filmu znośną produkcję.

Marcin_Moszyk marecky 2009-05-15 7

Baaardzo przyjemna i lekka komedia. Dobrze zrobiona i dobrze zagrana. Wszystkim, którym podobał się film polecam lekturę książki, jest 100 razy zabawniejsza i zawiera dużo więcej śmiechowych historyjek z życia Marleya ;)

krzysioPL marecky 2009-05-15 9

Film mi sie podsobal, bede szczery poplakalem sie na koncu choc nastawilem sie na przykry koniec. Warto bylo obejrzec nie tylko dziewczynom ;)

Widim marecky 2009-08-10 9

Bardzo dobry i przyjemny film. Nastawiłem się na komedie i rzeczywiście przez pół filmu świetnie się bawiłem. Koniec bardzo wzruszający. Ale co najważniejsze – niestety taki los czeka każdego psa i jego właściciela (w tym mnie), dzięki temu jeszcze lepiej trafia do odbiorców. Gra aktorska ok. Cudowna Jennifer Aniston. :] Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika psów. 9/10

Beznickowy marecky 2009-10-04 3

Nie rozumiem tych zachwytów nad tym "dziełem". Pomijając nudną fabułę i słabą obsadę, historia nie bawi, ani nie wzrusza zbytnio. Narracja jest chaotyczna, a wszystko prowadzi do przewidywalnego finału. Niewątpliwie reżyser powinien skupić uwagę na emocjach członków rodziny (co z tego, że to postacie drugoplanowe, bo pies ważniejszy), ale mając aktorów z średniej półki, nic dziwnego, że jest to film bez wyrazu. Nie oglądać, chyba że chcecie mieć psa w domu.

matt2 marecky 2010-01-24 5

Film bardzo średniawy. Długi i przynudnawy. ogląda się go do około połowy lekko, jednak jako że żółwi postęp fabuły nie przyśpiesza w żadnym jego punkcie, staje się w końcu uciążliwy.
Na uznanie zasługuje konstrukcja, którą określił bym mianem felietonu. Cały film to jeden wielki felieton (czyli dokładnie to czym się zawodowo zajmował główny bohater). Takiego czegoś jeszcze nie było, by na łączyć zawód bohatera z sposobem wykonania filmu. Dlatego oceniam go dobrze: 5/10

Camil21 2009-04-24 9

świetny film – film wydaje się byc poniekąd banalny ale po jego obejrzeniu stwierdzam, że na pewno taki nie jest 8/10

Współtworzą