Zakochany Nowy Jork 2008

New York, I Love You

New York, I Love You składa się z 10 krótkich filmów (pierwotnie było ich 12, ale przed oficjalną premierą kinową usunięto dwie nowele – w reżyserii Scarlett Johansson i Andrieja Zwiagincewa). Każdy z nich opowiada o różnych formach miłości, wszystkie łączy oczywiście tytułowy Nowy Jork. Mamy więc: kieszonkowca, który spotyka… zobacz więcej

Reżyseria
,
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 18 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Natalie Portman
jako Rifka
Shia LaBeouf
jako Jacob
Blake Lively
jako Dziewczyna
Rachel Bilson
jako Molly
Robin Wright
jako Anna
Olivia Thirlby
jako Aktorka
Orlando Bloom
jako David
Ethan Hawke
jako Pisarz
Anton Yelchin
jako Chłopak w parku
Maggie Q
jako Dziewczyna do towarzystwa
John Hurt
jako Kelner

Fabuła

New York, I Love You składa się z 10 krótkich filmów (pierwotnie było ich 12, ale przed oficjalną premierą kinową usunięto dwie nowele – w reżyserii Scarlett Johansson i Andrieja Zwiagincewa). Każdy z nich opowiada o różnych formach miłości, wszystkie łączy oczywiście tytułowy Nowy Jork. Mamy więc: kieszonkowca, który spotyka na swojej drodze miłość, młodą chasydzką kobietę, która ma wyjść za mąż, pisarza, który szuka tematu, artystę w poszukiwaniu modelki, kompozytora, który musi coś przeczytać, dwie kobiety, których losy zostaną złączone, mężczyznę, który zabiera dziecko do Central Parku, spotykających się kochanków, parę, która wybiera się na spacer w swoją rocznicę, chłopaka, który idzie na studniówkę z dziewczyną na wózku inwalidzkim i wreszcie – emerytowanego piosenkarza, który rozważa samobójstwo. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Romans
Słowa kluczowe
kawa, wózek inwalidzki, miłość, seks zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2010-05-07 (kino), 2008-09-06 (świat), 2010-11-18 (dvd)
Dystrybutor
ITI Cinema
Kraj produkcji
USA, Francja
Inne tytuły
New York, je t'aime (Francja)
Czas trwania
110 minut
Budżet
14 700 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 6

Avatar square 200x200

missblair 2010-07-31 8

Nowy Jork czy Paryż (subiektywne wrażenia)? – 'Paris, je t'aime’ oglądałam dość dawno, ale najbardziej zapadł mi w pamięć segment z Portman. Lubię takie historie, proste, a jednak pięknie opowiedziane. Najbardziej zachwycił mnie tekst postaci Portman, ten o porach roku, przemijającej miłości i sam monolog jej filmowego chłopaka. Piękne. Magia w słowach.
Przypominam sobie, że jeszcze historia małżeństwa, w którym bodajże żona była śmiertelnie chora (?) mnie zauroczyła. I chyba jeszcze jeden fragment mi się spodobał, ale nie jestem w stanie teraz odświeżyć pamięci.

Co do 'New York, I love you'… Na wstępie – cholernie spodobał mi się motyw przyjezdnej kobiety, która stanowiła spoiwo łączące historie wszystkich tych ludzi. W porównaniu z pierwowzorem jest to pomysł przydatny i oryginalny (bo wielu zarzuca wtórność i naśladownictwo, ale sądzę, że czasem niełatwo o nowatorskie pomysły; mnie to bynajmniej nie przeszkadzało). Wątek z Bradleyem Cooperem i tą blondynką kojarzył mi się z filmem 'Unmade Beds' (cały motyw z romansem Very, bardzo subtelne i magiczne sceny erotyczne, bazujące często na niedopowiedzeniach, polecam obejrzeć!). Historia ze śpiewaczką, chociaż dla mnie nie do końca zrozumiała, zachwycała samą obecnością Julie Christie. Gdy pojawiła się na ekranie w białej sukni z bukietem fiołków, nie byłam w stanie oderwać od niej wzroku. Coś niesamowitego, kobieta ma pewnie grubo ponad 60 lat, a jest taka piękna! Kamera musi ją kochać. Oba 'dialogi papierosowe', szczególnie Ethan Hawke z tą jego uroczą gadką ; D. Genialna historia dziewczyny na wózku aka aktorki, nieco absurdalna i zaskakująca. Również podczas wątku staruszków się naśmiałam – te dialogi, mistrzowskie! Aktora pamiętam wciąż z roli eks-scenarzysty w 'Holiday', uroczy starszy pan, gdziekolwiek by nie grał. Historia malarza i Chinki oraz wątek z Bloomem i Ricci też mi się podobały (ten drugi mógłby nawet być rozwinięty na pełnometrażówkę, jak już ktoś w jakimś temacie zauważył). No i się powtórzę, ale ta babeczka z kamerą świetna – aż chce się wsiąść w samolot, wziąć kamerę/aparat do ręki i szukać, jak ona, ulotnych i magicznych chwil codzienności – zwykłych, a jednak niesamowitych. Takie filmy pokazują, że warto żyć dla tych chwil. Jestem na tak, duże i oczarowane TAK.

justangel 2010-05-17 7

7/10 – Na ten film trafiłam przypadkiem, bo na ogół obrazy które mają takie nędzne tytuły są kiepskimi komediami romantycznymi, których nie znoszę… A tutaj, ku mojemu zaskoczeniu, nie było mdłych dialogów i banalnych dowcipów. To kilka krótkich historii, które pokazują nam Nowy Jork, z jego różnorodnością, kolorami, i nocą i dniem, a przede wszystkim pokazują jego mieszkańców, którzy całym sercem kochają to miasto.
Po tym filmie chyba każdy ma ochotę tam pojechać. Może nie na zawsze, ale przynajmniej na jakiś czas.

Trophy justangel 2011-07-26 7

Ja odkąd pamiętam mam ochotę zwiedzić NYC.
Też przypadkiem trafiłam na film w telewizji. Kilka ciekawych historyjek. Najbardziej podobał mi się segment o staruszkach i o balu maturalnym.

justangel justangel 2011-07-26 7

Po tym filmie też miałam taką ochotę by zwiedzić, albo nawet lepiej zamieszkać na jakiś czas w NY:) A generalnie nie jestem "wielbicielem" USA i chętniej zamieszkałabym gdzieś w Europie czy na Wschodzie, więc tym bardziej chylę czoła przed twórcami, że przekonali mnie tym filmem do swojego ukochanego miasta.

ALVAREZ 2010-02-01

MIESZANE ODCZUCIA – Mieszane odczucia.Jako całość niezbyt mnie zachwycił,wręcz pozostawił niedosyt.Inaczej spoglądałem natomiast na niektóre z przedstawionych historii.Pozostaje żal,że właśnie z nich nie powstał odrębny film.Wtedy byłoby się czym zachwycać.Właściwie łączenie wszystkiego w jedną całość uważam za chybiony pomysł.Nie wiem jakiemu celu miało to służyć.

i_darek1x 2010-01-31 5

Średni ! – Melancholijny,spokojny,stonowany…
Głównym atutem filmu jest obsada !Co do części z których się składa – nie są to jakieś kamienie milowe kinematografii …
Ot taki sobie film trochę do zastanowienia i zadumy ,nad tematem który jest jak morze czyli Miłość !
Można zobaczyć czemu nie ,ale nie radzę za dużo oczekiwać .

Współtworzą