Nine - Dziewięć 2009

Nine

Guido, światowej sławy egocentryczny reżyser filmowy, próbuje uporządkować swoje życie prywatne i odzyskać utraconą wenę twórczą. W zmaganiach z problemami pomaga mu - i przeszkadza - grono kobiet jego życia: zdradzana żona Luisa, kochanka Carla, przyjaciółka Lily, dziennikarka modowa Stephanie, muza Claudia oraz duch jego… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 56 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Daniel Day-Lewis
jako Guido Contini
Marion Cotillard
jako Luisa Contini
Penélope Cruz
jako Carla
Nicole Kidman
jako Claudia
Judi Dench
jako Liliane La Fleur
Kate Hudson
jako Stephanie
Sophia Loren
jako Matka Guido
Fergie
jako Saraghina
Ricky Tognazzi
jako Dante
Giuseppe Cederna
jako Fausto
Elio Germano
jako Pierpaolo
Andrea Di Stefano
jako Benito

Fabuła

Guido, światowej sławy egocentryczny reżyser filmowy, próbuje uporządkować swoje życie prywatne i odzyskać utraconą wenę twórczą. W zmaganiach z problemami pomaga mu - i przeszkadza - grono kobiet jego życia: zdradzana żona Luisa, kochanka Carla, przyjaciółka Lily, dziennikarka modowa Stephanie, muza Claudia oraz duch jego matki. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Musical, Romans
Słowa kluczowe
ucieczka, zdrada, ksiądz, kłamstwo zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2010-01-22 (kino), 2009-12-03 (świat), 2010-10-15 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Weinstein Company, The
Relativity Media
Marc Platt Productions zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Włochy
Inne tytuły
Dziewięć (Polska) (tytuł roboczy)
Untitled Rob Marshall Project (USA) (tytuł roboczy)
Czas trwania
118 minut
Budżet
80 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 8 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Do roli Stephanie Necrophuros, którą w filmie zagrała Kate Hudson, brane pod uwagę były Anne Hathaway (I) i Sienna Miller zobacz więcej

Pressbook

Z Brodwayu do Hollywood — "Dziewięć" to brawurowo zrealizowany, nowatorski musical, zainspirowany nagrodzoną na Broadway’u sztuką, która z kolei powstała z inspiracji filmem. Tak "Dziewięć" zatoczyło pełne koło: od filmu do filmu. Filmowe korzenie miało także kilka innych znaczących broadwayowskich produkcji. Teatralne "Dziewięć" było historią o sztuce, marzeniach, miłości, emocjach i... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 8

Avatar square 200x200

emeeu 2010-03-15

zbyt wysokie oczekiwania przeszkadzają… – po obejrzeniu w grudniu zwiastuna (dziwna forma, ale słownik nie podkreślił, więc zostawiam) gotowy byłem film obejrzeć natychmiast. niestety data premiery polskiej bardzo mnie rozczarowała – nie mogłem doczekać się wizyty w kinie. mój zapał ostudziły jednak recenzje i opinie użytkowników. i dobrze się stało – na film poszedłem ze względu na swoją dziewczynę. ona wyszła zachwycona (Chicago podobało jej się średnio), ja osobiście uważam film za dobry. nie oczekiwałem wiele i dlatego się nie zwiodłem.
na film trzeba pójść z nastawieniem jak na operę – niezbyt rozbudowana fabuła, wręcz szczątkowa, dużo muzyki, śpiewu i, w tym przypadku, tańca. jak na musical moim zdaniem, historia jest ciekawa, chociaż nie dorównuje Hair lub Cry-Baby (widziałem film dawno temu młodymi oczami, więc sporo mogło się zmienić). oprawa muzyczna jest dość nierówna – rewelacyjne piosenki "Be Italian" czy "Cinema Italiano" kontrastują z nieco nudnymi takimi jak "My Husband Makes Movies". taniec w wielu przypadkach może nie jest oszałamiający, ale dużo zarzucić mu nie można. niewątpliwym plusem filmu są dość rzadkie, ale piękne widoki i, choć nieco wymuszone, błyskotliwe dialogi (np. dziennikarzy i Guido na konferencji prasowej).
zdecydowanym minusem filmu są głównie zbyt duże oczekiwania. mnie dodatkowo raziła jeszcze gra Marion Cotillard i akcent Guido (podejrzewam, że to drugie zamierzone).
podsumowując: nie odradzam filmu, ale też gorąco nie zachęcam. nie żałuję, że poszedłem – oglądało mi się go bardzo przyjemnie a teraz przyjemnie słucha "Be Italian". ale myślę, że jeżeli obejrzeć ten film, to tylko w kinie – w domu wiele straci na swoim uroku.

i_darek1x 2010-02-15 4

Dostateczny ! – Kilka aktorek prezentuje się świetnie(Penélope Cruz,Kate Hudson,Marion Cotillard,Nicole Kidman) ,głównie chodzi mi o kreacje i taniec pełen zmysłowości .
Co do śpiewania przez te aktorki ,też nie można nic zarzucić …
Natomiast kiepsko wypadają :Judi Dench(koszmar) i Daniel Day-Lewis mógł by darować sobie to śpiewanie …
A Sophia Loren się nie wysiliła no cóż nie te lata…
Ogólnie film jest słaby ,co prawda nie liczyłem na żadną rewelację musical to tylko musical trzeba to lubić i tyle !

drfalck 2010-01-30 1

Pierwszy film z którego wyszedłem z kina – Pierwszy film z którego wyszedłem z kina. Bez tempa. nudny. nic sie nie dzieje. Kompletny zawód.
Nie ma ani jednej piosenki która może stać się hitem. Mouline Rouge to hit, Chicago dobre a to tragedia.

nathalie drfalck 2010-02-10 8

Zastanawia mnie tylko jedno. Skoro wyszedłeś i nie widziałeś całego filmu, jak możesz stwierdzać, że nie było tam żadnej piosenki, która mogłaby być hitem ? Może po Twoim wyjściu coś zaczęło się dziać ?

drfalck drfalck 2010-02-10 1

Wyszedłem po 80 minutach wiec nie sadze aby później była nagla zmiana akcji

jacks 2010-01-23 6

6/10 – nie za ciekawie – Niestety nie ma porównania do dobrego Chicago i bardzo dobrego Moulin Rouge. Nine wypada co najwyżej średnio. Gwiazdorska obsada, świetna scenografia, rewelacyjna muzyka – oto plusy. Poza tym nic szczególnego. Polecam wytrwałym kinomaniakom.

Kothbiro jacks 2010-02-08 5

Faktycznie po bardzo dobrym "Chicago" spodziewałem się po Marshallu czegoś więcej. Zawiodłem się przede wszystkim właśnie na muzyce, która w musicalu odgrywać powinna przecież najważniejszą rolę. Żaden z utworów nie zapadł mi w pamieć. W przypadku "Chicago" już po pierwszym seansie przez kolejny tydzień chodziło mi po głowie finałowe "All That Jazz".

Beznickowy jacks 2010-07-15 5

I ja też się zawiodłem. Nuda. Piosenki bez rewelacji. Day-Lewis, Cotillard i Cruz dobrze odegrali swoje role, ale co z tego skoro scenariusz leży. Większość czasu to kompletna nuda, poza występem Penelopy, ale z góry zastrzegam, że jestem wielbicielem jej urody.

Współtworzą